Lech, Czech i Rus rozbawili Greenpoint. Młodzi artyści zachwycili publiczność

2026-06-03 16:20

Polskie piosenki, ludowe tańce i pełna humoru opowieść o początkach państwa polskiego. Tuż przed Dniem Dziecka aula Akademii św. Stanisława Kostki na nowojorskim Greenpoincie zamieniła się w scenę, na której młodzi artyści zespołu „Krakowianki i Górale” zaprezentowali Wiosenny Spektakl, a w nim historię powstania państwa polskiego. Miesiące pracy włożonej w przygotowanie widowiska zostały docenione gromkimi brawami licznie zgromadzonej publiczności.

To było piękne przypomnienie o polskich korzeniach. Doroczny występ zespołu „Krakowianki i Górale”, który odbył się w niedzielę 31 maja, został podzielony na dwie części. Pierwsza była prezentacją polskich pieśni ludowych, dziecięcych oraz tradycyjnych tańców. Ze sceny popłynęły dobrze znane pokoleniom Polaków utwory, między innymi „Dorotka”, „Jestem sobie Krakowianka”, „Krakowianka Jedna”, „Mam chusteczkę haftowaną”, „Karuzela” czy „Jawor”. Mali artyści zachwycali nie tylko śpiewem, ale również swobodą sceniczną i radością, którą dzielili się z publicznością.

Kolorowe stroje ludowe, dopracowane układy choreograficzne oraz doskonała znajomość polskiego repertuaru sprawiły, że pierwsza część programu była prawdziwym świętem polskiej tradycji. Wśród widzów nie brakowało rodziców, dziadków oraz przyjaciół zespołu, którzy z dumą obserwowali występy najmłodszych.

Jak podkreślała Maria „Dzidka” Bielska, dyrektor artystyczna zespołu „Krakowianki i Górale”, działalność grupy ma znacznie szersze znaczenie niż tylko nauka śpiewu i tańca.

Taki występ nie tylko uczy dzieci języka polskiego, kultury i tradycji. Uczy także występów publicznych, kontaktu z widownią, pracy zespołowej i odpowiedzialności. To doświadczenia, które zostają z nimi na całe życie

– mówiła Maria Bielska.

Druga część programu przeniosła publiczność w czasy legendarnych początków państwa polskiego. Spektakl „Powstanie Państwa Polskiego” opowiadał historię trzech braci – Lecha, Czecha i Rusa. Tym razem jednak twórcy przedstawienia postanowili odejść od tradycyjnej narracji i spojrzeć na legendę z zupełnie nowej perspektywy.

Historia została przedstawiona oczami żon legendarnych braci, które odpowiadały na pytania współczesnej dziennikarki. Dzięki temu dobrze znana opowieść nabrała lekkości i humoru. Nie brakowało zabawnych dialogów, współczesnych komentarzy i sytuacji, które wywoływały salwy śmiechu na widowni.

Młodzi aktorzy nie tylko bawili publiczność, ale również przypominali o symbolice białego orła i legendarnych wydarzeniach związanych z narodzinami państwa polskiego. Spektakl był znakomitym przykładem tego, jak poprzez teatr można zainteresować dzieci historią i przekazywać wiedzę o polskim dziedzictwie kolejnym pokoleniom.

Wśród publiczności nie brakowało osób, dla których zespół „Krakowianki i Górale” jest częścią rodzinnej historii. Jedną z nich była Iwona Giernicki-Hartley, która z dumą obserwowała występ swojej córki na scenie.

Chodziłam do zespołu razem z moją siostrą Małgosią Giernicki-Modzelewski przez dziewięć lat. Dzisiaj nasze córki również należą do „Krakowianek i Górali” i podobnie jak my przed laty uczą się polskich tańców, piosenek, języka i tradycji. To piękne uczucie widzieć, że kolejne pokolenie kontynuuje to, co było ważne dla nas. Utrzymywanie polskich tradycji i budowanie w dzieciach dumy z tego, że są Polkami, ma dla naszej rodziny ogromne znaczenie

– powiedziała nam Iwona Giernicki-Hartley.

Jednym z uczestników niedzielnego spektaklu był Lukas Robert, który przyznał, że jego przygoda z zespołem dobiega końca.

Ze względu na wiek kończę już swoją karierę w zespole. Bardzo lubię występować i śpiewać. To były wspaniałe lata i będę je bardzo dobrze wspominał

– powiedział młody artysta, który w przedstawieniu zagrał Rusa.

Po zakończeniu przedstawienia słów uznania nie krył proboszcz parafii św. Stanisława Kostki ksiądz Grzegorz Markulak.

To był kolejny spektakularny występ zespołu „Krakowianki i Górale”. Pełen emocji, zaangażowania, uśmiechu i dobrej zabawy. Ogromne brawa należą się wszystkim dzieciom, ale również wspaniałym paniom instruktorkom, które przez cały rok poświęcają swój czas i serce pracy z młodym pokoleniem

– powiedział ksiądz Markulak.

Proboszcz podkreślił również ogromną rolę osób odpowiedzialnych za przygotowanie programu artystycznego. Szczególne podziękowania skierował do Elżbiety Hetnar odpowiedzialnej za organizację, Marii „Dzidki” Bielskiej, szefowej artystycznej, Haliny Klitki, odpowiedzialnej za stronę muzyczną, Joanny Żuk, odpowiedzialnej za choreografię oraz Natalii Hetnar, koordynatorki wydarzenia.

Niedzielny spektakl po raz kolejny pokazał, że zespół „Krakowianki i Górale” pozostaje jedną z najważniejszych polonijnych instytucji kulturalnych na Greenpoincie. Dzięki zaangażowaniu instruktorów, rodziców i samych dzieci polskie pieśni, tańce, język i narodowe legendy nadal znajdują swoje miejsce w sercach kolejnych pokoleń młodych Polaków wychowujących się w Nowym Jorku. Publiczność opuszczała salę z uśmiechami na twarzach, a młodzi artyści po raz kolejny udowodnili, że polska tradycja może być przekazywana w sposób nowoczesny, ciekawy i pełen radości.