„Super Express”: – Pani Sylwio, została pani Marszałkiem Parady Pułaskiego z Hrabstwa Rockland. Co oznacza dla pani ten tytuł?
Sylwia Olszewski: – To wyróżnienie ma dla mnie wyjątkowe znaczenie. Tytuł Marszałka Parady Pułaskiego w Rockland County odbieram przede wszystkim jako wyraz zaufania i uznania dla dotychczasowej pracy na rzecz naszego stowarzyszenia oraz lokalnej Polonii. Jest to dla mnie wielki zaszczyt, ale także odpowiedzialność, ponieważ reprezentowanie naszej społeczności podczas tak ważnego wydarzenia to prawdziwy przywilej.
Kiedy dowiedziałam się o tym wyróżnieniu, czułam wzruszenie i wdzięczność. Przyznaję, że byłam szczerze zaskoczona, ale jednocześnie bardzo dumna. Traktuję ten tytuł nie tylko jako osobiste wyróżnienie, lecz także jako docenienie wspólnego wysiłku wielu ludzi, którzy od lat angażują się w pielęgnowanie polskiej kultury, tradycji i tożsamości.
– Czy traktuje pani tę funkcję bardziej jako zaszczyt, odpowiedzialność czy misję wobec Polonii?
– Myślę, że wszystkie te elementy są ze sobą połączone. To oczywiście ogromny zaszczyt, ale również odpowiedzialność i pewnego rodzaju misja.
Marszałek Parady Pułaskiego reprezentuje nie tylko siebie, ale całą lokalną społeczność. Dla mnie ta funkcja oznacza zobowiązanie, aby godnie pokazać naszą polskość, naszą historię, nasze wartości i szacunek dla tych, którzy przez lata budowali silną Polonię w Stanach Zjednoczonych. To także okazja, aby przypomnieć, że polska wspólnota w Ameryce nadal jest aktywna, widoczna i dumna ze swoich korzeni.
– Od lat działa pani w środowisku polonijnym w Rockland County. Co jest dla pani najważniejsze w tej pracy?
– Trudno mówić o zachowaniu naszej tożsamości bez pielęgnowania języka, tradycji i kultury, ale równie ważna jest integracja naszej społeczności. To właśnie dzięki wspólnym spotkaniom umacniamy więzi, wzajemnie się wspieramy i przekazujemy nasze wartości kolejnym pokoleniom. Szczególnie ważne jest dla mnie to, aby każdy, niezależnie od wieku i tego, jak długo mieszka w Stanach Zjednoczonych, czuł się częścią polskiej wspólnoty.
Polonia jest silna wtedy, kiedy potrafi łączyć ludzi, a nie dzielić ich na pokolenia czy środowiska.
Chciałabym, aby młodzi ludzie byli dumni ze swoich korzeni i chętnie angażowali się w życie Polonii. Jednocześnie bardzo ważne jest, aby starsze pokolenie miało poczucie, że jego doświadczenie, praca i wkład są doceniane. To właśnie dzięki temu możemy budować wspólnotę, która ma przyszłość.
– Jak wygląda dziś Polonia w hrabstwie Rockland?
– Polonia w Rockland County jest społecznością aktywną, różnorodną i pełną ludzi, którym zależy na pielęgnowaniu polskich tradycji oraz utrzymywaniu wzajemnych więzi. Bardzo cenne jest to, że mimo upływu lat i zmieniających się pokoleń wciąż mamy wiele osób gotowych angażować się w organizację wydarzeń polonijnych. Oczywiście, jak wiele innych społeczności, stoimy także przed wyzwaniami.
Zmienia się styl życia, a młodsze pokolenia dorastające w Stanach Zjednoczonych mają inne doświadczenia i potrzeby. Dlatego tak ważne jest, aby tworzyć wydarzenia atrakcyjne dla wszystkich, zarówno dla tych, którzy dorastali w Polsce, jak i dla osób urodzonych już tutaj, w Ameryce.
Polonia w Rockland County ma duży potencjał. Mamy ludzi zaangażowanych, mamy organizacje, mamy rodziny, które chcą przekazywać dzieciom polskie wartości. Trzeba to pielęgnować i rozwijać, bo wspólnota nie buduje się sama. Potrzebuje czasu, pracy, obecności i wzajemnego wsparcia.
– Co pani zdaniem sprawia, że Parada Pułaskiego nadal ma tak ogromne znaczenie dla Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych?
– Parada Pułaskiego to znacznie więcej niż barwne święto czy wieloletnia tradycja. To wyjątkowa okazja, aby z dumą pokazać nasze polskie korzenie, oddać hołd historii i przypomnieć o wkładzie Polaków w rozwój Stanów Zjednoczonych. Jej siłą jest również to, że łączy pokolenia. W paradzie uczestniczą osoby, które przyjechały do Stanów Zjednoczonych wiele lat temu, ale także ich dzieci i wnuki urodzone już tutaj. Wszyscy mogą tego dnia wspólnie pokazać, że polskość nadal jest żywa i ważna.
Dzisiaj, kiedy świat tak szybko się zmienia, szczególnego znaczenia nabiera pielęgnowanie naszej tożsamości i wspólnoty. Parada Pułaskiego przypomina nam, kim jesteśmy i skąd pochodzimy. To święto dumy i szacunku dla naszych korzeni, dlatego od wielu lat pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń dla Polonii z okolic Nowego Jorku.
– Z czego pani, jako Polka w Ameryce, jest najbardziej dumna?
– Jestem dumna z naszej historii, z naszej kultury, z przywiązania do rodziny, tradycji i wolności. Jestem też dumna z tego, że Polacy w Stanach Zjednoczonych przez lata potrafili ciężko pracować, budować dobre imię Polski i jednocześnie zachowywać własną tożsamość. Dla mnie bardzo ważne jest również to, że polskość nie jest tylko wspomnieniem kraju, z którego pochodzimy. To żywa wartość, którą możemy przekazywać dalej naszym dzieciom, wnukom i młodym ludziom, którzy często urodzili się już w Ameryce, ale nadal chcą wiedzieć, skąd pochodzą ich rodziny.
Jestem dumna z tego, że mimo życia na emigracji potrafimy zachować język, tradycję, kuchnię, święta, muzykę, religię, historię i rodzinne zwyczaje. To wszystko razem tworzy naszą tożsamość.
– Jaką rolę w życiu Polonii odgrywają dziś organizacje takie jak Polsko-Amerykańskie Kulturalne Stowarzyszenie (PACA)?
– Organizacje takie jak PACA odgrywają niezwykle ważną rolę w życiu Polonii. Są miejscem, które jednoczy ludzi, pielęgnuje nasze dziedzictwo narodowe i daje możliwość aktywnego uczestniczenia w życiu polonijnej społeczności. Dzięki ich działalności możemy zachowywać i promować polską kulturę, tradycję, język oraz historię, jednocześnie budując więzi między pokoleniami.
W dzisiejszych czasach, kiedy coraz łatwiej zatracić więź z własnym dziedzictwem, działalność organizacji polonijnych jest szczególnie cenna. Dzięki zaangażowaniu ich członków polska kultura pozostaje żywa, a wartości, które są częścią naszej tożsamości, mogą być przekazywane kolejnym pokoleniom.
Silne organizacje polonijne są fundamentem silnej i zjednoczonej Polonii. Są także jednym z najlepszych sposobów budowania dobrego wizerunku Polski w Stanach Zjednoczonych i na świecie. To właśnie przez takie organizacje możemy pokazywać, że polska społeczność jest aktywna, zorganizowana i dumna ze swojego dziedzictwa.
– W jaki sposób można zachęcić młodsze pokolenie Polonii do udziału w Paradzie Pułaskiego i w życiu polonijnym?
– Przede wszystkim trzeba młodych ludzi zapraszać, słuchać ich i dawać im przestrzeń do działania. Młodsze pokolenie często inaczej patrzy na polskość niż osoby, które urodziły się i wychowały w Polsce. Dla wielu młodych ludzi polskość to nie tylko historia i tradycja, ale także język, muzyka, kuchnia, kultura, rodzina i poczucie przynależności do wyjątkowej społeczności. Dlatego ważne jest, aby wydarzenia polonijne były dla nich otwarte, ciekawe i dawały im poczucie, że są naprawdę potrzebni.
Bardzo ważne jest również wspólne dzielenie się pomysłami. Młodzież powinna mieć możliwość współtworzenia wydarzeń, a nie tylko uczestniczenia w nich. Jeśli młodzi ludzie poczują, że mają wpływ na życie Polonii, chętniej będą się angażować. Dużą rolę może odegrać także współpraca z polskimi instytucjami oraz promowanie sukcesów młodych Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia. Jeśli pokażemy młodemu pokoleniu, że polskie korzenie są powodem do dumy i mogą otwierać nowe możliwości, ich więź z Polską będzie trwała i będzie się dalej rozwijać.
– Czy młodzi ludzie urodzeni już w Stanach Zjednoczonych nadal czują związek z Polską?
– Myślę, że tak, choć ten związek może wyglądać inaczej niż u starszego pokolenia.
Dla osób urodzonych w Polsce więź z ojczyzną jest często bardzo osobista, oparta na wspomnieniach, języku, rodzinnych miejscach i doświadczeniach. Dla młodych ludzi urodzonych w Ameryce Polska bywa krajem rodziców lub dziadków, ale nadal może być ważną częścią ich tożsamości.
Właśnie dlatego tak istotne jest, aby mówić o Polsce w sposób ciekawy, nowoczesny i bliski młodemu pokoleniu. Trzeba pokazywać nie tylko historię, ale także współczesną Polskę, sukcesy Polaków, kulturę, sztukę, muzykę, naukę i sport. Młodzi ludzie muszą zobaczyć, że polskość nie jest czymś odległym ani zamkniętym w przeszłości, ale czymś żywym, wartościowym i inspirującym.
– Tegoroczna Parada Pułaskiego odbywa się w wyjątkowym czasie, kiedy Stany Zjednoczone obchodzą 250-lecie niepodległości. Jak pani odczytuje dziś hasło „Za wolność naszą i waszą”?
– Wolność nie jest dana raz na zawsze. Wymaga szacunku, zaangażowania i troski. Hasło „Za wolność naszą i waszą” przypomina o wartościach, które od pokoleń łączą Polaków i Amerykanów, wolności, solidarności oraz odwadze do walki o wspólne dobro.
Tegoroczny jubileusz to bardzo dobra okazja, aby podkreślić wkład Polaków w historię Ameryki, a zwłaszcza przypomnieć wielkich bohaterów, takich jak generał Kazimierz Pułaski i generał Tadeusz Kościuszko. Ich odwaga i poświęcenie pomogły kształtować fundamenty tego kraju.
Dla Polonii to szczególny moment. Możemy pokazać, że historia Polski i historia Stanów Zjednoczonych są ze sobą związane przez ludzi, którzy wierzyli w wolność i byli gotowi za nią walczyć. To przesłanie jest nadal aktualne.
– Co chciałaby pani pokazać Amerykanom, którzy 4 października zobaczą Polonię maszerującą Piątą Aleją?
– Chciałabym pokazać, że Polonia jest silna, dumna, zjednoczona i wierna swoim korzeniom. Chciałabym, aby Amerykanie zobaczyli naszą kulturę, nasze tradycje, nasze biało-czerwone barwy, ale także naszą energię i radość.
Parada Pułaskiego jest pięknym przykładem tego, że można być dobrym obywatelem Stanów Zjednoczonych i jednocześnie z dumą pielęgnować swoje polskie dziedzictwo. To właśnie ta różnorodność i szacunek dla własnych korzeni są wielką wartością Ameryki. Chciałabym też, aby Amerykanie zobaczyli, że polska społeczność wnosi bardzo wiele do życia tego kraju, swoją pracą, kulturą, wartościami, historią i zaangażowaniem.
– Jakie przesłanie chciałaby pani skierować do Polonii z Rockland County i do wszystkich Polaków, którzy wezmą udział w tegorocznej Paradzie Pułaskiego?
– Chciałabym serdecznie zaprosić wszystkich do udziału w tegorocznej Paradzie Pułaskiego. 4 października będziemy mogli po raz kolejny pokazać, jak bardzo jesteśmy dumni z naszej polskości i jak liczną, piękną reprezentację tworzy Polonia. Mam nadzieję, że biało-czerwone barwy znów będą pięknie dominować na Piątej Alei. Liczę również na wspaniałą, słoneczną pogodę, abyśmy mogli w pełni cieszyć się tym wyjątkowym dniem.
Najważniejsze jest jednak to, abyśmy byli razem, jako wspólnota, która pamięta o swoich korzeniach, szanuje swoją historię i chce przekazywać polskość kolejnym pokoleniom. To będzie dzień dumy, jedności i radości dla całej Polonii.
Parada Pułaskiego jest naszym wspólnym świętem. Dlatego warto przyjść, maszerować, kibicować i pokazać, że Polonia z Rockland County oraz cała Polonia z okolic Nowego Jorku są nadal silne, aktywne i dumne z tego, kim są.
Rozmawiała Agata Drogowska