Teksańczyk po raz pierwszy przeszedł w Paradzie Pułaskiego. Chce do Nowego Jorku ściągnąć innych

Rok temu Zbigniew Zborowski przyjechał do Nowego Jorku na Paradę Pułaskiego i zobaczył, jak wielką siłę i znaczenie ma Polonia w USA, kiedy działa razem. W tym roku wrócił na Wschodnie Wybrzeże jako pierwszy marszałek kontyngentu z Teksasu, biorącego udział w nowojorskiej eksplozji polskości. 18 września został przepasany szarfą podczas bankietu poprzedzającego Paradę Pułaskiego i 4 października poprowadził teksańską reprezentację na Piątej Alei. Jego marzeniem jest żeby ten debiut dał początek corocznej tradycji i bliższej współpracy Polaków z różnych części Ameryki.

Zbigniew Zborowski w kowbojskim kapeluszu i szarfie marszałka. O Paradzie Pułaskiego przeczytasz na SE USA.
Autor: Teodor Lisowski

Zbigniew Zborowski zdradza, że pomysł wzięcia udziału w największym świecie polskości na Wschodnim Wybrzeżu narodził się podczas jego ubiegłorocznego pobytu na Paradzie Pułaskiego.

Największe wrażenie zrobili na mnie ludzie: ich zaangażowanie w przygotowania, duma z polskich korzeni i radość ze wspólnego świętowania, także po zakończeniu oficjalnych uroczystości. Zobaczyłem, jak wspaniale Polonia w Nowym Jorku potrafi się zorganizować. Pomyślałem wtedy o naszych społecznościach w Teksasie. Mamy niezwykłą historię i ludzi, którzy od pokoleń dbają o polskość. Chciałem, żebyśmy także mogli ją tutaj pokazać

– wspomina.

Rok później sam znalazł się w gronie marszałków mających poprowadzić swoje kontyngenty. Uroczystość szarfowania odbyła się 18 września podczas bankietu w The Venetian w Garfield w stanie New Jersey. W bankiecie uczestniczyło ponad 800 osób, wśród nich goście, którzy przyjechali wraz z nim z Teksasu. Rozmach uroczystości i serdeczność gospodarzy zrobiła na nim ogromne wrażenie. Szczególnym momentem był tradycyjny polonez, w którym partnerowała mu Savannah Gajda, Miss Poland International.

Goście, którzy przyjechali ze mną z Teksasu, nie mogli uwierzyć, że Polonia organizuje tak wspaniałe wydarzenia

– zdradza Zbigniew Zborowski.

Pierwszy teksański marszałek przyznaje, że za debiutem Teksasu w Paradzie Pulaskiego w NYC stoi życzliwość wielu osób. Jest szczególnie wdzięczny za życzliwość Piotra Praszkowicza i całego środowiska Pulaski Association of Business and Professional Men, Inc, ale też Nowodworski Foundation, polskich weteranów oraz Komitetu Głównego Parady Pułaskiego i osób zaangażowanych w przygotowanie wrześniowego bankietu.

ZOBACZ, JAK BAWIŁA SIĘ POLONIA NA 89. BANKIECIE PARADY PUŁASKIEGO

Kiedy przyjeżdża się na gotową uroczystość, można nie zwrócić uwagi na ogrom pracy włożonej w jej przygotowanie. Piotr i ludzie, których dzięki niemu mogłem poznać, wnoszą co roku ogromny wkład pracy w jej przygotowanie. Jestem pod wrażeniem i także jestem bardzo wdzięczny za to, że pomagają nam dołączyć do tej tradycji

– mówi.

Polacy w Teksasie mogą pochwalić się głębokimi korzeniami w amerykańskiej ziemi. W połowie XIX wieku do portu Indianola przybywali osadnicy ze Śląska. Stamtąd ruszali w głąb lądu, tworząc polskie wspólnoty, takie jak Panna Maria. Do dziś żyją tam potomkowie pierwszych osadników, a miejscowość Panna Maria, Kosciusko, Cestohowa i Bandera pozostają ważnymi miejscami polskiego dziedzictwa w Teksasie. Zbigniew Zborowski podkreśla uwagę przywiązanie potomków pierwszych polskich emigrantów w Teksasie do tradycji i codzienną pracę na rzecz wspólnoty. Chce, aby nowojorska publiczność mogła lepiej poznać także ten rozdział polskiej obecności w Stanach Zjednoczonych.

Sam Zborowski dotarł do Teksasu przez Irlandię i Kalifornię. Pochodzi z Polski, zawodowo zajmuje się nieruchomościami, a dziś działa w rejonie Port Lavaca i Victorii. Doświadczenie życiowe wykorzystuje przy rozwijaniu kontaktów pomiędzy polskimi przedsiębiorcami a amerykańskimi partnerami. Rozmawia z władzami miast i hrabstw, przedstawicielami szczebla stanowego oraz lokalnymi organizacjami rozwoju gospodarczego, znanymi jako Economic Development Corporations.

Zależy mu na tym, by polskie i polonijne firmy zainteresowane Teksasem mogły poznać lokalne warunki, dotrzeć do odpowiednich instytucji i znaleźć partnerów do współpracy. Równocześnie przedstawia teksańskim rozmówcom możliwości polskich przedsiębiorstw.

Chciałbym, żeby człowiek przyjeżdżający z Polski z dobrym pomysłem miał tutaj z kim porozmawiać i wiedział, od czego zacząć. Mamy wiedzę, doświadczenie i firmy, które mogą wiele wnieść. Warto stworzyć im warunki do współpracy

– wyjaśnia.

Z tym zamiarem wiąże się projekt House of 16 Regions of Poland, czyli Domu 16 Województw Polski. Zborowski chce przeznaczyć na ten cel nabyty historyczny hotel w Port Lavaca. Każde województwo miałoby tam przestrzeń do stałej prezentacji swojej kultury, oferty turystycznej i potencjału gospodarczego.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z 89. PARADY PUŁASKIEGO

Mamy kulturę, którą warto pokazywać, i przedsiębiorców, którym warto pomóc wejść na amerykański rynek

– tłumaczy Zborowski.

Taką pomocą zajmuje się już stworzona przed Zbigniewa Zborowskiego inicjatywa Global Gateway. Ma ona służyć integracji i wzajemnemu poznawaniu się przedsiębiorców polskich i teksańskich, ale też promocji polskich regionów. Kolejnym krokiem będzie stworzenie zaplecza o charakterze inkubatora biznesowego, ułatwiającego firmom pierwsze kroki na rynku amerykańskim. To projekt w przygotowaniu, którego powodzenie Zborowski wiąże ze współpracą partnerów po obu stronach Atlantyku, a także pomiędzy samymi środowiskami polonijnymi.

Takie kontakty przynoszą już wspólne przedsięwzięcia społeczne. Zbigniew Zborowski pełni funkcję dyrektora marketingu Red, White & Bulls, organizacji non-profit wspierającej weteranów i organizującej rodeo. Dzięki współpracy z Piotrem Praszkowiczem na prawdziwym teksańskim rodeo gościli polscy weterani oraz delegacja Pulaski Association of Business and Professional Men. Spotkanie stało się okazją do poznania amerykańskiego środowiska weteranów i zacieśnienia relacji z teksańskimi gospodarzami. Powstaje film dokumentalny poświęcony temu dniu.

Zborowski podkreśla, że Nowy Jork, Chicago i teksańskie miejscowości dzielą duże odległości, ale ich mieszkańców łączą rodzinne historie, wspólne tradycje i sprawy, w których mogą sobie pomagać. Parada daje okazję, żeby się poznać i rozpocząć współpracę, która potrwa również po powrocie do domu.

Chcę łączyć Polonię. W Nowym Jorku jest wspaniała społeczność, w Chicago również, a my mamy wspaniałych ludzi w Teksasie. Zależy mi, żebyśmy częściej ze sobą współpracowali i pomagali sobie nawzajem

– podkreśla.

Tegoroczny debiut teksańskiej Polonii na Paradzie Pułaskiego 4 października Zbigniew Zborowski traktuje jako początek corocznej tradycji.

Chciałbym, żebyśmy co roku wybierali kolejnego marszałka Teksasu i przyjeżdżali do Nowego Jorku coraz liczniej. Mam też nadzieję, że nasz udział zachęci do tworzenia nowych kontyngentów z innych stanów

– dodaje i już zaprasza do udziału w słynnym biało-czerwonym przemarszu w 2027 roku.

Podczas tego wielkiego polonijnego święta można spotkać spotkać rodaków z Nowego Jorku, całej Ameryki i także z Polski. Mam nadzieję, że za rok wrócimy w jeszcze większym gronie

– dodaje pierwszy w historii Marszałek Parady Pułaskiego z Texasu.