- Wstrząsająca historia z Illinois: 11-latek uciekł z domu grozy.
- Rodzice oskarżeni o lata tortur: bicie, izolowanie i tortury przy użyciu detergentów.
- Jak chłopiec wezwał pomoc i co czeka jego oprawców?
Wyrodni rodzice z miejscowości Fox Lake w Illinois czekają w areszcie na proces na znęcanie się nad własnym dzieckiem. Taką decyzję na początku tygodnia podjął sąd w hrabstwie Lake. To odpowiedź na zarzuty, które prokuratura hrabstwa Lake postawiła w sobotę 7 marca Priscilli Marshall i jej partnerowi Cody’emu Marionowi. W oficjalnym komunikacie z 9 marca Prokurator Hrabstwa Lake Eric Rinehart podkreślił skalę tragedii.
To dziecko żyło w warunkach, które można określić jedynie jako dom grozy. Naszym obowiązkiem jest zapewnić mu bezpieczeństwo i pociągnąć sprawców do odpowiedzialności
– stwierdził.
Koszmar wyszedł na jaw w piątkowy poranek 6 marca, kiedy chłopiec uciekł z domu i poprosił pracownika pobliskiej firmy o wezwanie pomocy. Z dokumentów sądowych wynika, że 11-latek wszedł do lokalnego przedsiębiorstwa zakrwawiony, posiniaczony i ubrany jedynie w bieliznę. Powiedział pracownikowi, że został pobity przez matkę. Ten, słysząc jego opowieść, natychmiast wezwał policję. Funkcjonariusze od razu zauważyli widoczne obrażenia u dziecka, które wymagały szybkiej interwencji medycznej. Zabrali dziecko do Northwestern Medicine McHenry, gdzie lekarze stwierdzili nie tylko liczne siniaki, ale też podrażnienia skóry oraz ślady substancji przypominającej detergent.
Chłopiec opowiedział policjantom, co się stało. Według jego relacji, matka była od rana wzburzona i rzucała przedmiotami, podczas gdy ojczym przebywał w kuchni. Kobieta miała popychać i bić syna, mówiąc mu, że nikt go nie kocha. Dwie młodsze siostry płakały i prosiły ją, by przestała. Nie był to pierwszy raz, gdy dziecko zostało pobite. Jak wynika z relacji służb, przemoc w stosunku do chłopca miała trwać co najmniej od 2023 roku – wtedy, według jego relacji, mama miała uderzyć go pierwszy raz. W szkole ukrywał prawdę, bo matka miała mu grozić konsekwencjami.
Dziecko znosiło wiele.
W toku śledztwa ustalono, że 11-latek miał być bity przedmiotami z wyposażenia domu, ale też wlewano mu do ust i uszu płyn do mycia naczyń i nie pozwalano chodzić do szkoły
– przekazała policja z Fox Lake. kobieta miała też zmuszać chłopca do wielokrotnego przepisywania zdań o negatywnej treści. Miał jeść osobno, spać na podłodze i nie mógł wychodzić z domu, poza wynoszeniem śmieci. Według jego relacji tylko on, na oczach pięciorga rodzeństwa, był bity i izolowany.
Policjanci, którzy stawili się w domu chłopca i zatrzymali wyrodnych rodziców, przekazali pozostałą czwórkę dzieci pod specjalistyczną opiekę. Sąd zakazał oskarżonym kontaktu z dziećmi oraz między sobą.