Błękitna Armia Hallera - historia powstania, najważniejsze fakty

2021-11-22 13:24
Błękitna Armia Hallera
Autor: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Odzyskanie niepodległości było tylko pierwszym krokiem na drodze do wolnej Polski. Utrzymanie jej nie byłoby możliwe bez silnej armii – tą była Błękitna Armia generała Hallera. Liczyła 68 tys. żołnierzy, w tym ochotników pochodzących z różnych zakątków świata. Chociaż dziś pamiętamy rok 1918 jako moment odzyskania długo oczekiwanej niepodległości, w rzeczywistości był to czas trudnej próby dla ducha polskiego narodu. Polacy, którzy podczas kryzysu przysięgowego zaufali niemieckiemu cesarzowi Wilhelmowi II, zostali oszukani.

Odbudować polską armię - historia powstania Armii Hallera 

Zaborcy i rosyjscy komuniści podpisali traktat brzeski, kompletnie ignorując Polaków oraz godząc się na rozbrojenie polskich wojsk. Bunt, chociaż początkowo przebiegający po polskiej myśli, zakończył się katastrofą. Klęską była przegrana bitwa pod Kaniowem. Wbrew ustalonym warunkom kapitulacji polscy jeńcy zostali ograbieni i wzięci do niewoli. To był ogromny cios dla narodu polskiego. Nadziei nie stracił jednak generał Józef Haller, a wydarzenia te dały początek Błękitnej Armii. Największa polska formacja zbrojna podczas I wojny światowej zawdzięczała nazwę niebieskiemu kolorowi francuskich mundurów. Zanim została uznana za oficjalną polską armię po stronie ententy, mogła pochwalić się niezwykle kosmopolitycznym rodowodem. Wszystko zaczęło się w Moskwie, do której Józef Haller dostał się pod fałszywym nazwiskiem „Mazowiecki”. Przyświecał mu jeden cel – chciał odbudować polskie wojsko. Ambicje te Haller spełnił jednak dopiero we Francji, gdzie dołączył do Komitetu Narodowego Polski. Otrzymał dowództwo nad powstającym polskim wojskiem, które stało się zalążkiem późniejszej słynnej Błękitnej Armii. Była to formacja ochotnicza, ale zmęczonych zaborami Polaków nie trzeba było przekonywać do wstępowania do niej. Do oddziałów Hallera zapisywali się Polacy, którzy do tej pory walczyli pod sztandarem Francji, jeńcy z armii zaborców. Rekrutacja nie kończyła się we Francji.

W tym miejscu ściągniesz artykuł "Błękitna Armia Hallera" w formacie PDF w języku polskim:

Strona numer 1

Strona numer 2

Strona numer 3

Strona numer 4  

Haller - długo wyczekiwany wódz

Ważnym punktem rekrutacji był Tadeusz Kościuszko Camp, obóz szkoleniowy działający w miasteczku Niagara-on-the-Lake, między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi. Zaciągali się tu polscy emigranci, którzy do Francji przyjeżdżali z USA czy Brazylii, a nawet potomkowie Polaków, którzy kraj ojców znali tylko z opowieści. „Przybył w sam czas, w chwili właśnie, kiedy byliśmy w poszukiwaniu wojskowego, którego by można było mianować naczelnym wodzem armii polskiej. Problem obsadzenia stanowiska naczelnego wodza stał się pilny, ponieważ ciągle usiłowano buntować nam żołnierzy, ciągle szła agitacja prowadzona głównie w imię Polski utworzonej aktem 5 listopada. Starano się przekonać naszych żołnierzy, że nie są wojskiem polskim, że są czymś w rodzaju Legii Cudzoziemskiej w armii francuskiej (…), ta propaganda spotykała często grunt podatny. Najlepszym na nią lekarstwem było mianowanie przez Komitet Narodowy wodza armii, ma się rozumieć, Polaka”. Tak w 1918 r. przybycie Hallera do Francji opisał Roman Dmowski.

Z rąk francuskich do polskich

Zanim Błękitna Armia stała się armią Hellera, była armią Louisa Archinarda. Ten francuski wojskowy doświadczenie zdobywał we francuskich koloniach w Afryce. Polacy docenili jego wkład w odzyskanie niepodległości, przyznając mu czterokrotnie Krzyż Walecznych oraz Virtuti Militari. Wkrótce Komitetowi Narodowemu Polski udało się porozumieć z rządem Francji. W efekcie 28 września 1918 r. KNP uzyskał pełną kontrolę nad armią. Armee autonome alliee et belligerante sous un commandement polonais unique – jak sformułowali to Francuzi, oznaczało: „autonomiczną armię sojuszniczą walczącą pod wyłącznym polskim dowództwem”.

Błękitna Armia została wreszcie uznana za oficjalne polskie wojsko walczące po stronie ententy. Wkrótce potem, bo 4 października, Haller stanął na jego czele. „Przysięgam przed Panem Bogiem Wszechmogącym w Trójcy św. jedynym, na wierność Ojczyźnie mojej, Polsce, jednej i niepodległej, przysięgam, iż gotów jestem życie oddać za świętą sprawę jej zjednoczenia i wyzwolenia, bronić sztandaru mego do ostatniej kropli krwi, dochować karności i posłuszeństwa zwierzchności wojskowej, a w całym postępowaniu moim strzec honoru żołnierza polskiego” – powiedział podczas zaprzysiężenia Haller.

W tym miejscu ściągniesz artykuł "Błękitna Armia Hallera" w formacie PDF w języku angielskim:

Strona numer 1

Strona numer 2

Strona numer 3

Strona numer 4  

W obronie granic

Pod koniec I wojny światowej 1. Pułk Strzelców walczył na froncie w Szampanii. W październiku 1918 r. 1. Dywizja Strzelców Polskich zajęła odcinek frontu w Wogezach. Podczas defilady zwycięstwa pod Łukiem Triumfalnym odziani w błękit żołnierze Hallera reprezentowali Polskę. Sam generał stał u boku wodzów ententy: Ferdinanda Focha, Philippe'a Petaina, Douglasa Haiga oraz Johna Pershinga. Po zakończeniu wojny polską armię zasilały dziesiątki tysięcy kolejnych żołnierzy. Wojsko Hallera przyjęło m.in. 25 tys. jeńców z armii austro-węgierskiej. W czerwcu 1919 r., kiedy armia znalazła się już w Polsce, jej szeregi zasilało ok. 68 tys. żołnierzy.

Po długich pertraktacjach między Anglią i Niemcami armia Hallera rozpoczęła powrót do ojczyzny w kwietniu 1918 r. Przez Niemcy żołnierze mogli przejechać, ale rozbrojeni. Rzesza zgodziła się na przewóz polskiej broni osobnymi pociągami w szczelnie zamkniętych wagonach. Józef Haller pojechał z pierwszym transportem. W nocy z 19 na 20 kwietnia wreszcie stanął na ojczystej ziemi. Z Leszna Wielkopolskiego wysłał depeszę do Piłsudskiego. W odpowiedzi Naczelnik napisał „Przyjemnie mi było w świeżo zdobytym Wilnie z zachodniego końca Polski otrzymać od Generała depeszę o Jego przyjeździe do kraju. Proszę w moim imieniu wyrazić podwładnym Mu oficerom i żołnierzom moją radość z przybycia ich do Ojczyzny i pewność, że, jak każdy prawy żołnierz polski, osłonią zwycięsko zagrożone granice kraju”.

Nowoczesna broń i pojazdy

Kilka dni później w Warszawie Haller był witany jak bohater narodowy i uznany Honorowym Obywatelem miasta. Błękitna Armia wzmocniła tworzące się wojsko polskie nowoczesną bronią i pojazdami. Jasne było, że chociaż Polska odzyskała wolność, to walka o jej utrzymanie dopiero się zaczynała. Nie było czasu na odpoczynek. Ogromna formacja zbrojna, która była owocem ambicji Hallera, miała zapewnić bezpieczeństwo odradzającej się Polsce oraz zagwarantować stabilność granic. Już w maju 1919 r. wojska z pierwszego transportu wysłano do walki z Armią Czerwoną. Żołnierze stawili czoła m.in. niesławnej konnicy Budionnego. W czerwcu do kraju dotarła już cała Błękitna Armia w liczbie 68 tys. żołnierzy podzielonych na pięć dywizji piechoty, dywizję instrukcyjną, pułk czołgów oraz siedem eskadr lotniczych. W tym samym roku do polskich lotników dołączył Merian C. Cooper, późniejszy twórca „King Konga”. Ten, zanim został pionierem kina przygodowego, zasłynął jako pilot i awanturnik. Armia walczyła w Galicji Wschodniej podczas wojny polsko-ukraińskiej oraz stworzyła bazę Frontu Galicyjskiego. Tuż przed podpisaniem traktatu wersalskiego sytuacja na Odrze wcale nie zwiastowała pokoju. Z powodu napięć z Niemcami formacja musiała stanąć na granicy zachodniej, tworząc tym samym Front Południowo-Zachodni i Południowy. Oficjalnie Błękitna Armia przestała istnieć 1 września 1919 r. Jej działalność kończy mało spektakularny wpis w aktach. W rzeczywistości oznaczało to, że dziesiątki tysięcy żołnierzy zostały włączone w skład Wojska Polskiego. Zwerbowani przez Hallera ludzie byli doskonale wyszkolonymi żołnierzami, którzy przez kolejne lata wzmacniali odradzającą się Rzeczpospolitą.