Co najmniej $2,9 mld strat przez pandemię w Chicago

2021-03-06 6:55 mjr
Hala McCormick Place w Chicago zmieniła się najpierw w szpital, potem w bank żywności
Autor: twitter Hala McCormick Place w Chicago zmieniła się najpierw w szpital, potem w bank żywności

To zaledwie czubek góry lodowej strat finansowych wywołanych przez pandemię, ale ta liczba i tak robi wrażenie. Władze Chicago podliczyły, ile straciły na samym tylko zamknięciu hali wystawowej McCormick Place oraz Navy Pier i odwołaniu ponad 200 zaplanowanych tam imprez. To aż 2,9 mld dolarów! Na szczęście, dzięki szczepionce i środkom ostrożności życie w mieście powoli zaczyna wracać do normy. Urzędnicy zdecydowali o dalszym luzowaniu restrykcji utrudniających życie klientom barów, restauracji czy klubów fitness.

Miliardy wydane na walkę z pandemią to zaledwie część kosztów, które amerykańskie miasta i stany ponoszą za sprawą ataku koronawirusa. Do tego dochodzą jeszcze gigantyczne kwoty z tytułu utraconych zysków. Jak podały władze Chicago z powodu zamknięcia hali McCormick Place i Navy Pier odwołać trzeba było w ubiegłym roku 214 wystaw, konwencji i imprez, które ściągały setki wystawców z całego świata oraz tłumy gości. Miasto straciło przez to dochód w wysokości 2,9 mld dol. Niestety ten bilans jeszcze wzrośnie. Organizatorzy poinformowali o odwołaniu National Restaurant Association Show i The Inspired Home Show, które miały odbyć się w maju. Wciąż planowane jest za to Chicago Auto Show 2021.

We wtorek biuro burmistrz Lori Lightfoot (59 l.) poinformowało, że zwiększona do 50 proc. została dopuszczalną ilość klientów w barach i restauracjach oraz w innych biznesach gastronomicznych. Lokale będą mogły być otwarte do godz. 1.00 am, a sklepy monopolowe mogą sprzedawać alkohol do godziny 11 pm. Zwiększono także liczebność uczestników zajęć fitness w pomieszczeniach zamkniętych do 20.

W poniedziałek do stacjonarnej nauki w szkołach publicznych w Chicago po roku zdalnego nauczania wróciło około 37 tys. uczniów z klas od 1 do 5. 8 marca do szkół wróci 18,5 tys. uczniów klas od 6 do 8. Dyrektorzy obawiają się, że szkołach może zabraknąć nauczycieli, gdyż wielu z nich chce nadal pracować zdalnie z domu. - Po zainwestowaniu ponad 100 mln dol. w zabezpieczenie szkół jesteśmy pewni, że jest to bezpieczny powrót do szkół – zapewniła jednak burmistrz Lightfoot.

Mieszkańcy Chicago i Illinois wyczekują też postępu w szczepieniach. Zastrzyki otrzymują obecnie kwalifikujący się do etapu 1B, wśród których są m.in. osoby powyżej 65 roku życia oraz przewlekle chorzy i kobiety w ciąży. Prawdopodobnie pod koniec marca rozpocznie się etap szczepień 1C, a 31 maja drugi etap szczepień wszystkich pozostałych mieszkańców powyżej 16 roku życia. Liczba zaszczepionych w stanie zbliża się już do 3 mln. W tym tygodniu Chicago i Illinois mają otrzymać pierwszą dawkę szczepionki firmy Johnson & Johnson. Pierwsza dostawa liczy ponad 100 tysięcy dawek. Preparat tej firmy podawany jest w jednej dawce. W kolejny punkt szczepień zamienił się właśnie parking przy hali United Center, gdzie szczepionych ma być około 6 tys. osób dziennie.

Najnowsze