Msza święta za duszę Marcina Koziarskiego „Kozy” została odprawiona we wtorek 20 stycznia w parafii św. Konstancji w Chicago w Illinois. Pożegnano go na cmentarzu w Des Plaines.
– „Pozostawił po sobie wspomnienia, które na zawsze pozostaną w naszych sercach. Odszedł cicho i nagle, lecz miłość i dobro, które nam dał, będą z nami na zawsze” – napisali w nekrologu opublikowanym na stronie internetowej Lawrence Funeral Home jego bliscy. Przypomnieli w nim, że 48-latek odchodząc pozostawił pogrążonych w żałobie synów Maxa i Alexa. Prosili też, by zamiast kwiatów rozważyć przekazanie darowizny na ich edukację, za pośrednictwem zbiórki na GoFundMe, utworzonej przez Tosię Koziarską.
Marcin był doskonale znany w środowisku polonijnym. Pozostanie w pamięci Polonii jako współzałożyciel Polish American Sailors Association (Polsko Amerykańskiego Stowarzyszenia Żeglarzy), koordynator regat Polonia Cup, członek wielu klubów żeglarskich oraz wolontariusz i kapitan U.S. Coast Guard Auxiliary (Pomocniczej Służby Straży Wybrzeża Stanów Zjednoczonych). Jego odejście opłakują również przedstawiciele Muzeum Polskiego w Ameryce, przypominając, że 48-latek był wielokrotnym gościem tej placówki i podkreślając jego wkład w życie polonijnej społeczności.
„Podczas swoich wizyt dzielił się swoją pasją do żeglarstwa i aktywnie wspierał inicjatywy Muzeum. Jako aktywny współtwórca wydarzeń towarzyszących wystawie ‘100 lat polskiego żeglarstwa’, odegrał ważną rolę w organizacji Regat MPA na jeziorze Michigan, pełniąc funkcję przewodniczącego komisji regatowej i sędziego”
– przypomnieli na swojej stronie internetowej przedstawiciele MPA.
Morze kondolencji i ciepłych słów dla bliskich Marcina pojawiło się też w mediach społecznościowych. - „Żegluj po niebieskich oceanach. Wyrazy współczucia dla najbliższych” – napisała Kasia Szczepanek.