„Super Express”: – Tegoroczna Parada Pułaskiego odbędzie się w wyjątkowym roku obchodów 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych. Jakie znaczenie ma ten jubileusz dla organizatorów i Polonii?
Richard Zawisny: – To jest dla nas absolutnie wyjątkowy rok. Stany Zjednoczone obchodzą 250-lecie swojej niepodległości, a Polonia ma zarówno prawo, jak i obowiązek przypomnieć wszystkim, że Polacy byli obecni przy narodzinach tego kraju. Generał Kazimierz Pułaski i generał Tadeusz Kościuszko nie byli tylko symbolami polskiej historii. Byli realnymi uczestnikami walki Ameryki o wolność. Dlatego tegoroczna parada ma nie tylko znaczenie polsko-amerykańskie, ale również znaczenie amerykańskie.
Dla nas jest to okazja, aby pokazać, że historia Polski i historia Stanów Zjednoczonych są ze sobą głęboko połączone. Przez pokolenia Polonia pomagała budować ten kraj. Polscy Amerykanie służyli w wojsku, ciężko pracowali, zakładali rodziny, tworzyli organizacje, parafie, szkoły i instytucje. 4 października chcemy, aby Piąta Aleja odzwierciedlała tę dumę, ale także naszą wdzięczność wobec Ameryki, która dla tak wielu Polaków stała się drugim domem.
– Hasło tegorocznej parady nawiązuje do generałów Kościuszki i Pułaskiego jako żołnierzy wolności Polski i Ameryki, ale nie tylko. Dlaczego właśnie ten temat został wybrany na rok 2026?
– Hasło „Za wolność naszą i waszą (For Our Freedom and Yours)” jest jednym z najważniejszych haseł w polskiej historii. Mówi ono bardzo wiele o polskim rozumieniu wolności. Polacy często walczyli nie tylko za siebie, ale także za wolność innych narodów. Pułaski i Kościuszko są jednymi z najlepszych przykładów tego ducha. W roku 250-lecia niepodległości Ameryki chcieliśmy przypomnieć Amerykanom, że dwóch wielkich Polaków pomogło budować fundamenty tego kraju. Pułaski jest pamiętany jako ojciec amerykańskiej kawalerii, a Kościuszko jako wybitny inżynier wojskowy i człowiek głęboko oddany idei równości. To postacie, które w naprawdę wyjątkowy sposób łączą Polskę i Amerykę. Ten temat przypomina nam także, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba jej bronić, trzeba ją szanować i przekazywać kolejnym pokoleniom.
– Jak przebiegają przygotowania do 89. Parady Pułaskiego? Czy wszystko idzie zgodnie z planem?
– Przygotowania trwają praktycznie przez cały rok. Parada jest ogromnym przedsięwzięciem organizacyjnym. Musimy koordynować kontyngenty, szkoły, parafie, organizacje, zespoły folklorystyczne, orkiestry, kwestie bezpieczeństwa, pozwolenia miejskie i wiele spraw technicznych. To nie jest wydarzenie, które można przygotować w kilka tygodni.
Na tym etapie wszystko idzie zgodnie z planem. Mamy główny program, kluczowe daty i pracujemy nad szczegółami.
18 września odbędzie się bankiet parady w The Venetian w Garfield w New Jersey. 4 października rozpoczniemy dzień mszą świętą w katedrze św. Patryka, następnie odbędzie się tradycyjne śniadanie, a potem parada przejdzie Piątą Aleją.
Najważniejsze jest to, aby każdy kontyngent czuł się częścią jednej wielkiej polsko-amerykańskiej rodziny. Parada Pułaskiego należy do całej Polonii.
– Ilu uczestników i ilu kontyngentów spodziewacie się w tym roku na Piątej Alei? Czy frekwencja będzie porównywalna do poprzednich lat?
– Spodziewamy się bardzo dużej frekwencji. Każdego roku w Paradzie Pułaskiego uczestniczą przedstawiciele Nowego Jorku, New Jersey, Connecticut, Pensylwanii i innych stanów. Mamy polskie szkoły dokształcające, organizacje weteranów, parafie, grupy zawodowe, zespoły folklorystyczne, organizacje młodzieżowe, harcerzy, przedstawicieli biznesu i wielu ludzi, którzy po prostu chcą wyrazić dumę ze swojego polskiego dziedzictwa. Mamy nadzieję, że ten jubileuszowy rok przyciągnie jeszcze więcej osób.
To jest moment, w którym ważne jest, aby być obecnym na Piątej Alei, ponieważ każda osoba ma znaczenie. Im więcej nas będzie, tym silniejszy będzie przekaz: Polonia jest aktywna, zorganizowana i dumna ze swojego dziedzictwa.
– Czy do udziału w paradzie dołączyły w tym roku nowe organizacje, szkoły, zespoły folklorystyczne lub grupy młodzieżowe?
– Tak, co roku dołączają do nas nowe osoby i nowe grupy. Bardzo nas to cieszy, ponieważ parada musi pozostać żywa. Nie może być tylko wspomnieniem przeszłości. Musi być wydarzeniem, w którym młodzi ludzie również mogą znaleźć swoje miejsce. Polskie szkoły i grupy młodzieżowe są dla nas szczególnie ważne. To tam buduje się przyszłość Polonii. Jeśli dzieci i młodzi ludzie idą Piątą Aleją z biało-czerwoną flagą, jeśli czują dumę z tego, że są Polakami albo mają polskie korzenie, to znaczy, że ta tradycja będzie kontynuowana.
Chcemy, aby młode pokolenie nie tylko maszerowało w paradzie, ale także angażowało się w jej organizację. Potrzebujemy ich energii, ich pomysłów i ich nowoczesnego spojrzenia.
– Czy możemy spodziewać się w tym roku wyjątkowych gości honorowych, w tym przedstawicieli władz amerykańskich lub polskich?
– Pracujemy nad tym, aby obecność gości honorowych odzwierciedlała rangę tego jubileuszowego roku.
Parada Pułaskiego zawsze przyciąga przedstawicieli władz miejskich i stanowych, organizacji polsko-amerykańskich oraz instytucji związanych z Polską. To wydarzenie ma swoje ważne miejsce w kalendarzu Nowego Jorku.
Wielką Marszałek Parady Pułaskiego 2026 została dr Iwona Korga, prezes i dyrektor wykonawcza Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce oraz skarbnik Rady Dyrektorów Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej. To bardzo ważna i bardzo szanowana postać w społeczności polsko-amerykańskiej. Jej wybór podkreśla znaczenie historii, edukacji i służby publicznej. Kolejnych gości ogłosimy wtedy, gdy wszystkie ustalenia zostaną potwierdzone.
– Jak układa się współpraca z Konsulatem Generalnym RP w Nowym Jorku oraz organizacjami polonijnymi przy przygotowaniu tegorocznych obchodów?
– Współpraca z Konsulatem Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej w Nowym Jorku oraz z organizacjami polsko-amerykańskimi jest bardzo ważna. Parada Pułaskiego nie mogłaby istnieć bez wspólnego wysiłku wielu środowisk. To nie jest praca jednej osoby ani jednej instytucji. To szeroka sieć ludzi, którzy przez wiele lat poświęcali tej tradycji swój czas, energię i serce. Konsulat odgrywa ważną rolę reprezentacyjną i wspierającą. Organizacje polsko-amerykańskie wnoszą coś równie cennego: ludzi, tradycję, lokalne wspólnoty i oddanie. Dzięki temu parada ma autentyczny charakter. Nie jest tylko oficjalną uroczystością. Jest żywym świętem Polonii.
– Parada Pułaskiego jest jedną z najważniejszych parad etnicznych w Stanach Zjednoczonych. Jak zmieniała się na przestrzeni lat i jak dziś przyciąga młode pokolenie?
Parada zmieniała się razem z Polonią. W przeszłości była przede wszystkim manifestacją obecności polskich imigrantów, ich organizacji, parafii i wspólnot. Dziś nadal pełni tę rolę, ale musi także odpowiadać na nowe czasy.
Wielu młodych ludzi urodziło się już w Stanach Zjednoczonych, mówi po angielsku i ma inne doświadczenia niż ich rodzice i dziadkowie. Nie oznacza to jednak, że nie czują więzi z Polską. Naszym zadaniem jest pokazanie im, że polska tożsamość nie jest ciężarem ani obowiązkiem, ale źródłem dumy. Parada może być dla nich pięknym doświadczeniem wspólnoty. Mogą zobaczyć, że nie są sami i że są częścią większej historii.
Musimy także mówić do młodych ludzi ich własnym językiem. Potrzebujemy silniejszej obecności w mediach społecznościowych, lepszej promocji, atrakcyjnych wydarzeń towarzyszących i większego udziału młodych ludzi w samym komitecie.
– Mamy nastawić się więc na zmiany? Planowane są w tym roku nowe elementy programu, atrakcje lub inicjatywy podczas Parady Pułaskiego?
– Chcemy, aby ten jubileuszowy rok był wyraźnie widoczny w programie i przesłaniu parady. Szczególny nacisk położymy na postacie Pułaskiego i Kościuszki oraz na polski wkład w historię Stanów Zjednoczonych. Chcemy, aby ten temat był czymś więcej niż tylko hasłem na plakacie. Chcemy, aby był obecny w przemówieniach, prezentacji kontyngentów i w całej atmosferze wydarzenia. Będziemy także zachęcać grupy młodzieżowe, szkoły i organizacje do przygotowania elementów odnoszących się do 250-lecia niepodległości Ameryki.
Chcemy, aby Piąta Aleja była wypełniona polską bielą i czerwienią, ale także jasnym przesłaniem do Ameryki: Polacy byli z wami od początku i nadal pozostają ważną częścią tego kraju.
– W jaki sposób Komitet Parady chce uczcić zarówno polskich bohaterów narodowych, jak i 250-lecie niepodległości Ameryki?
– Najważniejszym sposobem jest sama parada i jej przesłanie. W tym roku maszerujemy nie tylko ku czci generała Pułaskiego, ale także w hołdzie wszystkim tym, którzy walczyli o wolność. Chcemy przypomnieć ludziom, że wolność Polski i wolność Ameryki spotykają się w historii Pułaskiego i Kościuszki. Będziemy podkreślać ich osiągnięcia, ale także szerszy wkład Polaków w życie Stanów Zjednoczonych.
Polonia pomagała budować Amerykę przez pokolenia. Nasi ludzie pracowali w fabrykach, służyli w wojsku, tworzyli firmy, edukowali dzieci, prowadzili parafie, organizacje i instytucje. To wszystko jest częścią amerykańskiej historii. Parada jest symbolicznym hołdem dla bohaterów przeszłości, ale także zobowiązaniem wobec przyszłości.
– Jakie znaczenie ma dla pana osobiście kierowanie Paradą Pułaskiego przez tyle lat? Z czego jest pan najbardziej dumny?
– Dla mnie to wielki zaszczyt i wielka odpowiedzialność. Parada Pułaskiego nie jest zwykłym wydarzeniem. To polsko-amerykańska instytucja z własną historią, własnymi ludźmi, emocjami i misją. Kierowanie komitetem oznacza służbę Polonii.
Najbardziej dumny jestem z tego, że mimo zmieniających się czasów parada trwa. Przychodzą nowe pokolenia, zmieniają się okoliczności, ale nadal są ludzie, którzy chcą nieść biało-czerwoną flagę Piątą Aleją. To jest coś pięknego.
Jestem także dumny z wolontariuszy. Bez nich nie byłoby parady. To ludzie, którzy często pracują po cichu, bez rozgłosu, ale wykonują niezwykle ważną pracę. Parada istnieje dzięki nim. Największy wkład w organizację parady każdego roku wnosi zarząd wykonawczy. To właśnie executive board pracuje nad przygotowaniami, koordynacją i wieloma decyzjami, które sprawiają, że parada może odbywać się co roku na tak wysokim poziomie.
– Organizacja tak dużego wydarzenia wymaga ogromnego zaangażowania. Jakie są dziś największe wyzwania stojące przed Komitetem Parady?
– Największymi wyzwaniami są koszty i logistyka.
Organizacja parady w Nowym Jorku staje się coraz droższa. Wymaga pozwoleń, zabezpieczenia, koordynacji z miastem, przygotowania wydarzeń towarzyszących, promocji i wielu innych działań. Potrzebujemy sponsorów, darczyńców i ludzi dobrej woli.
Drugim wyzwaniem jest zaangażowanie kolejnego pokolenia. Musimy zadbać o to, aby młodzi ludzie nie przychodzili na paradę tylko raz w roku, ale czuli, że to także jest ich sprawa. Komitet potrzebuje nowych członków, nowych liderów i nowych pomysłów. Trzecim wyzwaniem jest jedność Polonii. Mamy różne organizacje, różne środowiska i różne doświadczenia, ale w dniu parady powinniśmy iść razem. To jest nasza siła.
– Mówi pan o potrzebie większego zaangażowania młodego pokolenia Polonii w pracę Komitetu Parady? Jak chcecie zachęcić młodych ludzi do kontynuowania tej tradycji?
– Bez młodych ludzi przyszłość parady nie będzie możliwa. Możemy mieć piękną historię, ale jeśli jej nie przekażemy dalej, pozostanie tylko wspomnieniem. Dlatego chcemy jeszcze bardziej otworzyć komitet na młode pokolenie. Musimy dać im przestrzeń do działania. Nie wystarczy powiedzieć: przyjdźcie i maszerujcie. Musimy powiedzieć: pomóżcie tworzyć tę paradę razem z nami. Pomóżcie w promocji, mediach społecznościowych, organizacji wydarzeń, kontaktach ze szkołami i studentami. Wasz głos ma znaczenie.
Młodzi ludzie chcą widzieć sens w tym, co robią. Musimy im pokazać, że Parada Pułaskiego nie jest tylko tradycją ich dziadków. Jest także okazją do budowania własnej tożsamości, kontaktów, dumy i wspólnoty.
– Co chciałby pan przekazać Polonii przed tegoroczną Paradą Pułaskiego?
– Chciałbym powiedzieć Polonii: bądźmy razem. Przyjdźcie 4 października na Piątą Aleję. Przyprowadźcie swoje dzieci, wnuki, przyjaciół i sąsiadów. Pokażmy, że społeczność polsko-amerykańska jest silna, widoczna i dumna. Niech to będzie dzień radości, ale także dzień refleksji. Pamiętajmy o tych, którzy przed nami budowali polsko-amerykańskie organizacje, szkoły, parafie i instytucje. Pamiętajmy o bohaterach, którzy walczyli o wolność. I pamiętajmy, że teraz to my jesteśmy odpowiedzialni za kontynuowanie tej pracy.
Parada Pułaskiego jest dla wszystkich. Jest dla tych, którzy urodzili się w Polsce, dla tych, którzy urodzili się tutaj, dla tych, którzy mówią po polsku, i dla tych, którzy dopiero zaczynają odkrywać swoje polskie korzenie.
– Dlaczego warto 4 października przyjść na Piątą Aleję i wziąć udział w Paradzie Pułaskiego?
– Warto przyjść, ponieważ będzie to wyjątkowa parada w wyjątkowym roku. 250-lecie niepodległości Ameryki i 89. Parada Pułaskiego razem tworzą bardzo mocny historyczny moment. To okazja, aby pokazać, że Polonia pamięta o swoich bohaterach i rozumie swoje miejsce w historii Ameryki.
Warto przyjść, ponieważ na Piątej Alei będzie można zobaczyć siłę społeczności polsko-amerykańskiej: dzieci, młodzież, rodziny, seniorów, szkoły, organizacje, zespoły taneczne, duchowieństwo, przedsiębiorców i liderów polonijnych. To będzie dzień, w którym można poczuć dumę z bycia Polakiem i dumę z bycia Amerykaninem polskiego pochodzenia.
Zapraszam wszystkich. 4 października spotkajmy się na Piątej Alei. Niech będzie nas jak najwięcej. Niech Nowy Jork zobaczy Polonię, która zna swoją historię, szanuje swoich bohaterów i patrzy w przyszłość.
Rozmawiała Agata Drogowska