Rozmowa z Olivią Kowalczyk

Nowa Królowa Parady Dnia Konstytucji 3 Maja w Chicago: „Wiem, że to nie tylko korona i piękna suknia”

2025-04-04 18:39

17-letnia Olivia Kowalczyk od niedawna dzierży koronę Królowej Parady Dnia Konstytucji 3 Maja. Przyznaje, że od najmłodszych lat było to jej marzeniem i zdradza, że intensywnie przygotowywała się do tegorocznych wyborów, w których zwyciężyła. W rozmowie z „Super Expressem” opowiedziała o planach i marzeniach, ale i wyzwaniach, które wiążą się ze zdobytym przez nią tytułem.

- Skąd pomysł, by wziąć udział w tych wyborach?

- Jak każda mała dziewczynka, chciałam być księżniczką. Biorąc udział w chicagowskiej Paradzie 3 Maja od najmłodszych lat, widziałam te piękne dziewczyny w balowych sukniach, w koronach na głowach, machające do wszystkich ludzi, otwierające paradę i pragnęłam być jedną z nich. W tym roku, zgłaszając swoją kandydaturę, chciałam żeby ta „mała dziewczynka” miała szansę to marzenie zrealizować. Wiem, że królowa to nie tylko korona i piękna suknia, ale obowiązki, wyzwania, a przede wszystkim godne reprezentowanie Polonii i dawanie przykładu młodym. Chcę być wzorem dla młodych Polek i Polaków, moich rówieśników. Jestem przekonana o mojej pasji do pracy społecznej i pomaganiu innym. Chciałabym tę pasję zaszczepić w innych młodych ludziach.

- Jak przygotowywałaś się do wyborów?

-Przygotowania były intensywne. Oprócz pracy nad prezentacją talentu, dużo czasu poświęciłam na przygotowanie odpowiedzi na potencjalne pytania od jury. Pani Ewa Rumiński i poprzednie królowe i damy dworu były nieocenionym źródłem informacji i wszelkiej pomocy. Starałam się również doskonalić swoje umiejętności komunikacyjne i publicznego wystąpienia.

- Każda z kandydatek miała za zadanie zaprezentować swoje talenty. Jakimi pochwaliłaś się przed komisją?

- Przed komisją zaprezentowałam swoje umiejętności taneczne. Taniec jest moją pasją od wielu lat i jako wieloletnia tancerka Zespołu Pieśni i Tańca „Wici” wiedziałam, że to właśnie taniec będzie najlepszym sposobem na zaprezentowanie części polskiej kultury. Wraz z moim kolegą z zespołu, Szymonem Wielgusem, zaprezentowaliśmy wiązankę tańców łowickich. Z tego miejsca chciałabym serdecznie podziękować naszej choreograf Kindze Wojdyle za przygotowanie układów tanecznych i za czas, który spędziła z nami w czasie prób oraz Szymonowi za towarzyszenie mi w tych tańcach.

- Jesteś absolwentką polskiej szkoły?

- Nadal uczęszczam do polskiej szkoły im. Juliusza Słowackiego w Wheeling i w tym roku będę zdawać maturę. Polska szkoła pozwoliła mi rozwijać znajomość polskiego języka, kultury, historii, wiedzy o Polsce i polskich tradycjach, które od najmłodszych lat kultywowaliśmy w domu.

- Przez najbliższy rok będziesz reprezentować Polonię. Co to dla Ciebie znaczy?

- To dla mnie ogromny zaszczyt i odpowiedzialność. Czuję się łącznikiem między dwoma kulturami i chcę jak najlepiej wypełniać tę rolę.

- Którą z polskich tradycji chciałabyś zaszczepić wśród swoich amerykańskich przyjaciół?

- Kilka lat temu spędziliśmy wigilię Bożego Narodzenia z naszą amerykańską rodziną i bardzo spodobał im się zwyczaj łamania opłatkiem. Chciałabym podzielić się z moimi amerykańskimi przyjaciółmi tradycjami świąt Bożego Narodzenia, szczególnie wigilijną wieczerzą. Uważam, że jest to piękny czas pełen ciepła, rodzinnej atmosfery i wyjątkowych potraw, który mógłby im się spodobać.

- Przed tobą rok pełen wyzwań. Co chciałabyś uczynić swoim priorytetem w pracach na rzecz Polonii?

- Moim priorytetem jest zaangażowanie młodych ludzi w działalność Polonii. Chciałabym stworzyć więcej inicjatyw i wydarzeń, które przyciągną młodsze pokolenie i pomogą im odkryć swoje polskie korzenie. Chciałabym również współpracować z liderami organizacji, takich jak Komitet Królowej Parady, Legion Młodych Polek, Heritage Leaders, NEXT, Bal Kopciuszka, aby wspólnymi siłami docierać do większej liczby młodzieży. Z mojego doświadczenia widzę, że dużo młodych ludzi nie ma pojęcia o tych organizacjach, ich wartościach i działalności. Dobrym pomysłem jest, aby pójść do polskich szkół, aby mówić o tych wszystkich organizacjach, ich celach i założeniach. To pomoże przyciągnąć więcej młodych ludzi.

- Czy myślisz o studiach?

- Tak. Interesuje mnie biznes i stosunki międzynarodowe, a następnym etapem będzie prawo. Chciałabym w przyszłości pracować w korpusie dyplomatycznym.

- Twój grafik jest już pewnie wypełniony po brzegi. Znajdujesz miejsce na czas wolny i marzenia?

- Przyznam, że znalezienie czasu wolnego bywa wyzwaniem, ale staram się zachować równowagę. Marzę o podróżach, poznawaniu nowych kultur i o tym, by w przyszłości móc pomagać innym ludziom. Moim marzeniem jest również zostać konsulem.

- Czy wizyta w Polsce jest również na liście twoich planów?

- Wizyta w Polsce jest zdecydowanie na liście moich planów. Chciałabym zobaczyć Kraków, Warszawę, Gdańsk i Zakopane. Interesuje mnie zarówno historia, jak i piękno polskiej przyrody.

- Dla części czytelników na pewno interesujące jest pytanie o to czy masz chłopaka. Jeśli nie masz - jaki jest twój ideał?

- Mam wielu przyjaciół z zespołu „Wici", Legionu Młodych Polek, polskiej szkoły, z którymi miło spędzamy czas. W przyszłości moim ideałem będzie ktoś, kto jest inteligentny, zabawny, ma pasję i jest dobrym człowiekiem.

Rozmawiała Marta J. Rawicz