Agenci federalni w domu kongresmenki i krytyczki Trumpa! Nieoficjalnie: chodzi o imigracyjny przekręt

Pierwsza Somalijka w Kongresie Stanów Zjednoczonych i zagorzała krytyczka Donalda Trumpa na celowniku służb imigracyjnych i Departamentu Sprawiedliwości. W poniedziałek (12 października) nad ranem służby wtargnęły do domu demokratycznej reprezentantki Minnesoty Ilhan Omar z nakazem przeszukania w ramach federalnego śledztwa. Polityczka, która ubiega się o reelekcję w odbywających się za trzy tygodnie (3 listopada) wyborach połówkowych, ma być podejrzewana o oszustwo imigracyjne.

Ilhan Omar w niebieskim hidżabie i ciemnej marynarce. O śledztwie federalnym w jej domu przeczytasz na SE USA.
Autor: FACEBOOK ILHAN OMAR/ Archiwum prywatne ILHAN OMAR

Jeszcze kilka miesięcy temu prezydent Donald Trump grzmiał, że „powinna być w więzieniu”, albo „wrócić do Somalii”, teraz do demokratycznej polityk z Minnesoty zapukali agenci federalni. 12 października, niespełna miesiąc przed wyborami do Kongresu, Departament Sprawiedliwości (DOJ) potwierdził wizytę funkcjonariuszy Homeland Security Investigations w domu Ilhan Omar w okolicach Waszyngtonu, DC.

Akcja jest częścią trwającego federalnego śledztwa karnego

– zdradziły w rozmowie ze stacją ABC News służby prasowe DOJ. Nie ujawniono jednak żadnych więcej szczegółów.

Według nieoficjalnych ustaleń stacji Fox News, chodzić ma o śledztwo dotyczące obywatelstwa Omar, która przybyła do USA z rodziną jako uchodźczyni z ogarniętej konfliktami Somalii. Miała 12 lat, gdy dokumenty, na mocy których uzyskała pozwolenie na pobyt i obywatelstwo, składał jej nieżyjący już ojciec. 

Od kilku miesięcy przedstawiciele administracji federalnej, z Donaldem Trumpem na czele, mniej lub bardziej otwarcie sugerują, że przyznanie jej obywatelstwa było efektem oszustwa. W marcu wiceprezydent USA J.D. Vance stwierdził wprost: „uważamy, że Ilhan Omar bez wątpienia dopuściła się oszustwa imigracyjnego”. O śledztwie dotyczącym statusu imigracyjnego Omar we wrześniu w rozmowie z Fox News wspomniał „graniczny car” administracji Trumpa Tom Homan.

44-letnia polityczka to zagorzała krytyczka Trumpa, która nie gryzie się w język odpierając zarzuty prezydenta i jego zwolenników, nie ustając przy tym w walce o prawa imigrantów. Demokratka od czasu debiutu w Izbie Reprezentantów pada ofiarą ataków Donalda Trumpa. Prezydent w grudniu 2025 r., mówiąc o wykryciu masowych wyłudzeń świadczeń przez somalijskich imigrantów w Minnesocie, nazwał Omar „śmieciem”. 

W sobotę 10 października niejako wrócił do tematu i poświęcił sporo czasu na krytykę polityczki podczas kampanijnego wiecu w Clarksville w Tennessee.

A co z Ilhan Omar? Pochodzi z Somalii. Tam nie ma rządu. Nie ma policji. Po prostu nie ma. Mają tylko przestępczość i nędzę. A ona przyjeżdża do naszego kraju i mówi: »Moja konstytucja mi na to pozwala«. Mówi o naszej konstytucji. To, co zrobili Minnesocie ci ludzie z Somalii, to, co zrobili Minnesocie, nigdy nie powinno być dozwolone

– powiedział wyborcom Trump i proroczo, jak się okazuje, zapowiedział:

Zobaczymy, co się stanie. JD Vance i nasi ludzie bardzo uważnie się tym zajmują.