Z okazji 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego 3 sierpnia w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku odbył się wieczór autorski z Grzegorzem Piątkiem. Rozmowę z pisarzem poprowadził Konsul Generalny RP w Nowym Jorku Mateusz Sakowicz. Spotkanie poświęcone historii odbudowy Warszawy i ludzi, którzy po zakończeniu wojny podjęli się niemal niewyobrażalnego zadania przywrócenia miasta do życia zachwyciło publiczność. Grzegorz Piątek oczarował słuchaczy wyjątkową znajomością Warszawy, zarówno jej historii, jak i architektury oraz decyzji urbanistycznych podejmowanych w latach 1945–1949.
To była pustynia, góry gruzu i sterczące ruiny. Trudno było sobie wyobrazić, że do Warszawy jeszcze kiedykolwiek powróci normalne życie
– mówił Grzegorz Piątek, opisując pierwsze miesiące po zakończeniu wojny.
Rozmowa rozpoczęła się od przejmującego obrazu stolicy po klęsce Powstania Warszawskiego. Miasto wyglądało wówczas jak „wielkie cmentarzysko”. Zniszczenia były tak ogromne, że pojawiały się poważne wątpliwości, czy Warszawa będzie jeszcze w stanie normalnie funkcjonować.
Moja książka opowiada o tym, co wydarzyło się zaraz potem – po klęsce Powstania Warszawskiego, kiedy miasto było zrównane z ziemią
– wyjaśniał autor.
Zdradził, że istniała nawet legenda, według której stolicę Polski planowano przenieść do Łodzi. Warszawa była zrujnowana, pozbawiona podstawowej infrastruktury i odpowiednich warunków do życia. Ostatecznie jednak do przenosin nie doszło.
Jednym z najważniejszych tematów spotkania było pytanie, skąd w ogóle wziął się pomysł odbudowy Warszawy. Jak podkreślał Grzegorz Piątek, ogromne znaczenie miała spontaniczna i niezwykle żywiołowa reakcja mieszkańców.
Ludzie po prostu zaczęli wracać. Nie czekali, aż ktoś podejmie oficjalną decyzję. Wracali do swoich domów, szukali bliskich i próbowali na nowo urządzić sobie życie
– opowiadał. Jak relacjonował, mieszkańcy przybywali do miasta niemal natychmiast. Próbowali odnaleźć swoje domy, organizowali prowizoryczne miejsca do życia i przywracali codzienność. Wśród ruin powstawały pierwsze kawiarnie, punkty usługowe, sklepy i miejsca spotkań. Warszawiacy nie chcieli porzucić swojego miasta. Pragnęli wrócić do normalnego życia, nawet jeśli początkowo oznaczało to funkcjonowanie pośród gruzów.
Warszawa zaczęła odżywać oddolnie. Najpierw wrócili ludzie, a dopiero później pojawiły się wielkie plany odbudowy
– podkreślał Grzegorz Piątek. Odbudowa stolicy stała się więc nie tylko decyzją polityczną i urbanistyczną, ale także wyrazem lokalnego patriotyzmu oraz niezwykłej determinacji mieszkańców. Symboliczne znaczenie Warszawy było tak wielkie, że odbudowa miasta stała się koniecznością.
W tym celu powołano Biuro Odbudowy Stolicy, z którym związanych było około dwóch tysięcy specjalistów. Pracowali w nim architekci reprezentujący różne środowiska, doświadczenia i przekonania polityczne. Łączył ich jednak wspólny cel.
Byli to ludzie o bardzo różnych poglądach, ale w tamtym momencie najważniejsze było dla nich miasto. Łączyło ich przekonanie, że Warszawa musi zostać odbudowana
– zaznaczył autor.
Jednym z architektów był Stanisław Jankowski, który po wojnie wrócił z Anglii i odegrał znaczącą rolę w odbudowie stolicy. Był cenionym specjalistą i jednym z ludzi stojących przed ogromnym wyzwaniem stworzenia miasta niemal od podstaw.
Grzegorz Piątek opowiadał również o czasach Bolesława Bieruta, który starał się przedstawiać siebie jako mecenasa architektury. Odbudowa Warszawy przebiegała bowiem w bardzo skomplikowanej rzeczywistości politycznej. Towarzyszyły jej zarówno autentyczny entuzjazm architektów i mieszkańców, jak i presja nowych komunistycznych władz.
To właśnie wtedy architekt Jerzy Grabowski miał powiedzieć: „Budujemy od nowa najlepsze miasto świata”. Słowa te oddawały charakterystyczny dla powojennej Warszawy romantyczny temperament oraz wiarę, że z ruin uda się stworzyć miasto lepsze, nowocześniejsze i bardziej przyjazne mieszkańcom.
To hasło było wyrazem ogromnego optymizmu. Nie chodziło jedynie o odtworzenie dawnej Warszawy, ale o zbudowanie miasta lepszego niż to, które istniało przed wojną
– tłumaczył Grzegorz Piątek. Opowiadał, że Warszawiacy liczyli, iż cały świat pospieszy im z pomocą. Wierzyli, że dramatyczna historia zniszczonej stolicy poruszy międzynarodową opinię publiczną i przyciągnie szerokie wsparcie.
Panowało przekonanie, że skoro Warszawa została tak potwornie zniszczona, świat nie pozostanie obojętny i pomoże ją odbudować
– mówił autor. Pomoc nie nadeszła jednak w takiej skali, jakiej oczekiwano. Mimo to mieszkańcy i architekci nie zrezygnowali ze swoich planów, co szczegółowo opisuje w książce „Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944–1949” Piątek.
Publikacja, wydana w czasie pandemii, została określona jako „idealna książka o nadziei” i odniosła duży sukces wydawniczy.
To jest smutna historia miasta, które wyglądało jak pustynia i zostało niemal zrównane z ziemią. Jednocześnie jest w niej bardzo dużo optymizmu, ponieważ ludzie wrócili do Warszawy i ją odbudowali
– powiedział Grzegorz Piątek. Autor przypomniał, że historia odbudowy Warszawy nie jest wyłącznie opowieścią o budynkach, ulicach i planach urbanistycznych. To przede wszystkim historia ludzi, którzy wrócili do zniszczonego miasta i postanowili rozpocząć życie od nowa.
Najważniejsi w tej historii są ludzie. To ich energia, determinacja i przywiązanie do Warszawy sprawiły, że miasto mogło powrócić do życia
– podsumował pisarz.
Rozmowa Konsula z autorem nie była ostatnim punktem programu. Po jej zakończeniu uczestnicy mieli możliwość zadawania pytań autorowi, a następnie kontynuowania nieformalnych rozmów przy lampce wina.