Polak zatrzymany za drogowe zabójstwo wydalony do USA. Odpowie za śmierć dwóch osób

Polak oskarżony o zabicie dwóch osób podczas koszmarnej drogowej kraksy przed sześcioma laty stanął przed obliczem sądu w Illinois. Sebastian P. Kuczek (47 l.), zatrzymany w 2025 roku przez małopolską policję, został zakuty w kajdanki przez amerykańskich funkcjonariuszy zaraz po lądowaniu na lotnisku w Chicago.

Sześć lat po koszmarnej drogowej kraksie podejrzany o doprowadzenie do tragedii dwóch rodzin Polak odpowie przed sądem za swoją lekkomyślność. Sebastian P. Kuczek w czwartek 20 sierpnia wieczorem wylądował na lotnisku O’Hare i został przekazany agentom Służby Granicznej i Celnej USA (CBP), a następnie policji w Wheeling, IL, która poszukiwała go za dwukrotne lekkomyślne zabójstwo drogowe z 2020 roku. W piątek 21 sierpnia 47-latek stanął przed sądem w Rolling Meadows, IL, by w końcu odpowiedzieć za swoje czyny.

Na sprawiedliwy wyrok dla Polaka czekają dwie rodziny, które sześć lat temu straciły swoich bliskich. 23 czerwca 2020 roku po godz. 7.30 pm 62-letni listonosz Arthur Matillano wracał do domu z pracy, gdy nagle na Lake Cook Road w pobliżu skrzyżowania z Northgate Parkway w Wheeling w tył jego auta wjechał z impetem osobowy jaguar. Siła uderzenia zepchnęła samochód Matillano na przeciwny pas ruchu, wyrzucając go wprost pod nadjeżdżające auto, którym kierowała 49-letnia kobieta.

Świadkowie zderzenia opisywali, że doszło do eksplozji, którą słychać było z daleka. Z wraków trzech aut wyciągnięto troje kierowców. Śmierć Matillano stwierdzono na miejscu zdarzenia, a kierująca drugim pojazdem Brenda L. Felix Soria zmarła w pobliskim szpitalu. Sebastian Kuczek, siedzący za kierownicą trzeciego pojazdu, doznał jedynie lekkich obrażeń i jeszcze tego samego wieczoru został wypisany ze szpitala.

W wyniku śledztwa ustalono, że Kuczek prowadził samochód marki Jaguar w sposób lekkomyślny, poruszając się z nadmierną prędkością w deszczu i bez ważnego prawa jazdy. Śledczy ustalili, że lekkomyślna jazda Kuczka spowodowała wypadek z udziałem trzech pojazdów, w wyniku którego zginęli Matillano i Felix-Soria

przypomniał w komunikacie informującym o zatrzymaniu Polaka Joseph Kopecky, szef policji w Wheeling.

Kuczek, który według ustaleń śledczych pędził przez miasto z prędkością ponad 150 mil na godzinę, nie zamierzał czekać na zarzuty i jeszcze przed zakończeniem śledztwa uciekł do Polski. Poszukiwany był m.in. czerwoną notą Interpolu. Małopolscy „łowcy głów” pochwalili się zatrzymaniem 47-latka w maju 2025 r. Jak zdradzili, Kuczek wpadł w jednej z miejscowości pod Tarnowem. Sąd Okręgowy w Tarnowie bez wahania zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. We wrześniu wydano zgodę na jego ekstradycję, którą ostatecznie potwierdził Minister Sprawiedliwości.

47-letni Polak ma ponownie stanąć przed sądem hrabstwa Cook 11 września.