Historia Debbie Dickinson pokazuje, że za międzynarodową karierą często stoją losy emigrantów, ciężka praca i rodzinne wartości wyniesione z domu - w jej przypadku z polskiego dziedzictwa, które nadal jest ważną częścią jej tożsamości. Amerykańska gwiazda polskie dziedzictwo odziedziczyła po matce i zawsze była z niego dumna. Jest trzecią córką Jennie Marie z domu Pietrzykowski oraz Samuela Raya Dickinsona. Ojciec Debbie miał korzenie francuskie, brytyjskie, szkockie i irlandzkie, jednak ona sama uważa, że to polska linia rodziny odegrała kluczową rolę w kształtowaniu jej tożsamości.
Jej dziadkowie przybyli do Stanów Zjednoczonych statkiem w 1895 roku. Dziadek, Aleksander Pietrzykowski, pochodził z Białegostoku, a babcia Julia Malinowska z Gdyni. Po przyjeździe do Ameryki osiedlili się w Pensylwanii. Dziadek Debbie pracował w kopalni, a po ślubie z Julią założył własny biznes - tawernę, nad którą mieszkała cała rodzina. W jej ramach działały również sklep mięsny i kawiarnia, a Pietrzykowscy wychowywali siedmioro dzieci. Rodzinny interes przez wiele lat był ważnym miejscem życia lokalnej społeczności. Po śmierci dziadków tawernę prowadził wuj Edmund aż do 1972 roku, kiedy to katastrofalna powódź zniszczyła budynek, kończąc historię przedsięwzięcia.
ZOBACZ ZDJĘCIA DEBBIE DICKINSON
Matka Debbie, wychowana w tej pracowitej, imigranckiej rodzinie, od najmłodszych lat wpajała córce ambicję i wiarę w siebie. To ona zaszczepiła w niej przekonanie, że można sięgać dalej, niż wskazują okoliczności. Debbie zaczynała od sukcesów w gimnastyce. Jak sama podkreśla, to właśnie sport nauczył ją dyscypliny, która później okazała się kluczowa w świecie mody i filmu. Równolegle rozwinęła działalność jako doradczyni artystyczna i kuratorka sztuki współczesnej.
Choć dziś świat zna ją jako ikonę modelingu, Debbie podkreśla, że jej pierwszym marzeniem było aktorstwo.
Zawsze chciałam być aktorką
– mówi w rozmowie z „Super Expressem”. Modeling pojawił się dzięki siostrze i szybko przeniósł ją do Paryża. Już w 1975 roku Dickinson rozpoczęła współpracę z agencją Krista Models i zadebiutowała na wybiegu w pokazie haute couture Louisa Férauda. Projektant dostrzegł w niej podobieństwo do księżniczki Karoliny z Monako, a publikacje w paryskiej prasie modowej umocniły jej pozycję. Wkrótce ona i jej siostra Janice trafiły do prestiżowej agencji Elite Model Management Johna Casablancasa.
Kariera Debbie Dickinson nabrała imponującego tempa. Pracowała dla Chanel, Yves Saint Laurent, Karla Lagerfelda dla Chloé, Isseya Miyake, Gianniego Versace, Ralpha Laurena i Calvina Kleina. Przeszła do historii jako pierwsza Amerykanka związana kontraktem z Giorgio Armani. Jej twarz zdobiła okładki „Vogue Paris”, „British Vogue”, „Vogue España”, „Grazia”, „Amica” i wielu innych magazynów. Kampanie dla L’Oréal, Opium YSL oraz zapachu Chloé przyniosły jej międzynarodowe uznanie.
Z czasem spełniła również swoje pierwotne marzenie o filmie. Wystąpiła m.in. w „5up 2down”, „Fathers & Sons”, „I Love N.Y.” i „Deadly Illusion”, a ostatnio pracowała przy produkcjach „Maestro”, „A Complete Unknown” oraz serialu „The Gilded Age”. Później skierowała swoją działalność ku public relations i kuratorstwu sztuki. Kulisy jej życia w branży pokazał dokument „Life of a Model”.
Obecnie Debbie Dickinson mieszka w Nowym Jorku, w Upper West Side na Manhattanie. Współpracuje z agencjami w Paryżu, Nowym Jorku i Miami. Jest aktorką, dyrektorką PR oraz kuratorką sztuki, a także matką uznanego artysty Evana Sebastiana Lagache’a.
Polska pozostaje wciąż obecna w jej prywatnym życiu. Debbie utrzymuje kontakt z przyjaciółką Jadwigą w Warszawie.
Nasze dzieci chodziły razem do szkoły. Jadwiga ma pięcioro dzieci. Troje mieszka w Warszawie i są lekarzami, dwoje zostało w Ameryce
– mówi nam. Gwiazda zdradza też, że planuje kolejną już zresztą wizytę w Polsce. – Chcę wybrać się jeszcze wiosną lub latem – dodaje i kończy sensacyjnym wyznaniem:
Chciałabym pracować w Polsce jako modelka albo aktorka. Szukam agencji, która będzie mnie reprezentować.