Trump zmienia zasady przyznawania zielonej karty. Trzeba wyjechać z USA, by złożyć wniosek

2026-05-29 15:31

Administracja Trumpa ogłosiła zaskakującą zmianę polityki imigracyjnej. Cudzoziemcy przebywający legalnie w USA, którzy zechcą uzyskać zieloną kartę, będą musieli wrócić do kraju pochodzenia i złożyć tam wniosek. Nowe wytyczne Urzędu Imigracyjnego Stanów Zjednoczonych (USCIS) wywołały niepokój wśród organizacji pomocowych, prawników imigracyjnych i samych imigrantów.

Zielona karta

i

Autor: USCIS/ Materiały prasowe

Koniec z ponad 50-letnią praktyką pozwalającą na występowanie o zieloną kartę na terenie Stanów Zjednoczonych. USCIS zapowiedział nowe zasady, które nakazują zainteresowanym ubieganie się o dokument z terenu kraju pochodzenia. Zmiana obejmie większość obcokrajowców przebywających w USA tymczasowo i ubiegających się o stały pobyt. Jak podkreślili w oficjalnym komunikacie przedstawiciele USCIS, oznacza to „powrót do pierwotnego zamysłu ustawy, aby zapewnić, że cudzoziemcy prawidłowo poruszają się po systemie imigracyjnym naszego kraju”.

Z obowiązku wyjazdu, w ramach znanej procedury tzw. „zmiany statusu (adjustment of status)” cudzoziemcy zwalniani mają być jedynie w nadzwyczajnych sytuacjach i w ramach „nadzwyczajnego przywileju”.

Urzędnicy zostali poinstruowani, aby przy ustalaniu, czy cudzoziemiec kwalifikuje się do tej nadzwyczajnej formy pomocy, rozpatrywać wszystkie istotne czynniki i informacje indywidualnie dla każdego przypadku

– czytamy w oficjalnym komunikacie USCIS. Osoby przynoszące „korzyść ekonomiczną” lub te, których pozostanie w USA leży w „interesie narodowym” prawdopodobnie będą mogły zostać w Stanach na czas rozpatrywania wniosku.

Jak przekazał rzecznik urzędu Zach Kahler, przestrzeganie zasady składania wniosków z kraju pochodzenia „zmniejsza potrzebę wyszukiwania i wydalania tych, którzy decydują się ukrywać i pozostawać w Stanach Zjednoczonych nielegalnie po odmowie przyznania prawa pobytu”.

Osoby niebędące imigrantami, takie jak studenci, pracownicy tymczasowi lub osoby posiadające wizy turystyczne, przyjeżdżają do Stanów Zjednoczonych na krótki czas i w konkretnym celu. Nasz system jest tak skonstruowany, aby opuściły one kraj po zakończeniu wizyty. Ich pobyt nie powinien stanowić pierwszego kroku w procesie ubiegania się o zieloną kartę. Przestrzeganie prawa pozwala na rozpatrywanie większości tych spraw przez Departament Stanu w amerykańskich placówkach konsularnych za granicą

– stwierdził.

Eksperci komentujący nowe wytyczne przyznają, że wpisują się one w zapowiedzi przedstawicieli administracji, którzy wielokrotnie deklarowali chęć zmniejszenia liczby osób zyskujących prawo do stałego pobytu, a potem również obywatelstwa. Ostrzegają jednocześnie, że zmuszenie do powrotu osób z krajów objętych zakazami wjazdu lub pauzami w wydawaniu wiz może oznaczać, że nie będą mogły wrócić do USA.

World Relief, chrześcijańska organizacja humanitarna, która pomaga imigrantom na terenie USA, w oświadczeniu nazwała tę politykę wprost „antyrodzinną”.

To kolejny krok w ramach systematycznych działań mających na celu likwidację legalnej imigracji, który będzie miał druzgocące skutki dla rodzin

– skomentował Myal Greene, prezes i dyrektor generalny World Relief.

Ta polityka, dotykająca osoby spełniające wymogi prawne dotyczące uzyskania zielonej karty, doprowadzi do rozdzielenia mężów od żon oraz dzieci od rodziców. Nie ma po prostu żadnego istotnego powodu dla tej okrutnej, antyrodzinnej zmiany polityki i mam nadzieję oraz modlę się, aby została ona cofnięta, czy to w drodze ponownego rozpatrzenia administracyjnego, działania Kongresu, czy też przez sądy

– dodał.

Organizacje imigracyjne w odpowiedzi na nowe wytyczne przygotowały już instrukcje postępowania dla imigrantów i osób, zainteresowanych uzyskaniem prawa pobytu. Radzą w nich, zwłaszcza tym, którzy wystąpili już o wnioski, by skontaktowali się ze swoim prawnikiem. Aktywiści przyznają też, że nowe przepisy mogą zniechęcić ludzi do składania wniosków.

Polska nie jest objęta zakazami wjazdu ani pauzami wizowymi, więc Polacy teoretycznie będą mogli wrócić do kraju i złożyć wniosek w Ambasadzie USA w Warszawie. Problemem okazać mogą się jednak kolejki. Czas oczekiwania na wizytę ws. wizy imigracyjnej w Warszawie wynosi obecnie kilka miesięcy, a po wejściu nowych zasad może się wydłużyć do ponad roku. Dla osób na wizie H1B czy F1 oznacza to przerwanie pracy lub studiów w USA na czas procedury.