W ostatnich tygodniach nie było głośniej komentowanej przez Polonię informacji z New Jersey. To sprawa Beaty B. Kucharczyk, 50-latki z Linden, której zatrzymaniem pochwaliła się policja z Westfield w New Jersey. To efekt śledztwa, które zostało wszczęte przez Wydział Dochodzeniowy Policji Westfield po licznych zgłoszeniach kradzieży gotówki, biżuterii, dokumentów osobistych oraz innych przedmiotów z kilku różnych domów w Westfield.
Kradzieże zgłaszano do Policji Westfield w okresie od 29 sierpnia do 11 września, choć w niektórych przypadkach miały one miejsce kilka miesięcy wcześniej
– poinformował Christopher Battiloro, szef policji miasteczka Westfield w New Jersey.
Ofiary tych kradzieży nie były ze sobą w żaden sposób powiązane. Detektywi szybko zidentyfikowali jako podejrzaną Kucharczyk, która miała wielokrotny, nieograniczony dostęp do wszystkich tych domów w Westfield w ramach świadczenia usług sprzątania
– dodał funkcjonariusz. Dowody znalazły się niemal same. Funkcjonariusze udokumentowali liczne transakcje, podczas których Kucharczyk sprzedawała wiele sztuk skradzionej biżuterii do sklepu w Linden. Dysponują też zdjęciami potwierdzającymi, że to właśnie Polka była sprzedającą.
50-latka została zatrzymana 23 września po długiej obserwacji jej domu przy Jefferson Avenue w Linden, na podstawie nakazu wydanego jeszcze 11 września. Kucharczyk została przewieziona do komisariatu policji w Westfield, a następnie przetransportowano ją do aresztu Union County Jail w Elizabeth, NJ. Zostanie osadzona w zakładzie karnym Essex County Correctional Facility w Newark, gdzie będzie przebywać do czasu dalszych czynności sądowych. Za przestępstwa drugiego stopnia, o które została oskarżona Polka grozi kara od 5 do 10 lat więzienia stanowego oraz grzywna w wysokości do 150 000 dolarów.
Policjanci z Westfield zaapelowali do mieszkańców miasteczka i okolic o zgłaszanie wszelkich informacji dotyczących zgłoszonych już kradzieży, ale też ewentualnych kolejnych. Proszą o kontakt z detektywem Ericiem Carrero z Komendy Policji w Westfield pod numerem telefonu 908-789-6073 lub adresem e-mailowym [email protected].
Nie wiadomo, jaki będzie odzew na ten apel, na razie w Internecie aż huczy od komentarzy, zarówno od Polaków, jak i Amerykanów. Internauci nie pozostawili na kobiecie suchej nitki, komentując skalę kradzieży, ale też wytykając to, że nasza rodaczka kompromituje Polaków w oczach Amerykanów.
– Przykre, że ludzie potrafią w jednej chwili zmarnować sobie resztę życia – napisała Bernadeta Bernadeta na facebookowej grupie Polski Nowy York.
Wstyd!
– podsumowała Eva Storm.
Pracuję w tym mieście i jest mi wstyd, że Polka tak zrobiła
– wtórowała jej Beata Moryto.
Czuję to samo… Przepaskudnie!!! I niestety ta pani zszargała opinię nam, ciężko pracującym Polkom… Większość zapewne wrzuci nas, Polki, do jednego worka z tą panią. Przykre
– dodała Beata Kumor.