4 lipca to w USA czas rodzinnych spotkań i beztroskiego grillowania. W tym roku w metropolii nowojorskiej beztroska może jednak słono kosztować. Nowy Jork wchodzi w wielodniowy stan zagrożenia upałem, a temperatura odczuwalna ma sięgnąć 111 F, czyli 44 C w cieniu.
30 czerwca w siedzibie NYC Emergency Management w centrum Brooklynu, podczas konferencji prasowej, burmistrz Nowego Jorku, Zohran Mamdani nie owijał w bawełnę i apelował do mieszkańców o przygotowanie i rozsądek.
Proszę każdego Nowojorczyka, by przygotował plan na upał, zanim nadejdzie najgorsze. Najważniejszą rzeczą, jaką możecie zrobić w tych temperaturach, jest pozostanie w pomieszczeniu z klimatyzacją
– powiedział.
To nie były słowa na wyrost. National Weather Service ogłosiło ostrzeżenie przed ekstremalnym upałem od południa w środę 1 lipca do godz. 9 pm w piątek 3 lipca, jednak potem - do sobotniego wieczoru - ma być jedynie odrobinę chłodniej, bo w okolicach 102F. Upał będzie dokuczał nie tylko w dzień, bo spodziewa się, że wytchnienia nie przyniosą też noce, co zresztą jest specjalnością nowojorskich upałów.
Miasto w obliczu zagrożenia stara się wyjść potrzebom Nowojorczyków naprzeciw i uruchamia ponad 500 centrów ochłody – w szkołach, bibliotekach, szpitalach publicznych, ośrodkach dla seniorów. Ponad 200 z nich będzie działać też w weekend, od 3 do 5 lipca, w godzinach od 11 do 11 pm. Największe będą się mieścić w Javits Center i w siedzibie Biura Zarządzania Kryzowego miasta Nowy Jork, NYCEM (165 Cadman Plaza E, Brooklyn, NY 11201). Trasę do najbliższego centrum ochłody wskazywać będzie ponad 2200 kiosków LinkNYC. Pełną listę takich miejsc, także przyjaznych zwierzętom, można znaleźć na stronie internetowej miasta lub dzwoniąc na numer 311.
Z pomocą mieszkańcom ruszą także po raz pierwszy tzw. COOL vany, czyli klimatyzowane mikrobusy, przygotowane przez NYC Health + Hospitals. Na pokładzie pojazdów znajdzie się woda, elektrolity, kremy z filtrem, ręczniki chłodzące, posiłki – w tym także wegetariańskie, koszerne i halal. Medycy mogą zawieźć potrzebujących do centrum chłodu lub szpitala. Mikrobusy-chłodnie pojadą też na domowe kontrole do seniorów.
Na starszych mieszkańców, z inicjatywy Nowojorskiego Wydziału ds. Seniorów czekać będzie też w tygodniu 280 centrów ochłody i 210 w weekend. Baseny olimpijskie będą otwarte do 20. Plaże standardowo w godz. 10 am – 6 pm. NWS ostrzega dodatkowo przed silnymi prądami wstecznymi na Brooklynie i w południowym Queens.
Dla kurierów, sprzedawców ulicznych, robotników miasto stawia siedem doraźnych punktów ochłody („pop-up cooling stations”), czyli namiotów z mgiełką, wodą i ręcznikami. Burmistrz Mamdani zaapelował ponadto do pracodawców o szczególne podejście do pracowników podczas fali groźnych upałów.
Nie wystarczy powiedzieć, że mogą robić przerwy, gdy na szali jest ich wypłata. Pracownicy nie ochłodzą się, gdy mają normy do wyrobienia
- powiedział Mamdani. Wydział Ochrony Konsumentów i Pracowników Nowego Jorku (DCWP) w specjalnych ulotkach przypomina firmom, że pracownik ma prawo do wolnego, jeśli zdrowie jego lub rodziny jest zagrożone.
W stan gotowości postawiony jest też Con Edison, który uruchamia Emergency Response Center, działające między 2 pm a 10 pm, i apeluje o oszczędzanie prądu. Burmistrz Mamdani proponuje firmom trzymanie termostatów na 78F, czyli 25,5C.
Po uruchomieniu przez władze miasta „code red” od środy 1 lipca na ulice wyszło też 600 pracowników miejskich, którzy będą patrolować miasto w godzinach 12 pm - 8 pm. Ich celem jest troska o bezdomnych, koczujących w parkach i tunelach.
Zrobimy wszystko, co trzeba, żeby pomóc potrzebującym zejść z ulic w ten upał
- powiedziała Erin Dalton, komisarz Wydziału Usług Socjalnych (DSS). Zespoły DSS będą wspierane przez 15 vanów H+H i 18 pielęgniarek DHS. I zaapelowała, by widząc zagrożoną osobę na ulicy, dzwonić pod 311.
4 lipca, to nie tylko Dzień Niepodległości, ale także mecze World Cup, i wielki zlot statków w ramach Sail4th 250, którego atrakcją będzie legendarny polski „Dar Młodzieży”. Miasto jest pełne ludzi, więc Nowojorskie Centrum Operacji Kryzysowych (NYCOEM) pracuje non stop. Miejscy urzędnicy przypominali też o najważniejszych radach na upał:
- Pij wodę, zanim poczujesz pragnienie
- Unikaj wysiłku między godz. 11 am a 4 pm
- Sprawdź, co u sąsiada seniora
- Nigdy nie zostawiaj dziecka ani zwierzęcia w aucie
- Chcesz otrzymać alerty, wyślij SMS „NOTIFYNYC” pod nr 692-692.
Każdego lata około 500 nowojorczyków umiera z przyczyn związanych z upałem
– powiedział podczas konferencji dr Alister Martin, komisarz zdrowia i lekarz SOR. Upał nie zabija jednak tylko udarem. Zaostrza choroby serca, płuc, nerek. Alarmowe objawy to gorąca sucha skóra, dezorientacja, wymioty, duszność. W przypadku ich wystąpienia należy bezzwłocznie dzwonić pod 911.
Upalne letnie weekendy w Nowym Jorku to nie przelewki. Miasto „gotowało się” już wiele razy. I niestety liczyło ofiary. W sierpniu 1896 roku na miasto spadły temperatury 90 F, które utrzymywały się przez 10 dni przy wilgotności sięgającego 90 proc. Bez wiatru i spadków temperatur nocami. W kamienicach Lower East Side mieszkało wtedy po 5-6 osób w pokoju. Bez wody, bez przewiewu. Ludzie spali na dachach, gzymsach, molo. Spadali. Topili się i umierali. Bilansem tamtego upału, było ok. 1500 zgonów w samym NYC. Ponad 1000 koni padło na ulicach. Ówczesny komisarz policji Theodore Roosevelt kazał rozwozić lód za darmo i otworzył parki na nocleg, ratując tym samym i ludzi i swoją karierę polityczną.
W 1911 roku upały trwały 11 dni, od 4 do 15 lipca. W Nashua odnotowano 106 F, w Bostonie termometry wskazywały 104 F, co jest rekordem do dziś. W NYC upały zabiły 158 osób i 600 koni. Niektóre szacunki mówią nawet o 2000 ofiar w Nowej Anglii i NYC. W obu miejscach trzeba było przerwać obchody 4 lipca.
W 1936 roku na miasto przyszedł „Wielki Upał”. 9 lipca w Central Park termometry wskazały 106 F. Burmistrz Fiorello LaGuardia ogłosił: plaże otwarte całą noc, nikogo nie aresztujemy. W USA zmarło prawie 1000 osób, z czego 76 w NYC. W Kanadzie w stanie Ontario upały zabiły ponad 500 osób.
W wyjątkowo gorącym tygodniu kończącym się 15 czerwca 1984 roku śmiertelność w NYC skoczyła o 35 proc. w porównaniu do poprzednich 4 tygodni. W większości były to osoby w wieku 75+. U kobiet 85+ zanotowano w tamtym czasie wzrost zgonów o 55 proc. Prawie wszystkie te ofiary to seniorzy umierający w domach, nie w szpitalach.
Jak wynika ze statystyk miasta, najbardziej na upały są narażani są Afroamerykanie, u których wskaźnik zgonów w wyniku udaru cieplnego jest dwa razy wyższy niż u białych mieszkańców. Na drugim miejscu są mieszkańcy nie posiadający klimatyzacji. 58 proc. ofiar udaru w domu nie miało AC, 42 proc. miało zepsute lub wyłączone. Trzecie miejsce zajmują mieszkańcy biedniejszych dzielnic, korzystający z pomocy społecznej. Na czwartym miejscu znajdują się osoby starsze, wśród których najbardziej narażone są osoby powyżej 80. roku życia.
Naukowcy z Columbia University ostrzegają, że jeśli emisje gazów cieplarnianych nie spadną, do 2080 r. NYC może mieć 3331 zgonów rocznie z upału.