Greenpoincka Polonia spotkała się w świątecznie przystrojonej – z dominującą bielą i czerwienią - sali balowej Polskiego Domu Narodowego Warsaw, aby raz jeszcze poczuć świąteczny nastrój, złożyć sobie najserdeczniejsze życzenia zdrowia i pomyślności w nowym roku, podzielić się opłatkiem, wspólnie spędzić czas, śpiewając kolędy i delektować się wspaniałym potrawami z polskiego, wigilijnego stołu.
Zebranych gości powitał dyrektor placówki Marek Chroscielewski. Wśród z nich znaleźli się attaché militarny z polskiej misji przy ONZ komandor Albert Proszowski , dyrektorzy i członkowie rady Polskiego Domu Narodowego, a wśród nich Zygmunt Bielski i Grażyna Mościcki, weterani ze Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, przewodnicząca Korpusu Pomocniczego Pań przy SWAP Helena Knapczyk, przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku, Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, ojcowie Paulinii z ojcem Krzysztofem Wieliczko na czele i proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie ksiądz Grzegorz Markulak.
Zaraz potem na salę w polskich ludowych strojach wkroczyła młodzież i dzieci z zespołu folklorystycznego Polish American Folk Co, którzy odśpiewali najpopularniejsze polskie kolędy. Rozbrzmiało „Oj malutki, malutki”, „Cicha noc” i „Przybieżeli do Betlejem”, a swojskie dźwięki momentalnie porwały zebranych do wspólnego śpiewania. Na zakończenie polonijna młodzież została nagrodzona rzęsistymi brawami.
Nie był to jednak koniec występów. Na scenie zaprezentował się Chór Angelus pod kierownictwem pianisty Nicholasa Kaponyasa, po którym widownia podziwiać mogła tradycyjne harcerskie Jasełka, przygotowane zostało przez instruktorki i harcerzy z ośrodka harcerskiego przy Domu Narodowym, Hufiec Harcerek Podhale- Szczep Pieniny, Hufiec Harcerzy Warmia, Szczep NY.
Nie mogło obyć się bez oficjalnych życzeń. Składali je przedstawiciele dyplomacji, a po nich zebranych pobłogosławił prowincjał Paulinów w USA ojciec Krzysztof Wieliczko, który życzył wszystkim łask bożych i zdrowia.
Pamiętacie wszyscy stare polskie powiedzenie „Do siego roku”, żebyśmy nie tylko doczekali kolejnego roku, ale i doczekali wszystkich kolejnych
– powiedział, a zaraz po nim ksiądz proboszcz Grzegorz Markulak poświęcił opłatki i zebranych.
Wkrótce potem, po przełamaniu się opłatkami, rozpoczęła się wspólna biesiada, na którą składały się tradycyjne polskie potrawy świąteczne. Barszczu i smacznych pierogów oraz innych wspaniałych potraw nie zabrakło dla nikogo. Kolację uzupełniły polskie wypieki i kawa. Po posiłku inicjatywę przejął DJ, który swoją muzyką sprawił, że parkiet zapełnił się w oka mgnieniu i rozpoczęła się polska zabawa.