Zarządza Centrum Polonijnym i jest spokojny o polską tożsamość w USA. „Polonia będzie się zmieniać, ale nie zniknie”

Z misją do USA rusza dr Wojciech Wciseł, dyrektor Centrum Polonijnego KUL i koordynator Studium dla Polonii i Polaków za Granicą. W dniach 22-26 października zawita do Chicago, by promować polską naukę i szkolnictwo wyższe i wygłosić wykład w Parafii Świętych Tomasza Becketa i Alfonsa Liguorii na przedmieściach Wietrznego Miasta. W rozmowie z „Super Expressem” opowiada o roli CPKUL oraz o jego wizji współpracy z Polonią amerykańską.

Uśmiechnięty dr Wojciech Wciseł z Centrum Polonijnego KUL na tle logo uczelni. O wizycie w Chicago czytaj w SE USA.
Autor: Archiwum prywatne

„Super Express”: – Jakie emocje towarzyszą panu przed wizytą w Chicago?

Wojciech Wciseł: – Wietrzne Miasto jest jednym z najważniejszych i największych ośrodków polonijnych na świecie, a spotkania z tamtejszą społecznością zawsze są niezwykle inspirujące. Jako Centrum Polonijne KUL staramy się być obecni tam, gdzie żyją i działają Polacy oraz osoby polskiego pochodzenia, dlatego niezwykle się cieszę, że już niedługo będę w Chicago. Program wizyty na pewno będzie bardzo napięty. Obecnie pracujemy nad dopinaniem szczegółów.

– Mówi pan o obecności w miejscach, w których żyją Polacy. To jednak na pewno nie wszystko. Jakie są poza tym zadania i misja Centrum Polonijnego na KUL?

– Naszym zadaniem jest budowanie trwałych więzi między Polską a Polonią oraz Polakami mieszkającymi za granicą. Staramy się łączyć środowiska naukowe, edukacyjne, społeczne i kulturalne, tworząc przestrzeń do dialogu, wymiany doświadczeń oraz wzmacniania polskiej tożsamości. Jako część Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II traktujemy Polonię nie tylko jako odbiorcę działań, ale jako ważnego partnera współtworzącego współczesną wspólnotę narodową.

– Jakie są obecnie potrzeby Polonii z waszej perspektywy?

Obserwujemy, że najważniejsze są obecnie trzy obszary. Po pierwsze, edukacja i dostęp do nowoczesnej wiedzy. Po drugie, podtrzymywanie języka polskiego i budowanie tożsamości kulturowej wśród młodego pokolenia. Po trzecie, nawiązywanie relacji z Polską, jako krajem pochodzenia lub krajem przodków, szczególnie poprzez osoby urodzone już za granicą.

Coraz częściej Polonia oczekuje także profesjonalnych programów rozwojowych, które pozwolą łączyć polskie dziedzictwo z funkcjonowaniem w wielokulturowych społeczeństwach.

– To wpłynęło na zakres działalności Centrum na przestrzeni ostatnich lat?

– Nasza działalność znacząco się rozszerzyła. Od tradycyjnych inicjatyw edukacyjnych i kulturalnych przeszliśmy do tworzenia międzynarodowych projektów naukowych, szkoleń online, programów dla liderów polonijnych oraz nowoczesnych form edukacji zdalnej. Coraz większą wagę przykładamy także do badań nad współczesną Polonią oraz diagnozowania jej potrzeb. Wychodząc naprzeciw prośbom licznej Polonii żyjącej w krajach Ameryki Południowej, przygotowaliśmy specjalny kurs historii Polski w języku hiszpańskim.

– Jakie projekty Centrum Polonijnego są obecnie realizowane?

– Obecnie realizujemy szereg inicjatyw edukacyjnych i naukowych skierowanych do Polonii. Szczególne miejsce zajmuje Studium KUL dla Polonii i Polaków za granicą, które umożliwia zdobywanie wiedzy z zakresu np. historii, kultury, współczesnej Polski oraz kompetencji społecznych. Rozwijamy także projekty badawcze, szkolenia dla środowisk polonijnych oraz programy integrujące przedstawicieli Polonii z różnych krajów. W tym roku rozpoczęliśmy również realizację projektu promującego polską naukę i dorobek polskich naukowców w środowiskach polonijnych. Przygotowujemy realizację spotkań w Argentynie, Australii, a także w USA.

– Które z tych inicjatyw uważa pan za najważniejsze?

Za szczególnie istotne uznaje działania edukacyjne. Wiedza jest dziś jednym z najskuteczniejszych narzędzi budowania więzi z ojczyzną. Studium KUL pokazuje, że można skutecznie łączyć wysoką jakość akademicką z potrzebami Polaków mieszkających za granicą. To model, który odpowiada na współczesne oczekiwania Polonii.

– Czy planowane są nowe programy skierowane do młodego pokolenia Polonii?

– Tak. Chcemy rozwijać ofertę skierowaną do młodych liderów polonijnych, programy mentoringowe, szkolenia kompetencyjne oraz projekty wykorzystujące nowe technologie. Młode pokolenie Polonii będzie miało kluczowe znaczenie dla podtrzymywania więzi z Polską w kolejnych dekadach.

– Centrum już współpracuje z polonijnymi szkołami, zespołami i instytucjami kultury. Jak wygląda ta współpraca?

– To jeden z filarów naszej działalności. Współpracujemy z polskimi szkołami sobotnimi, organizacjami społecznymi, zespołami folklorystycznymi i instytucjami kultury. Wspólnie organizujemy wydarzenia edukacyjne, wizyty studyjne, projekty naukowe oraz programy wspierające nauczanie języka polskiego.

– Katolicki Uniwersytet Lubelski, jako taki, również współpracuje z Polonią na świecie. Jak to wygląda? Szczególnie w USA?

– KUL od momentu powstania utrzymuje bliskie relacje ze środowiskami polonijnymi w Stanach Zjednoczonych. Współpracujemy z organizacjami społecznymi, szkołami polskimi, parafiami, instytucjami kultury i liderami polonijnymi. Realizujemy wspólne projekty edukacyjne, konferencje, wykłady i inicjatywy promujące polską kulturę oraz historię. Szczególnie cenimy współpracę opartą na partnerstwie i wzajemnym wsłuchiwaniu się w potrzeby lokalnych społeczności.

– Jak pan ocenia współczesną Polonię, jej aktywność, siłę i wpływ?

Polonia pozostaje ogromnym kapitałem Polski. To środowisko bardzo zróżnicowane, ale jednocześnie niezwykle aktywne. W wielu krajach Polacy zajmują znaczące pozycje w biznesie, nauce, kulturze czy życiu publicznym. Ich głos jest słyszalny, a wpływ na kształtowanie pozytywnego wizerunku Polski jest nie do przecenienia. Szczególnie widać to w Stanach Zjednoczonych, gdzie Polonia pozostaje jedną z największych grup pochodzenia europejskiego.

– Czy widzi pan różnice między pokoleniami Polonii?

– Tak, i są one naturalne. Starsze pokolenia często koncentrują się na zachowaniu pamięci historycznej i dziedzictwa narodowego. Młodsze poszukują praktycznych form kontaktu z Polską, takich jak edukacja, kariera zawodowa, nowe technologie czy wymiany międzynarodowe. Kluczowe jest dziś znalezienie języka, który połączy te dwa światy.

– Jakie działania Polonii najbardziej przyczyniają się do budowania pozytywnego wizerunku Polski?

– Największe znaczenie mają sukcesy osiągane przez Polaków w nauce, biznesie, kulturze i życiu publicznym. Równie ważne są codzienne działania lokalnych organizacji, które promują polską kulturę, historię i wartości. To właśnie one budują autentyczny obraz Polski za granicą.

– Ma pan kontakt z Polonią z całego świata. Co najbardziej pan w niej ceni?

–Przede wszystkim konsekwencję i pasję w działaniach społecznych. Wiele organizacji opiera się na pracy wolontariuszy, w różnym wieku, którzy od dziesięcioleci poświęcają swój czas dla zachowania polskiej kultury, języka i tradycji. To ogromny dorobek, który zasługuje na uznanie i wsparcie.

– Jakie wyzwania, według pana, stoją dziś przed Polonią w Stanach Zjednoczonych?

Największym wyzwaniem pozostaje proces podtrzymania polskiej tożsamości wobec asymilacji kolejnych pokoleń oraz utrzymanie znajomości języka polskiego. Ważnym zadaniem jest również aktywizacja młodych liderów oraz budowanie nowoczesnych form zaangażowania społecznego. Przyszłość organizacji polonijnych będzie zależała od skutecznego włączania młodego pokolenia do działalności społecznej i kulturalnej.

– Jak widzi pan przyszłość Polonii amerykańskiej za 10–20 lat?

Jestem optymistą. Polonia będzie się zmieniać, ale nie zniknie. Będzie bardziej nowoczesna, cyfrowa i międzynarodowa. Kluczową rolę odegrają młodzi liderzy, którzy będą łączyć polskie dziedzictwo ze współczesną amerykańską rzeczywistością. Wierzę, że Polonia będzie nadal ważnym ambasadorem Polski w Stanach Zjednoczonych.

– Teraz bardziej osobiste pytanie. Co skłoniło pana do zaangażowania się w pracę na rzecz Polonii?

– Pracę z Polonią rozpocząłem w 2022 roku, kiedy decyzją Rektora KUL, ks. prof. Mirosława Kalinowskiego powołana została Akademia Polonijna, przekształcona potem w Centrum Polonijne KUL. Wcześniejsze doświadczenia w pracy z migrantami i uchodźcami pomogło mi w podjęcia działań na rzecz Polonii. Szybko dostrzegłem, że Polonia jest integralną częścią polskiej wspólnoty narodowej, spragnionej kontaktu z Polską i jej kulturą. I właśnie zauważenie tej potrzeby sprawiło, że z całą energią zaangażowałem się w działania Centrum Polonijnego KUL. W swojej pracy wielokrotnie spotykałem osoby, które mimo życia w odległości tysięcy kilometrów od Polski zachowały niezwykle silną więź z krajem swoich przodków. To budzi szacunek i motywuje do działania.

– Które momenty w pracy z Polonią zapamiętał pan najbardziej?

– Szczególnie zapadają w pamięć spotkania z młodymi ludźmi, którzy po raz pierwszy odwiedzają Polskę i odkrywają swoje korzenie. Wzruszające są także rozmowy z przedstawicielami starszych pokoleń Polonii, którzy przez całe życie pielęgnowali polskość poza granicami kraju. Takie doświadczenia pokazują, jak wielką wartość mają więzi międzypokoleniowe. Innym przykładem są spotkania z osobami będącymi potomkami polskich emigrantów, które nigdy nie były w Polsce, jednak zachowują tradycje przodków i starają się mówić po polsku.

– Jak według pana można wzmocnić więzi między Polską a Polonią?

Przede wszystkim poprzez regularny kontakt, wspólne projekty i wzajemny szacunek. Polonia chce być traktowana jako partner posiadający własne doświadczenia i kompetencje. Potrzebujemy więcej programów wymiany młodzieży, współpracy akademickiej i inicjatyw wykorzystujących potencjał nowoczesnych technologii.

– Co Polska mogłaby zrobić lepiej, aby wspierać swoich rodaków za granicą?

– Warto jeszcze bardziej inwestować w edukację, wsparcie szkół polonijnych oraz kształcenie liderów społecznych. Istotne jest również tworzenie długofalowych programów współpracy zamiast pojedynczych projektów. Polonia potrzebuje przewidywalności i stabilnego partnerstwa.

– Polonia ma już Centrum Polonijne KUL. Jak pan widziałby jego przyszłość w tym zakresie?

– Chciałbym, aby Centrum Polonijne KUL było rozpoznawalnym na całym świecie ośrodkiem współpracy naukowej, edukacyjnej i społecznej z Polonią. Zależy mi na tworzeniu projektów, które będą realnie odpowiadały na potrzeby Polaków za granicą, integrowały środowiska polonijne oraz budowały silne relacje między Polską a rodakami rozsianymi po świecie.

Rozmawiała Marta J. Rawicz