Złoty orzeł trzymający dwie gałązki oliwne, złote gwiazdki i czarny napis „President Donald J. Trump International Airport” – takim znakiem graficznym już wkrótce będzie posługiwać się nowy stary port lotniczy w Palm Beach na Florydzie. Logo ujawnił w mediach społecznościowych syn prezydenta Eric Trump.
Po raz pierwszy mam ogromną przyjemność zaprezentować oficjalne logo Międzynarodowego Lotniska im. Donalda J. Trumpa w Palm Beach na Florydzie. Nikt nie zasługuje na ten niesamowity zaszczyt bardziej niż @realDonaldTrump! Gratulacje, tato! Nie mogę się doczekać, aż już wkrótce na lotnisku ‘DJT’ zaczną lądować samoloty!
– napisał.
Oficjalna zmiana nazwy nastąpić ma 1 lipca, co zakłada przyjęta w lutym przez Izbę Reprezentantów Florydy, a potem przez stanowy senat ustawa. Jej autorzy chcieli uhonorować prezydenta, który co krok podkreśla swoje związki z Florydą i miłość do stanu, którym od 1999 roku rządzą przedstawiciele Partii Republikańskiej. Donald Trump, choć urodzony w Nowym Jorku, porzucił metropolię na rzecz Palm Beach. Znajdująca się tam – w odległości około pięciu mil od lotniska – rezydencja Mar-a Lago wskazywana jest oficjalnie jako miejsce jego stałego zamieszkania.
Projekt autorstwa republikańskiej posłanki stanowej Meg Weinberger przeszedł w obu izbach większością republikańskich głosów. Przeciw byli wyłącznie demokraci. 30 marca ustawę podpisał gubernator Florydy Ron DeSantis. Dzień później władze lotniska, zarządzanego przez Hrabstwo Palm Beach, w oficjalnym komunikacie zastrzegły, że zmieni się jedynie nazwa popularnego portu.
„Przepisy te nie zmieniają kodu lotniska, PBI”
- czytamy w komunikacie.
Przygotowania do rebrandingu portu wciąż trwają. We wtorek 5 maja Komisja Hrabstwa Palm Beach zaakceptowała umowę licencyjną między hrabstwem a Trump Organization, przyznając rodzinnemu konsorcjum prezydenta kontrolę nad nową nazwą. Co jednak ciekawe, zmiany wciąż nie zaakceptowała Federalna Administracja Lotnictwa (FAA).