Ceny w Ameryce galopują. Nowy Jork dopłaci mieszkańcom do rachunków!

Cały świat ma podobny problem, rosnące ceny sprawiają, że wciąż rosną koszty życia. Dlatego ta wiadomość może wielu ucieszyć, przynajmniej w Nowym Jorku. W przyszłym tygodniu w skrzynkach pocztowych nowojorczyków zaczną lądować czeki na 100, 150 i 200 dolarów. Z jakiej okazji? Stan rusza z wartym miliard dolarów programem dopłat do opłat za energię, bo rachunki za prąd i gaz stały się nie do udźwignięcia.

Banknoty o różnych nominałach dolarów amerykańskich. O dopłatach do rachunków w USA przeczytasz na SE USA.
Autor: Pixabay.com

Program nazywa się POWER, czyli Protecting Our Wallets Energy Rebate (Ochrona naszych portfeli – zwrot kosztów energii). Administracja nowojorskiej gubernator Kathy Hochul ogłosiła, że pieniądze dostanie około 8,2 miliona gospodarstw domowych. Wysyłka startuje 21 września i potrwa do grudnia. Bez wniosków, bez stania w kolejkach - czek przyjdzie automatycznie. Pod warunkiem, że złożyło się zeznanie podatkowe za 2024 rok w stanie Nowy Jork i nie było się dopisanym do innego rozliczenia jako osoba na utrzymaniu.

Zasady wypłat są proste. 200 dolarów trafi do małżeństw rozliczających się wspólnie, których dochód nie przekracza 150 tys. dolarów rocznie. Wypłata 150 dolarów dotyczyć będzie osób, których dochód przy wspólnych rozliczeniach sięga między 150 a 300 tys. dolarów, a czek na 100 dolarów powędruje do singli zarabiających poniżej 150 tys. dolarów rocznie.

Zbyt wiele rodzin zmaga się z rosnącymi rachunkami za energię w domu i skaczącymi cenami benzyny na stacjach. Dlatego oddajemy pieniądze bezpośrednio do kieszeni nowojorczyków

- powiedziała gubernator Hochul, informując o nadchodzących wypłatach. Podkreśliła, że jest to element jej programu poprawy warunków bytowych mieszkańców stanów, tzw. „agendy affordability".

A walczyć jest o co, bo Nowy Jork drożeje na potęgę. W sierpniu średni rachunek za prąd w NYC dla mieszkania dwupokojowego wynosił już ok. 250-300 dolarów miesięcznie, a zimą z ogrzewaniem gazowym potrafi skoczyć do 400 dol. To wzrost o prawie 20 proc. w ciągu dwóch lat. Galon benzyny na Manhattanie kosztuje dziś średnio 4,20 dolara, na Long Island cena też przekracza już 4 dolary.

Chleb w sklepie kosztuje 7 dolarów, a kawa z ekspresu na wynos może kosztować na Manhattanie nawet 6,50 dol. O cenach w restauracjach nawet nie ma co pisać. Warto za to wspomnieć o czynszach za wynajem mieszkania, bo te biją rekordy – mediana stawek za kawalerkę na Manhattanie przebiła tego lata 3600 dolarów.

W tej rzeczywistości 200 dolarów z programu POWER to nie fortuna, ale dla wielu rodzin to jeden opłacony rachunek za Con Edison. Pieniądze zostały zatwierdzone w tegorocznym budżecie stanowym. Kto kwalifikuje się do otrzymania czeku, nie musi nic robić - wystarczy sprawdzać skrzynkę na listy.