Słońce, muzyka i polski Elvis Presley pod Chicago. Milowicz dał czadu na polonijnym festiwalu

Koniec lata zbliża się wielkimi krokami, jednak chicagowskiej Polonii wakacyjne nastroje nie opuszczają. Pokazała to w weekend podczas lubianego Festival Polonaise, polskiego festiwalu, który odbył się na przedmieściach Chicago. Jego gwiazdą był znany aktor i wokalista Michał Milowicz.

W sobotę 22 sierpnia w Hideaway Brew Garden w Hoffman Estates na przedmieściach Chicago odbył się polski, rodzinny festiwal Festival Polonaise. Wydarzenie to od 2018 roku już na stałe wpisało się w kalendarz imprez polonijnych.

Gwiazdą tegorocznego festynu był aktor i piosenkarz Michał Milowicz, zwany polskim Elvisem Presleyem, który rozgrzał publiczność swoim charyzmatycznym występem. Gwiazdor zaprezentował zarówno piosenki z własnego repertuaru, jak i znane muzyczne szlagiery, wśród których nie zabrakło przebojów „Króla Rock’n’Rolla”.

Po występie Michał chętnie robił sobie zdjęcia z fanami i rozdawał autografy, znalazł też więcej niż jedną chwilę na pogawędki z mieszkańcami aglomeracji chicagowskiej i turystami.

Goście festiwalu mogli delektować się polskim jedzeniem oraz ugasić pragnienie zimnym piwem, a także zrobić zakupy na stoiskach polonijnych sprzedawców. Organizatorzy nie zapomnieli też o dzieciach, na które czekały dmuchane zamki czy trampoliny.

„Ale to był dzień! W Hideaway Brew Garden – pogoda dopisała, humory też, a przede wszystkim dopisała publiczność! Było nas naprawdę sporo!”

– podsumowali w relacji w mediach społecznościowych organizatorzy imprezy. - „Było muzycznie, przebojowo i z dużą dawką humoru – dokładnie tak, jak powinno być na prawdziwym letnim festiwalu!” – dodali. Wtórowali im uczestnicy festiwalu. - „Było wspaniale!” – stwierdziła krótko Dorota Dora. - „Na medal, super imprezka!” - napisała Aneta Sowula.