Setki filmów z zaginionymi kobietami w domu grozy! 44-latek zatrzymany

O tej sprawie jest już głośno w całej Ameryce. Policja z Pensylwanii bada sprawę mężczyzny, który może mieć na sumieniu serię potwornych morderstw. W domu 44-latka odkryto bowiem materiały dotyczące aż pięciu zaginionych kobiet! Aż nie chce się wierzyć, że do jego zatrzymania doprowadził czysty przypadek!

Mężczyzna o krótkich włosach na zdjęciu policyjnym. Obok żółta taśma policyjna. O szczegółach sprawy pisze SE USA.
Autor: Policja w Filadelfii, CC0/ Materiały prasowe

Eugene Horsch, 44-letni mieszkaniec Filadelfii, spędzi co najmniej pół roku za kratami, czekając na swoje pierwsze stawiennictwo przed sądem w Pensylwanii. Wszystko z powodu ogromu niepokojących materiałów, które znaleziono w jego domu przy Chew Avenue i które od kilku tygodni skrupulatnie analizują całe zastępy śledczych. Śledztwo, które zelektryzowało amerykańskie służby, ma przynieść odpowiedź na pytanie – czy możemy mieć do czynienia z seryjnym mordercą?

Zaczęło się od czystego przypadku. 19 czerwca rano parkowy strażnik usłyszał kłótnię pary siedzącej w BMW, zaparkowanym nielegalnie w Independence National Historical Park w centrum Filadelfii. – Zrobisz mi krzywdę – miała powiedzieć kobieta, co relacjonował podczas konferencji prasowej Frank Vanore, zastępca komisarza Policji w Filadelfii. Jak powiedział później, strażnik postanowił ich wylegitymować.

 Okazało się, że pasażerka siedzącego za kierownicą 44-latka pokazała dokument wystawiony na nazwisko Blair Tonzelli, młodej kobiety, uznawanej za zaginioną od 2023 roku… Lawina ruszyła. Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili auto mężczyzny. Znaleźli w nim narkotyki, nóż, dwie sztuki broni bez numerów seryjnych oraz fałszywą odznakę agenta DEA (Agencji do Walki z Narkotykami). To sprowokowało ich do dalszych przeszukań w domu mężczyzny. I doprowadziło do szokujących odkryć.

Mundurowi znaleźli w budynku kolejną nielegalną broń, nielegalną uprawę marihuany, fałszywą legitymację agenta FBI oraz pięć urn ze skremowanymi szczątkami. Do domu grozy wracali wielokrotnie z nowymi nakazami i za każdym razem dokonywali nowych odkryć. Uwagę śledczych zwróciły m.in. potężne ilości chemikaliów, niecodzienne instalacje, w tym duże beczki i wyprowadzone na zewnątrz rury, ale największą niespodzianką okazały się materiały zgromadzone na urządzeniach elektronicznych w domu Horscha. Były to setki tysięcy zdjęć, nagrań, stron z rysunkami i zapiskami. Policjanci mają już pewność, że jest to porażający i obciążający materiał dowodowy związany z co najmniej pięcioma zaginionymi kobietami!

Śledczy jeszcze w sierpniu potwierdzili, że na odnalezionych nagraniach wideo widnieją dwie zaginione kobiety – poszukiwana od 2018 roku Maribel Fresses i Gabrielle Amarando, której nie widziano od 2012 roku. Zabezpieczone dowody mają świadczyć o tym, że obie nie żyją. Policja ujawniła też, że dom przy Chew Avenue był ostatnim miejscem, w którym w 2016 roku widziano Amy McHale. To była żona ojca Eugena Horcha, zmarłego w 2025 r. w wieku 82 lat Raymonda „R.C.” Horscha.

Mundurowi potwierdzili, że starszy z mężczyzn pisać miał książki erotyczne o tematyce sadomasochistycznej, ale też produkował filmy snuff, a więc dokumentujące potworne zbrodnie czy gwałty. Na jednym z nagrań, jak podała stacja NBC10, widać, jak Raymond Horsch dusi zaginioną w 2018 roku Nicole Fusaro, piątą z objętych śledztwem kobiet.

44-letni Eugene Horsch na razie został postawiony w stan oskarżenia na podstawie federalnych zarzutów o nielegalne posiadanie broni palnej, której nie powinien mieć, jako osoba karana za napaść i handel narkotykami, a także posiadanie fałszywych dokumentów federalnych. Dalsze zarzuty nie są jednak wykluczone. Policja zapowiedziała konferencję, na której poinformuje o kolejnych ustaleniach.