Gościnne progi Domu Podhalan zgromadziły w niedzielę 12 kwietnia liczną publiczność, która stawiła się by kibicować kandydatom na Zbójnika ZPPA 2026/27 w czasie walki o ten zaszczytny tytuł. Wśród zaproszonych gości znaleźli się członkowie rodzin kandydatów, przedstawiciele chicagowski organizacji polonijnych oraz członkowie i przedstawiciele zarządu ZPPA, z prezesem Janem Królem na czele.
Wybory odbyły się w kategoriach: honielnik, kandydat na zbójnika i zbójnik. Kandydaci konkurowali ze sobą między innymi w tańcu „na pnioku”, w tańcu zbójnickim, grze na rogu, w konkurencjach sprawnościowych, takich jak przecinanie piłą drzewa na czas, w ilości wykonanych pompek i innych. Musieli także pokazać swoje talenty w grze na instrumentach czy śpiewie.
Honielnikiem, który w tradycji góralskiej jest pomocnikiem juhasa przy wypasie owiec, został Filip Janik. Kandydatem na zbójnika został Darek Kwak, a tytuł zbójnika wywalczył 20-letni Andrzej Blachut. Nowy zbójnik ZPPA mimo, że urodził się w USA, mówi świetnie po polsku. Jest studentem pierwszego roku wydziału biznesu DePaul University. Jego mama podchodzi z Kilkuszowej, a on był wychowywany w góralskiej tradycji. Jest m.in. wychowankiem Szkółki Pieśni i Tańca ZPPA, związany był też z zespołem Holni.
Sukces Andrzeja Blachuta uruchomił lawinę gratulacji.
„Zawsze z dumą pielęgnował góralską tradycję i kulturę. Twoja droga jest dla nas wszystkich powodem do ogromnej radości i dumy. Życzymy Ci, abyś z taką samą pasją i oddaniem dalej reprezentował nasze wartości. Niech ta nowa rola przynosi Ci wiele satysfakcji i pięknych chwil! Gratulujemy!”
- napisał na Facebooku Grzegorz Sarna ze szkółki Pieśni i Tańca ZPPA.