Mimo rozpoczętych w miniony piątek (26 czerwca) wakacji to znalezisko zszokowało uczniów, rodziców i personel PS 113 im. Anthony’ego J. Pranzo w Glendale na Queensie, NY. Zaskoczyło też zapewne służby. Zaczęło się od uciążliwego zapachu. Jak podała stacja NY1, jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego czuli go niektórzy uczniowie. W końcu interweniował woźny, który postanowił wezwać specjalistę od szkodników. Podejrzewał, że w jakimś zakamarku utknął i zmarł jakiś gryzoń. Prawda okazała się znacznie gorsza.
Wezwany przez szkolnego dozorcę fachowiec we wtorek 30 czerwca dokładnie przeglądał urządzenia w kotłowni i zajrzał do zbiornika na popiół. Ku swojemu zaskoczeniu znalazł tam but. Chwilę później, sięgając do przewodu kominowego wymacał ludzką stopę. Na miejsce niezwłocznie wezwano NYPD, które potwierdziło, że w kominie znajdują się ludzkie zwłoki w stanie rozkładu. Ciało zostało wydobyte i przekazane koronerowi, który ma ustalić, jak wyglądały ostatnie chwile życia nieszczęśnika oraz to, kim on był.
Jedną ze wskazówek może być prowadzony w szkole remont. W placówce trwa właśnie wymiana instalacji elektrycznych i instalacji wodociągowej. Służby sprawdzają z wykonawcą prac czy przypadkiem nie zniknął im żaden pracownik.
Władze szkoły wydały specjalne oświadczenie, informując, że zapewnią niezbędną pomoc zarówno służbom, jak i wszystkim poruszonym tragicznym znaleziskiem.
„To odkrycie jest dla nas ogromnym wstrząsem i budzi głębokie zaniepokojenie. Dbamy o to, by cała społeczność szkolna otrzymała odpowiednie wsparcie w trakcie prowadzonego przez nowojorską policję (NYPD) śledztwa"
– czytamy w wydanym przez PS/IS 113 Anthony J. Pranzo School oświadczeniu.