Wypłynęli na jezioro, żeby pomóc. Była muzyka i niespodzianki

Już po raz 13. polonijna Fundacja Dar Serca z Schiller Park na przedmieściach Chicago zaprosiła swoich przyjaciół, darczyńców i sympatyków na coroczny rejs statkiem. Wyprawa odbyła się pod hasłem „Cruisin’ for Charity” w niedzielne popołudnie 14 czerwca na Jeziorze Michigan. Zabawa była przednia.

Członkowie Fundacji Dar Serca, jej wolontariusze i przyjaciele kolejny raz spotkali się na pokładzie Spirit of Chicago, by wspólnie świętować, bawić się i przede wszystkim wspierać dzieci z Polski potrzebujące specjalistycznej opieki medycznej w USA.

Goście korzystali z otwartego bogato zaopatrzonego baru, delektowali się gorącym posiłkiem i bawili przy najnowszych przebojach granych przez DJ Kamila Bartoszcze. Gratką był też wyjątkowy występ Jarosława Spychalskiego, czyli Polskiego Elvisa Presleya, który porwał publiczność do zabawy i tańca.

Impreza przeznaczona była dla całych rodzin, więc nie mogło zabraknąć atrakcji dla najmłodszych. Dla dzieci organizatorzy przygotowali atrakcje zabawy i tańce z Szalonym Piratem, było też malowanie twarzy oraz niespodzianki. Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się loteria fantowa z atrakcyjnymi nagrodami. Każdy zakupiony los był cegiełką finansową na rzecz fundacji, która od ponad 38 lat pomaga dzieciom z niepełnosprawnościami i poważnymi schorzeniami, umożliwiając im leczenie w najlepszych klinikach w USA. Dzięki wsparciu Polonii fundacja pomogła już ponad 1500 dzieciom.

Tegoroczny rejs fundacji Dar Serca na statku „Spirit of Chicago” jak zawsze był bardzo udany. Jest to świetna impreza, w czasie, której można podziwiać piękne widoki Chicago, delektować się wyśmienitym jedzeniem i dobrą muzyką. Do zobaczenia za rok!

- powiedziała w rozmowie z „Super Expressem”, prezeska Fundacji Dar Serca Dorota Małachowski. Ile udało się zebrać dla potrzebujących dzieci, dowiemy się wkrótce.