Tornado uderzyło w Nowy Jork! Chwile grozy w popularnym klubie na Long Island

Chwile grozy na Long Island! Gwałtowna letnia burza uderzyła w Nowy Jork. Przyniosła nie tylko deszcz i porywisty wiatr, ale i tornado. Potężny powietrzno-wodny wir zdemolował jeden z popularnych plażowych klubów w Atlantic Beach. Cudem nikomu nic się nie stało!

Panorama Long Island z lotu ptaka. Na wstawkach tornado i zniszczony klub Sun and Surf. O ataku żywiołu czytaj w SE USA.
Autor: Silver Point Beach Club, docdondon, Matthew Stark/ Facebook

Było niebezpiecznie, przyznają zgodnie urzędnicy i świadkowie potężnej burzy, która w czwartkowy wieczór 20 sierpnia uderzyła w Long Island. W piątek rano Narodowa Służba Meteorologiczna (NWS) potwierdziła, że w Atlantic Beach zarejestrowano tornado. Dane radarowe, nagrania wideo i raporty dotyczące zniszczeń wskazują, że była to pierwotna trąba wodna, która sunęła równolegle do południowo-wschodniej części Rockaways i dotknęła lądu na skrajnym zachodnim krańcu Atlantic Beach.

Gigantyczny wir uderzył w popularny plażowy klub Sun and Surf, w którym przebywać miało ponad 100 gości. Wielu z nich próbowało szukać schronienia przed deszczem w plażowych altanach. Niestety szybko okazało się, że nie był to najlepszy pomysł.

Przez teren klubu i sąsiedniego Silver Point Beach Club przetoczył się wietrzny wir, który zdemolował drewniane chatki, zrywając z niektórych dachy, a inne rozbijając w drzazgi. Jak wynika z zamieszczonych na Facebooku czy Instagramie filmów i relacji, wszystko trwało zaledwie kilka minut, a krajobraz po burzy prezentował się naprawdę żałośnie. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

W piątkowy poranek zdemolowany klub odwiedził Bruce Blakeman, zarządca hrabstwa Nassau i republikański kandydat na gubernatora Nowego Jorku.

Zniszczenia są ogromne

– przyznał w rozmowie z dziennikarzami, podkreślając zadowolenie z tego, że nikt nie ucierpiał, i poświęcenie ratowników, którzy kilkukrotnie przeczesywali rumowisko po kilkudziesięciu altankach w poszukiwaniu rannych.

Blakeman poinformował, że w hrabstwie odnotowano również inne szkody, głównie powalone drzewa i zerwane linie energetyczne, ale też podtopienia na północnym i południowym wybrzeżu. W Elmont i Valley Stream kilka osób utknęło w pojazdach, a w Stewart Manor wiatr zerwał dach z jednego z budynków. W hrabstwie ogłoszony został więc stan wyjątkowy, a do pracy ruszyło Centrum Operacji Kryzysowych hrabstwa Nassau. Władze obu plażowych klubów poinformowały z kolei, że oba będą zamknięte do odwołania. 

Czwartkowe burze dały się we znaki również w innych regionach stanu Nowy Jork, w tym w samej metropolii. Wieczorem wiele ulic na Brooklynie i Queensie zamieniło się w rwące potoki. Pod wodą znalazła się m.in. Long Island Expressway.