Rekordowy mróz sparaliżował USA. Niestety przyniósł też śmiertelne żniwo. W całych Stanach z wychłodzenia zmarło już około 100 osób. Lokalne władze zachęcają do korzystania z uruchamianych publicznych „ogrzewalni” oraz troski o starszych i wymagających pomocy sąsiadów. Tych, którzy mogą sobie na to pozwolić, zachęcają z kolei do powstrzymania się od zbędnych aktywności na zewnątrz.
CZYTAJ TEŻ: Koszmarny bilans burzy śnieżnej w USA! Dziesiątki ofiar
Choć sytuacja jest bardzo poważna, nie brak humorystycznych akcentów. Hitem internetu stały się doniesienia z Long Island Aquarium w stanie Nowy Jork, gdzie opiekunowie zmuszeni byli przenieść pingwiny z zewnętrznego wybiegu do ciepłych pawilonów. Rekordowo niskie temperatury okazały się zbyt ekstremalne nawet dla tych chłodnolubnych ptaków? Ponad 20 pingwinów trafiło do środka, bo temperatury spadły poniżej poziomu, który jest bezpieczny dla tej konkretnej, południowoafrykańskiej odmiany pingwinów. Te ptaki preferują znacznie łagodniejsze warunki niż ich kuzyni z Antarktyki, dlatego personel zoo zdecydował się na ich ewakuację.
ZOBACZ: Ofiary śmiertelne, milion ludzi bez prądu w USA! Burza śnieżna atakuje
Internauci komentują nagranie z humorem. Wielu z nich pisze, że „nawet pingwiny mają już dość zimy w USA” albo że ptaki najwyraźniej „poddały się i idą spać do salonu”. Ale to nie tylko memy. Taka decyzja, jak tłumaczyli w rozmowie z dziennikarzami stacji CBS pracownicy zoo, ma solidne podstawy. W ekstremalnym chłodzie zwierzęta mogą doświadczać hipotermii, odmrożeń i innych problemów zdrowotnych, jeśli znajdują się zbyt długo poza kontrolowanym środowiskiem. Dlatego opiekunowie zoo reagują szybko, zanim dojdzie do poważniejszych problemów zdrowotnych.
Pozostaje wierzyć, że północno-wschodnie stany odetchną wkrótce od tego mroźnego kataklizmu. Zdaniem meteorologów Narodowej Służby Pogodowej jest na to szansa w przyszłym tygodniu po 3 lutego.