- 25. Walentynkowy Bal Children’s Smile Foundation odbył się na Queensie.
- Największe emocje wzbudziła aukcja charytatywna – koszulka Roberta Lewandowskiego z FC Barcelona została wylicytowana za $7500.
- Dochód z wydarzenia wesprze leczenie i terapię dzieci, m.in. 6-letniej Amelii Śmiertelny i 14-letniego Leo Hemondy.
Nie ma nic piękniejszego na świecie niż radosny uśmiech dziecka. Niestety nie wszystkie dzieci uśmiechają się jednakowo, dla wielu okres dzieciństwa to czas zmagania się ze słabością własnego organizmu i pasmo niezawinionego cierpienia. Właśnie z myślą o takich dzieciach powstała i działa od 27 lat w Nowym Jorku Children’s Smile Foundation. Jej działacze i przyjaciele 7 lutego w balowych strojach i z gorącymi sercami stawili się na 25. edycji Walentynkowego Balu w Terrace on the Park na Queensie.
Część oficjalną imprezy rozpoczął dyrektor fundacji Mariusz Śniarowski. Powitał wszystkich, wymienił gości honorowych tegorocznego balu, następnie przybliżył sylwetki dzieci, którym Fundacja pomaga w tym roku - dotkniętych autyzmem i zaburzeniami rozwoju 6-letnią Amelię Śmiertelny i 14-letni Leo Hemonda. Zaraz potem zaprezentowane zostały przedmioty podarowane przez sławne osoby ze świata polityki i sportu z myślą o planowanych podczas imprezy aukcjach.
CZYTAJ TEŻ: Niezwykły gest Pierwszej Damy. Wsparła wielki bal Polonii, by pomóc chorym dzieciom
Znalazł się wśród nich jedwabny szal podarowany przez Pierwszą Dame RP Martę Nawrocką, koszulka klubowa FC Barcelona z numerem 9 należącą do Roberta Lewandowskiego z jego własnoręcznym podpisem, którą przekazał Konsul Generalny RP Mateusz Sakowicz. Zdobyć można było też koszulkę biegacza ekstremalnego Tomasza Sobani, który zadziwił Amerykę swoim samotnym biegiem przez całe USA, oraz koszulkę należącą do młodego boksera wagi lekkociężkiej - Sławomira Bohdziewicza. Swoje podpisane bokserskie rękawice podarował zawodnik wagi ciężkiej Adam Kownacki. Na aukcję trafiły także wyroby jubilerskie podarowane przez Ewę Żyłkę.
Wśród gości balu nie brakowało zacnych osobistości. Prócz Konsula Generalnego RP w Nowym Jorku byli reprezentanci Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, obchodzącej w tym roku 50-lecie działalności, Pulaski Association of Business and Professional Men, Inc, Edward Żyłka i Artur Kozikowski - szczodrzy donatorzy przedmiotów przeznaczonych na aukcję i loterię mającą się odbyć podczas balu oraz członkowie założonej w 1917 roku New York Building Manager’s Association z wiceprezydentem Karolem Liszewskim na czele. Bardzo serdecznie powitany został saksofonista Krzysztof Medyna, którego gra zachwycała obecnych na balu gości. Dużymi brawami powitano zasiadających we władzach fundacji Karola Liszewskiego, Piotra Praszkowicza, Nicolasa Alexandra Koponuas’a, Wojciecha Maślankę oraz jej założyciela Krzysztofa Rostka.
Bez niego nic by się dzisiaj nie zdarzyło
- powiedział Mariusz Śniarowski.
Fundacja to była jego wizja, jego dziecko i my działamy wraz nim od 27 lat razem
– dodał.
Następnie głos zabrał Konsul Generalny RP w Nowym Jorku. - Prawie każdy z was jest działaczem tej fundacji – stwierdził Mateusz Sakowicz. Grzegorz Markulak, proboszcz z parafii Św. Stanisława Kostki na Greenpoincie i kapelan Fundacji pobłogosławił zebranych, po czym głos zabrali Wojciech Siedlik z New York Building Manager’s Association i dyrektor CSF Wojciech Maślanka. Po przemówieniach rozpoczęła się kolacja i wyczekiwana aukcja.
Emocji nie zabrakło! Koszulka Roberta Lewandowskiego sprzedana została za sumę $7500. Szal pani prezydentowej osiągnął cenę $2000, złoty naszyjnik sprzedany został za cenę $1000. Koszulki Tomasza Sobani i Sławomira Bohdziewicza kupione zostały za $500 każda. Rękawice bokserskie Adama Kownackiego sprzedane zostały za $900. Po aukcji rozpoczęła się prawdziwa walentynkowa zabawa w akompaniamencie dwóch profesjonalnych DJ-ów.
Fantastyczna zabawa, super atmosfera, świetni rodacy, znakomite rozmowy na marginesie. Polecam wszystkim na następny rok
– podzielił się z nami wrażeniami konsul Mateusz Sakowicz.
Children’s Smile Foundation to organizacja charytatywna założona w 1999 roku przez przedsiębiorcę Krzysztofa Rostka. Impulsem do założenia fundacji mającej na celu pomoc dzieciom była wizyta pana Rostka podczas podróży do Polski w Domu Dziecka. Poruszony losem znajdujących się tam dzieci postanowił zrobić coś, co mogłoby sprawić, że na ich smutnych twarzach pojawi się na nowo uśmiech. Założona przez niego fundacja działa do dziś i zbiera środki na leczenie chorych dzieci.