Modlitwą i jazzem uczcili pamięć tych, którzy odeszli. Wzruszające Zaduszki w Chicago

2026-11-03 14:17

1 i 2 listopada, wraz z Polakami na całym świecie, chicagowska Polonia obchodziła uroczystość Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny. Były to dni zadumy, refleksji i pamięci o tych, którzy odeszli. Towarzyszyła im modlitwa, ale też muzyka.

W kraju rodacy tradycyjnie odwiedzają cmentarze, zapalają znicze, składają kwiaty i wspominają swoich bliskich, ten blask tysięcy świateł zajmuje szczególne miejsce w polskiej kulturze zarówno w ojczyźnie, jak i na emigracji. W niedzielę 1 listopada, w dzień Wszystkich Świętych, księża chrystusowcy z parafii św. Trójcy w Chicago wraz ze Związkiem Klubów Polskich w USA (Alliance of Polish Clubs in the USA) zaprosili Polonię na wspólną modlitwę przy Pomniku Katyńskim na Cmentarzu św. Wojciecha w Niles. W modlitewnym czuwaniu wzięło udział około dwustu osób, w tym liczna grupa młodzieży. To również młodzi ludzie - członkowie Korpusu Młodzieżowego Wolontariatu Polonijnego - z pomocą chętnych rodaków uporządkowali przed spotkaniem Pomnik Katyński oraz Tablicę Smoleńską.

W ten szczególny dzień, kiedy przychodzimy na groby najbliższych, a często też gdy te groby są daleko w ojczyźnie, wspólna modlitwa łączy nas z tymi, którzy odeszli, lecz wciąż są w naszych sercach. Jesteśmy wdzięczni księżom chrystusowcom za to, że każdego roku w tym wyjątkowym czasie prowadzą nas w modlitwie różańcowej. Ogromnie cieszy również fakt, że z każdym rokiem jest nas więcej, a sama procesja prezentuje się bardzo imponująco. Z kolei symboliczne rozpoczęcie i zakończenie procesji przy Pomniku Katyńskim dodaje uroczystości wyjątkowej wymowy

– powiedziała w rozmowie z „Super Expressem” prezeska ZKP Łucja Mirowska-Kopeć.

Również w niedzielę 1 listopada w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej w Cicero, IL, odprawiona została msza święta w intencji zmarłych członków Związku Podhalan w Północnej Ameryce, zorganizowana przez zarząd ZPPA. Wzięli w niej udział członkowie organizacji, poczty sztandarowe poszczególnych kół, zespoły góralskie oraz młodzież. Podczas nabożeństwa w sposób szczególny upamiętniono osoby zrzeszone w ZPPA, które odeszły w ciągu minionego roku.

Polonia tradycyjnie jak w ubiegłych latach zorganizowała także Zaduszki Jazzowe- All Souls Jazz Festival, które odbyły się już po raz 26. i zmieniły w tym roku swój adres, przenosząc się w gościnne progi polonijnej galerii Art Gallery Kafe w Wood Dale. Festiwal zainaugurowały w piątek tradycyjne Zaduszki Poetyckie. Był to wieczór poświęcony poetom i miłośnikom żywego słowa. Przy przygaszonych światłach galerii i dźwiękach subtelnych instrumentalnych improwizacji w tle, lokalni twórcy i miłośnicy literatury dzielili się poezją pełną zadumy nad przemijaniem i śmiercią.

W sobotę scenę opanowało potężne brzmienie Big Bandu, który zabrał publiczność w podróż do klasycznej ery amerykańskiego swingu. Dynamiczne aranżacje sekcji dętej porwały słuchaczy, a prawdziwą ozdobą wieczoru stał się występ wokalny Kasi Karczyńskiej. Jej magnetyzujący głos i świetny kontakt z publicznością sprawiły, że koncert stał się energetycznym sercem całego festiwalu.

Niedzielny wieczór należał z kolei do mistrzów instrumentalnego dialogu. Przed publicznością wystąpiły dwa znakomite składy: Kayle Downs Trio oraz Mike Allemana Trio. Artyści zaprezentowali nowoczesne, wyrafinowane podejście do jazzu. Muzyczne kompozycje przeplatały się z brawurowymi, pełnymi pasji solówkami, co pokazało najwyższy kunszt techniczny muzyków i udowodniło, że chicagowska scena jazzowa nie ma sobie równych na świecie.

Kulminacją festiwalu był tradycyjny zaduszkowy poniedziałek, który przyniósł gigantyczną dawkę muzycznych emocji. Wieczór otworzyli Isaiah Keith oraz Peter Pack. Tuż po nich na scenie wystąpili: Robert Świstelnicki, Ana Everling oraz wirtuoz skrzypiec Mark Feldman. Finałem była kultowa Jam Session. Na scenie do późnych godzin nocnych improwizowali chicagowscy artyści.

TAK WYGLĄDAŁY ZADUSZKI W 2025 ROKU

 

ROLKI