„Super Express”: – Została pani wybrana Marszałkiem Kontyngentu Parady Pułaskiego z Linden 2026. Co to wyróżnienie dla pani oznacza?
Danuta Lisowska: – To wyróżnienie jest dla mnie ogromnym zaszczytem i wzruszeniem. Traktuję je jako dowód uznania nie tylko dla mojej pracy, ale przede wszystkim jako hołd dla wartości, które wyniosłam z domu – miłości do Polski i szacunku do naszych tradycji. Bycie Marszałkiem 89. Parady Pułaskiego to dla mnie szansa, by jednoczyć Polonię, przypominać o naszym dziedzictwie i z dumą poprowadzić biało-czerwony marsz Piątą Aleją w Nowym Jorku 4 października.
– Jak zareagowała pani, kiedy dowiedziała się o wyborze? Czy spodziewała się pani takiego wyróżnienia ze strony polonijnej społeczności?
– Moją pierwszą reakcją były przede wszystkim ogromna duma i wdzięczność. Czy spodziewałam się takiego wyróżnienia? Docierały do mnie sygnały, że moja praca jest widoczna i ceniona przez Polonię w Linden. Kiedy wkłada się w działalność społeczną całe serce i poświęca jej wiele czasu, czuje się wsparcie ludzi wokół. Oficjalny wybór na Marszałka Parady Pułaskiego jest dla mnie wspaniałym potwierdzeniem, że to, co robię, ma znaczenie i że idę dobrą drogą.
– Jak wyglądała pani droga do tego momentu? Od jak dawna jest pani związana z Polonią i działalnością na rzecz polskiej społeczności w Stanach Zjednoczonych?
– Moja droga do tego momentu prowadziła przez samo serce polonijnego życia. Z naszą społecznością w USA jestem związana od 2013 roku, kiedy zostałam mieszkanką Linden w New Jersey. Wszystko zaczęło się bardzo naturalnie, od zaangażowania w życie parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus, poprzez pracę nauczycielki w Polskiej Szkole Dokształcającej im. Karola Wojtyły, aż po współpracę z lokalnymi władzami miasta Linden.
Jako nauczycielka zawsze dbałam o to, aby nasz język ojczysty pozostawał żywy. Z dumą organizowałam dla uczniów Polonijny Dzień Dwujęzyczności, konkursy recytatorskie, kolejne edycje Narodowego Czytania, a także doroczne kiermasze bożonarodzeniowe. Nasza parafia stała się dla mnie również miejscem budowania wspólnoty duchowej, gdzie pełniłam funkcję lektorki podczas mszy świętych.
Miałam także zaszczyt zorganizować koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II pt. „Pieśni o Bogu Ukrytym”, oparty na poezji Karola Wojtyły, oraz inne wydarzenia religijne.
Wyjątkowym wyzwaniem i powodem do dumy była dla mnie rola koordynatora ze strony Polonii we współpracy z City Hall w Linden przy organizacji Polskiego Festiwalu oraz Polskich Nocy Muzycznych, które dołączyły do cyklu koncertów różnych narodowości organizowanych przez miasto. Byłam tam głosem naszych rodaków i zależało mi, aby nasze dziedzictwo zostało pokazane z należnym mu szacunkiem i rozmachem. Za wieloletnią działalność na rzecz Polonii oraz zaangażowanie w życie kulturalne i społeczne Linden zostałam w 2022 roku uhonorowana przez miasto wyróżnieniem Appreciation Award. Tytuł Marszałka Parady Pułaskiego jest dla mnie zwieńczeniem tych wszystkich ról.
Ta droga nauczyła mnie, że polskość w Stanach Zjednoczonych możemy promować profesjonalnie, pięknie i z dumą. Jako Marszałek chcę wnieść całe to doświadczenie na Piątą Aleję.
– Które polskie wartości i tradycje są dla pani najważniejsze i które stara się pani przekazywać młodszemu pokoleniu?
– Trzy najważniejsze dla mnie filary to język polski, wiara i kultura. To wokół nich od lat koncentruje się moja działalność społeczna. Młodemu pokoleniu w Polskiej Szkole staram się przekazywać przede wszystkim dumę z bycia Polakiem oraz szacunek do tradycji naszych przodków. Poprzez kolejne edycje Narodowego Czytania, Dnia Dwujęzyczności czy kiermaszy świątecznych pokazuję młodzieży, że polskie tradycje są piękne, radosne i potrafią łączyć ludzi. Chcę, aby młodzi widzieli, że nasza kultura jest żywa i ma ogromną wartość również tutaj, w Stanach Zjednoczonych.
– Czy pani zdaniem dzisiejsza Polonia różni się od tej sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat? Jak zmienia się nasze środowisko w Ameryce?
– Zdecydowanie się zmieniła.
Dzisiejsza Polonia to ludzie nowocześni, odważni i doskonale zintegrowani z amerykańskim społeczeństwem, którzy jednocześnie noszą Polskę w sercu. Przestaliśmy być zamkniętą społecznością. Dzisiaj z powodzeniem organizujemy duże polskie wydarzenia we współpracy z lokalnymi władzami, a nasze dzieci pokazują, że dwujęzyczność jest ogromnym atutem. Zmienia się również sama struktura Polonii – jesteśmy coraz bardziej widoczni w biznesie, kulturze i lokalnym życiu społecznym.
Bardzo mnie to cieszy. Jako Marszałek Parady Pułaskiego 2026 chcę pokazać na Piątej Alei właśnie taką Polonię – dumną, silną i nowoczesną.
– Parada Pułaskiego jest nie tylko świętem Polonii, ale również okazją do pokazania polskiej kultury Amerykanom. Jak chciałaby pani promować polskość podczas tegorocznej Parady?
– Chcę pokazać Amerykanom polskość, która zachwyca, tętni życiem, a jednocześnie jest nowoczesna. Moje doświadczenie jako koordynatora współpracy z City Hall przy Polskim Festiwalu pokazało mi, jak bardzo Amerykanie doceniają naszą kulturę i gościnność. Podczas tegorocznej Parady chcę promować Polskę poprzez to, co mamy najpiękniejszego: nasze tradycje, kulturę, muzykę i niezwykłe poczucie wspólnoty. Zależy mi, aby amerykańscy widzowie zobaczyli w nas społeczność zorganizowaną, utalentowaną i silną. Chcę, aby Piąta Aleja wypełniła się biało-czerwonymi barwami, aby była na niej obecna dumna młoda Polonia z naszych polskich szkół, aby zabrzmiała polska muzyka i było widać naszą jedność. Polskość na Paradzie to nie tylko historia. To przede wszystkim dynamiczni, odważni i serdeczni ludzie, którzy każdego dnia wnoszą ogromną wartość do amerykańskiego społeczeństwa.
– Tegoroczna Parada odbywa się w roku 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych i przypomina także o polskich bohaterach walczących o wolność Ameryki. Jakie znaczenie ma dla pani wspólna polsko-amerykańska historia?
– 250. rocznica niepodległości Stanów Zjednoczonych jest momentem szczególnej refleksji nad tym, jak bliskie są historie naszych krajów. Polacy byli obecni tam, gdzie walczono o wolność i niepodległość. Doskonale przypomina o tym hasło przewodnie 89. Parady Pułaskiego: „Za wolność naszą i waszą! Generał Kościuszko i Generał Pułaski – żołnierze wolności Polski i Ameryki”, w hołdzie 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych. Moja współpraca z City Hall oraz działalność przy projektach kulturalnych zawsze opierały się na budowaniu polsko-amerykańskich relacji. Ta rocznica przypomina nam, że jesteśmy w USA nie tylko gośćmi, ale również współtwórcami tego kraju i jego historii.
Prowadzenie kontyngentu z Linden podczas 89. Parady Pułaskiego w tak historycznym roku jest dla mnie zaszczytem najwyższej wagi. Chcę pokazać Amerykanom, że polskie serce od stuleci bije dla wolności.
– Co według pani oznacza dzisiaj nowoczesny patriotyzm dla Polaków mieszkających poza granicami kraju?
Nowoczesny patriotyzm to dla mnie duma, radość i obecność. To pokazywanie, że polskie tradycje są żywe, atrakcyjne i potrafią łączyć kolejne pokolenia. Przejawia się w tym, że dbamy o naukę języka polskiego naszych dzieci, wspieramy polskie szkoły i parafie, ale jednocześnie potrafimy organizować duże wydarzenia wspólnie z amerykańskimi władzami i być aktywną częścią lokalnego społeczeństwa.
Jako Marszałek 89. Parady Pułaskiego chcę pokazać właśnie taką Polonię – nowoczesną, zjednoczoną i dumną ze swoich korzeni, która potrafi z rozmachem świętować swoją obecność na Piątej Alei.
– W jaki sposób możemy zachęcić młodych Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia, aby angażowali się w życie Polonii i uczestniczyli w Paradzie Pułaskiego?
– Musimy pokazać młodzieży, że polskość jest po prostu „cool” i daje im wyjątkową tożsamość w amerykańskim społeczeństwie. Jeśli chcemy, aby młodzi ludzie maszerowali z nami w Paradzie Pułaskiego, musimy sprawić, żeby czuli, że to również ich święto – pełne energii, muzyki i radości. Powinni wiedzieć, że maszerując Piątą Aleją, reprezentują nowoczesną, silną i zjednoczoną społeczność, której sami są niezwykle ważną częścią.
– Czy jako Marszałek ma pani szczególny cel lub przesłanie, które chciałaby przekazać Polonii w 2026 roku?
– Moje przesłanie na rok 2026 dla Polonii zamknęłabym w trzech słowach: Bóg, honor, rodzina. Rok 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych jest doskonałym momentem, abyśmy głośno i z dumą przypomnieli o wkładzie Polaków w budowę tego kraju. Moim wielkim marzeniem jest również to, aby sercem Parady na Piątej Alei zawsze była nasza młodzież. Chcę, aby uczniowie polskich szkół oraz młodzi Amerykanie polskiego pochodzenia czuli, że polskość jest powodem do ogromnej dumy i kapitałem na przyszłość. Stańmy więc na Paradzie razem – jako jedna wielka, silna polonijna rodzina.
– Jak wyglądają przygotowania do Parady Pułaskiego i na co najbardziej pani czeka, myśląc o przemarszu Piątą Aleją w Nowym Jorku?
– Przygotowania do 89. Parady Pułaskiego w Nowym Jorku to czas bardzo intensywnej pracy, od spotkań organizacyjnych Komitetu Parady Pułaskiego przy kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus po dopinanie wszystkich kwestii formalnych i organizacyjnych. A na co czekam najbardziej? Na ten jeden wyjątkowy moment, kiedy stanę na czele naszego kontyngentu i spojrzę wzdłuż Piątej Alei.
Czekam na morze biało-czerwonych flag, uśmiechnięte twarze naszych rodaków i tę niesamowitą atmosferę polskiej dumy, która w tym dniu wypełnia Nowy Jork. To będzie historyczny dzień i już teraz czuję ogromne wzruszenie, że to właśnie ja będę mogła poprowadzić Polonię z Linden.
– Kiedy 4 października stanie pani na Piątej Alei jako Marszałek Parady Pułaskiego, z kim będzie pani dzielić ten wyjątkowy moment?
– Ten wyjątkowy moment chcę dzielić przede wszystkim z moimi najbliższymi. Moja rodzina zawsze była moim największym oparciem. To właśnie oni włożyli mnóstwo serca i pracy w przygotowania do mojego szarfowania na 45. Marszałka Kontyngentu Parady Pułaskiego przy kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Linden, które odbyło się 18 kwietnia. Szczególnie wzrusza mnie jednak myśl, że na Piątej Alei stanie obok mnie moja ukochana wnuczka Vivien Szefke, uczennica Polskiej Szkoły Dokształcającej im. Karola Wojtyły w Linden, która została wybrana Junior Miss Polonia. Zobaczyć ją tam – dumną, piękną i reprezentującą młode pokolenie Polonii – będzie dla mnie jednym z najpiękniejszych powodów do dumy. To dla mnie dowód, że wszystkie lata pracy jako nauczycielki i społecznika miały głęboki sens, ponieważ miłość do Polski, naszego języka i tradycji udało mi się przekazać również we własnym domu. Będzie to dla nas wyjątkowy, rodzinny i wielopokoleniowy moment.
- Dziękuję za rozmowę.
- Również dziękuję. I w imieniu własnym, jako Marszałka Kontyngentu miasta Linden, oraz całego Komitetu Organizacyjnego Parady Pułaskiego serdecznie zapraszam czytelników „Super Expressu” na 89. Paradę Pułaskiego na Piątej Alei w Nowym Jorku. Zjednoczeni i dumni z naszego polskiego dziedzictwa pokażmy więź, która łączy nas z Polską, maszerując wspólnie Piątą Aleją na Manhattanie.
Bądźmy razem. Bądźmy dumni. Bądźmy widoczni. Do zobaczenia na Paradzie!
Rozmawiała Agata Drogowska