Zachwyca Polonię już od 35 lat i znów to zrobił! Udany wernisaż Janusza Skowrona

W siedzibie Centrum Polsko-Słowiańskiego na Brooklynie odbyło się uroczyste otwarcie wystawy malarstwa Janusza Skowrona pt. „Dreamy Passages". To kolejna ekspozycja artysty, który od 35 lat jest filarem polonijnego życia artystycznego w Nowym Jorku. Na wernisaż przyszło sporo osób, m.in. artyści z grupy Emocjonalistów, którą Skowron współtworzy, działacze polonijni, studenci i stali bywalcy galerii CPS.

Kolejna wystawa doskonale znanego Polonii artysty została otwarta w czwartek 1 października uroczystym wieczornym wernisażem. Tytuł „Dreamy Passages (Senne Przejścia)” dobrze oddaje charakter prac. Janusz Skowron pokazał najnowsze obrazy olejne i akrylowe, w których dominują odrealnione pejzaże, figury zatopione w kolorze, rozedrgana kreska i feeria barwnych kaskad.

Impulsy wyobraźni są bodźcem mojego improwizowania na papierze i płótnie. Wszystko, co tworzę jest odrealnione. Gdy zaczynam malować czy rysować, najczęściej nie znam finałowego tematu. Poprzez spontaniczny początkowo chaos koloru czy kresek zaczynam budować kompozycję i formę

– mówił kiedyś artysta, opisując swoją metodę, i doskonale korespondowało to z pokazanymi w czwartek pracami. Prof. Anna Baran, która była kuratorka wystawy w Rzeszowie, ujęła jego styl słowami „świat artystyczny przepuszczony przez emocjonalny filtr doświadczenia, jako poetycka, wyimaginowana opowieść”.

Urodzony w 1958 roku w Kolbuszowej Janusz Skowron to postać-legenda Greenpointu. Studiował sztukę na UMCS w Lublinie, dyplom z grafiki zrobił w 1983 roku. Od 1989 roku mieszka i pracuje w Nowym Jorku. Brał udział w ponad 300 wystawach indywidualnych i zbiorowych na całym świecie - w Polsce, USA, Francji, Niemczech, Danii, Ukrainie, Węgrzech, Chinach, Korei Południowej. To nie tylko malarz, grafik, rysownik i fotograf, ale przede wszystkim animator. W Starbucksie na 910 Manhattan Ave przez 10 lat zorganizował 125 pokazów sztuki artystów z Polski, Europy i USA. Jest członkiem ZPAMiG, grupy Emotionalism i PIASA. W 2014 otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi RP z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Wystawa w CPS to powrót do korzeni. CPS przy Kent Street od lat jest miejscem spotkań Polonii. Wernisaż miał kameralny, ale bardzo ciepły charakter. Artysta opowiadał o najnowszych inspiracjach Nowym Jorkiem, snem i pamięcią miejsc. Dyrektor wykonawcza CPS Agnieszka Granatowska nie kryła radości z obecności artysty i jego prac w przestrzeni Centrum.

Bardzo się cieszę, że Centrum Polsko-Słowiańskie stało się taką organizacją, która przyciąga artystów. Artyści sami się do nas zgłaszają, a my dzięki temu, że mamy piękne pomieszczenie, możemy im je udostępniać i organizować fantastyczne wydarzenia

– powiedziała w rozmowie z „Super Expressem” Granatowska.

Zapytana o plany CPS na najbliższą przyszłość, zaprosiła na niedzielną Paradę Pułaskiego, ale też na planowany na czwartek Dzień Dziedzictwa Polskiego, w którym wezmą udział nowojorscy politycy i polonijni liderzy.

Kilka dni później będziemy świętować 85-lecie Stana Borysa i będzie benefis 85 na 65, czyli 85 lat Stana Borysa i 65 lat jego pracy artystycznej

– dodała, zdradzając, że CPS będzie fundatorem olbrzymiego tortu urodzinowego.

Będzie lampka szampana. Czyli tak, jak w polskim tradycyjnym domu będziemy świętować urodziny naszej legendy muzyki

– dodała z uśmiechem i zaprosiła do wspólnej celebracji z artystą.