Sala Fundacji Kościuszkowskiej w poniedziałkowe (8 marca) popołudnie wypełniła się po brzegi gośćmi, którzy przyszli, aby wspólnie wysłuchać wierszy Artura Skowrona oraz powspominać jego twórczość. W przestrzeni fundacji, w niezwykle ciepłej i refleksyjnej atmosferze, rozbrzmiewały wersy poezji, które poruszały wrażliwością i głębią.
Rozmowę z Anią i Januszem Skowronami poprowadziła Ella Wojtczak. W trakcie spotkania zaprezentowano również fotografie autorstwa Artura Skowrona – wśród nich przede wszystkim artystyczne, subtelne kobiece akty, które stanowiły ważną część jego twórczości. Nie zabrakło też jednak momentów pełnych wzruszeń. Szczególnie poruszającym momentem spotkania było czytanie wierszy zmarłego artysty przez jego mamę. Ania Skowron w niezwykle osobisty sposób przybliżyła zebranym twórczość swojego syna.
– Spotkanie było wzruszające, ciepłe i bardzo pogodne – przyznała Ella Wojtczak.
Uważam, że to cudowne, że nadal po tym świecie chodzą ludzie, którzy głowy mają w chmurach i są wrażliwi na piękno
– podkreśliła w rozmowie z „Super Expressem”. Podobne zdanie mieli uczestnicy wieczoru, którzy przyznawali, że opuszczali siedzibę Fundacji z masą refleksji. Organizatorzy z kolei dziękowali wszystkim za obecność i wsparcie, podkreślając, jak ważne jest podtrzymywanie pamięci o twórcach, którzy pozostawili po sobie piękne i poruszające dzieła. Ponieważ spotkanie odbyło się 8 marca, nie zabrakło również akcentu związanego z obchodami Dnia Kobiet. Wszystkie panie obecne na spotkaniu otrzymały herbaciane róże, co było miłym i symbolicznym gestem podkreślającym wyjątkowy charakter tego dnia.
Artur Skowron, syn znanego i cenionego malarza Janusza Skowrona, zmarł 13 lipca 2022 roku w Nowym Jorku. Miał 39 lat i był absolwentem High School of Art & Design na Manhattanie, NY. Uprawiał malarstwo, grafikę i fotografię. Był ilustratorem, stworzył wiele murali w przestrzeni publicznej Nowego Jorku, ale był też pisarzem i poetą. Wydał zbiór wierszy „Words and Pictures (Słowa i obrazy)” (2010). Udzielał się jako organista w nowojorskich parafiach. Pracował w CPS i Klubie Seniora Amber.