Założyciel kultowej polonijnej galerii nie żyje. Polonia opłakuje „Wiecha”

2026-04-07 18:56

Środowisko polonijnych artystów oraz bywalców Art Gallery Cafe w Wood Dale, IL, wstrząśnięte śmiercią założyciela tego kultowego miejsca na przedmieściach Chicago. Wiesław Gogacz zmarł w wieku 71.

Założyciel Art Gallery Cafe Wiesław Gogacz nie żyje

i

Autor: Wiesław Gogacz/ Facebook

Wiadomość o śmierci Wiesława Gogacz podała na Facebooku jego ukochana żona Anna.

„Z ogromnym żalem zawiadamiam, że 4 kwietnia 2026 roku Wiecho wyruszył w niekończącą się podróż. Odszedł świadomy, że przeżył życie szczęśliwe. Nieustannie patrzył w przyszłość, zafascynowany nowymi marzeniami, pomysłami i w poczuciu, że czasu wciąż jest za mało na Jego wyzwania. Podróżnik nie umiera, on po prostu wyrusza dalej…”

- napisała we wzruszającym wpisie. 

Wiesław i Anna stworzyli i prowadzili Art Gallery Cafe w Wood Dale na przedmieściach Chicago. Przez wiele lat ta polonijna galeria była nie tylko miejscem gdzie odbywały się koncerty, przedstawienia, wernisaże, ale wręcz „kolebką polskości na amerykańskiej ziemi” i miejscem, gdzie rodziły się nowe przyjaźnie, a i nierzadko miłości.

W 2021 r. małżonkowie sprzedali galerię i przeprowadzili się do Polski. Po powrocie Anna i Wiesław osiedli się w Piątnicy Poduchownej niedaleko Łomży. Tam też wybudowali swój wymarzony dom i prowadzili galerię artystyczną.

Jak się dowiedzieliśmy, Wiesław zmarł po walce z chorobą nowotworową.

Jego śmierć to wielka strata. Pamiętam go przede wszystkim jako osobę wrażliwą na sztukę i patriotę. Z pasją popierał polonijnych artystów w ich twórczości. Potrafił pięknie mówić o tym co mu się podobało, co go poruszało. Razem z żoną Ania stworzyli w Wood Dale oazę polskości, miejsce, w którym powstawały nowe inicjatywy, nawiązywały się przyjaźnie

- wspomina w rozmowie z „Super Expressem” malarka Kasia Szcześniewski.

Żal po odejściu pana Wiesława wyraziło też wielu internautów.

„Był pełen życia, niestrudzonej energii i ciekawości świata, która nie pozwalała mu stać w miejscu. Był artystą w najpełniejszym znaczeniu tego słowa — nie tylko w tym, co tworzył, ale w tym, jak żył. Człowiek renesansu, łączył w sobie pasję, intelekt i działanie. No cóż, następne spagetti za jakiś czas...już niedługo!”

– napisał Tomasz Walczuk.

„Wiesiu był kochanym człowiekiem - ogromna strata. Głębokie wyrazy współczucia”

– pożegnała go Monika K Filipiak.

Super Express Google News