W hołdzie polskim pradziadkom przez Manhattan. „Pine Island może być małą miejscowością, ale każdy z nas się liczy”

Alex Kocot, przedstawiciel czwartego pokolenia rolników z regionu Black Dirt, został wybrany Marszałkiem Orange County i Pine Island na Paradę Pułaskiego 2026. Jak podkreśla, nominacja jest dla niego okazją do zamanifestowania dumy z polskich korzeni oraz oddania hołdu wcześniejszym pokoleniom polskich imigrantów, w tym jego pradziadkom. W rozmowie z „Super Expressem” opowiada o rodzinnych tradycjach, znaczeniu polskich zabaw w Pine Island oraz o emocjach, z jakimi przejdzie Piątą Aleją w Nowym Jorku.

„Super Express”: – Został pan wybrany Marszałkiem Parady Pułaskiego reprezentującym Orange County i Pine Island. Co to wyróżnienie dla pana oznacza?

Alex Kocot: – To dla mnie ogromny zaszczyt. Zawsze kochałem polskie tradycje i polską muzykę folkową. Ta nominacja daje mi możliwość pokazania dumy z mojego polskiego pochodzenia, wspierania polskiego dziedzictwa oraz oddania szacunku wszystkim polskim imigrantom, którzy zostali przyjęci w tym kraju. Myślę szczególnie o moich pradziadkach.

– W jaki sposób zaangażował się pan w życie polsko-amerykańskiej społeczności w Orange County i Pine Island?

– Zawsze lubiłem polską muzykę i taniec, szczególnie polkę. Moją żonę poznałem, gdy należała do polskiego zespołu tanecznego. Kiedy się spotykaliśmy, często chodziliśmy razem na polskie zabawy. W ten sposób polska muzyka, taniec i lokalne wydarzenia stały się ważną częścią naszego wspólnego życia.

– Pine Island i Orange County mają silną polską społeczność oraz bogatą historię. Co sprawia, że to miejsce jest dla pana tak wyjątkowe?

– Jestem przedstawicielem czwartego pokolenia rolników w regionie Black Dirt w Orange County. Tutaj się urodziłem i nigdy nie zamierzam opuszczać tej okolicy. To mój dom, miejsce związane z historią mojej rodziny, pracą poprzednich pokoleń i całym moim życiem.

– Jakie polskie tradycje, wartości lub wspomnienia miały największy wpływ na pana życie i tożsamość?

Najbliższą mi polską tradycją jest obchodzenie Wigilii. Spotkania z rodziną w tym okresie zawsze miały dla mnie wyjątkowe znaczenie. Mam bardzo piękne wspomnienia związane z moimi dziadkami i wspólnie spędzanymi świętami. Pójście na pasterkę i słuchanie pięknej muzyki bożonarodzeniowej w naszej polskiej parafii to chwile, które zawsze będę pielęgnował w pamięci.

– Został pan Marszałkiem. Parada Pułaskiego jest nadal ważna dla Amerykanów polskiego pochodzenia?

W kraju, do którego przybyli imigranci z różnych stron świata, niezwykle ważne jest kontynuowanie tradycji Parady Pułaskiego. Pokazuje ona, że dumni Polacy i Amerykanie polskiego pochodzenia nadal tutaj są i nie pozwolą się zepchnąć na margines. Polacy są częścią fundamentu tego pięknego kraju.

– Jakie przesłanie chciałby pan przekazać młodemu pokoleniu Amerykanów polskiego pochodzenia, które może mieć coraz słabszy kontakt ze swoim dziedzictwem?

– Młode pokolenie powinno szanować swoje polskie dziedzictwo i być z niego dumne. Większość młodych ludzi to osoby dobre, uczciwe i pracowite. Powinni nadal pielęgnować swoje polskie pochodzenie, bez względu na to, jakie sytuacje i wyzwania przyniesie im życie.

– Jak pana zdaniem zachęcić więcej młodych ludzi i rodzin z Orange County oraz Pine Island do udziału w wydarzeniach polonijnych?

– Moim zdaniem zachęcanie młodych ludzi do udziału w wydarzeniach społecznych zaczyna się od rodziców. To oni powinni od najmłodszych lat rozmawiać z dziećmi o tym, skąd pochodzili ich przodkowie. Powinni uczyć je polskich tradycji i wyjaśniać, dlaczego tak ważne jest kochanie oraz szanowanie swojego polskiego dziedzictwa. Dla mnie przez wszystkie lata szczególne znaczenie miały polskie zabawy organizowane w Pine Island. Są to wyjątkowe wydarzenia, które pomagają zachować polskie dziedzictwo w naszej okolicy. Dzięki takim spotkaniom ludzie mogą być razem, słuchać polskiej muzyki, tańczyć i przekazywać tradycje kolejnym pokoleniom.

– Pine Island jest znane z pracowitych mieszkańców i głębokiego przywiązania do lokalnych korzeni. Widzi pan polskie wartości w ludziach tego regionu?

Uważam, że te wartości są zakorzenione w nas od najmłodszych lat, niemal zapisane w naszym DNA. Wszyscy znamy i czujemy swoje polskie korzenie. Tutaj jest to po prostu część naszego życia. Jesteśmy spokojnymi i pokojowo nastawionymi ludźmi i zawsze tacy pozostaniemy.

– Na co najbardziej czeka pan podczas tegorocznej Parady Pułaskiego na Piątej Alei?

– Nie jeżdżę często do Nowego Jorku, ale udział w Paradzie Pułaskiego zawsze był dla mnie wyjątkowym przeżyciem. Zawsze wielką przyjemnością było oglądanie pięknych platform paradnych oraz poznawanie nowych ludzi przyjeżdżających z różnych miejsc. W tym roku będzie to dla mnie jeszcze bardziej szczególne wydarzenie.

– Co, jako marszałek, chciałby pan reprezentować swoją obecnością na Paradzie w imieniu Orange County, Pine Island i całej społeczności polsko-amerykańskiej?

– Jestem bardzo dumny z tego, że zostałem wybrany Marszałkiem. Zrobię wszystko, aby jak najlepiej reprezentować Orange County. Przejdę Piątą Aleją z dumą, wiedząc, że zostałem wybrany na przedstawiciela naszej okolicy. Możemy być małą miejscowością, ale każdy z nas się liczy.

– Co chciałby pan przekazać na temat pańskiej społeczności i polskiego dziedzictwa widzom, patrzącym na kontyngent Pine Island na Piątej Alei?

– Mam nadzieję, że widzowie zrozumieją, jak głęboko sięgają polskie korzenie Pine Island. Chciałbym, aby zobaczyli, że polskie dziedzictwo jest tutaj nadal żywe i przez wiele kolejnych lat będzie ważną częścią naszego wspólnego, radosnego świętowania.

Rozmawiała Agata Drogowska