Wirus zaczyna zabijać w metropolii. Pierwsza ofiara grypy w NYC!

2018-10-27 7:00
Grypa
Autor: thinkstockphotos.com Grypa jest ostrą chorobą zakaźną układu oddechowego, wywoływaną przez wirusy typu A, B i C, przy czym najgroźniejszą postać przyjmują wirusy A, występujące nie tylko u ludzi, ale również u zwierząt. Wirusy grypy wykazują dużą zmienność, a raz na kilkadziesiąt lat ich mutacja doprowadza do szybkiego zarażenia wielu tysięcy osób. Słynna "hiszpanka" na początku lat dwudziestych ubiegłego wieku zabiła 50 mln ludzi. Dla porównania - wirusem ptasiej grypy od 2003 do 2010 zaraziło się ok. 500 osób, z czego połowa zmarła.  Objawy grypy występują nagle – od jednego do 7 dni po zakażeniu wirusem. Są nimi: - wysoka gorączka (powyżej 39 stopni) - bóle głowy - bóle gardła i mięśni - uczucie ogólnego osłabienia. Leczenie zwyczajnej grypy jest proste – pacjent powinien przebywać w łóżku, odpoczywać, podaje się leki przeciwgorączkowe, witaminy. Leczenie wirusów tzw. świńskiej lub ptasiej grypy jest bardziej skomplikowane, pacjenci muszą przejść testy określające typ grypy, poddaje się ich hospitalizacji. Grypa sezonowa jest niebezpieczna z tego powodu, że w jej wyniku może dojść do ciężkich powikłań, a w konsekwencji śmierci. Najbardziej narażone na nie są osoby starsze.

To nie są żarty. Przedstawiciele nowojorskiej służby zdrowia potwierdzili pierwszy przypadek śmierci wywołany grypą. Ofiara to dziecko, którego tożsamości nie ujawniono.

Sezon grypowy jeszcze nie zaczął się na dobre, a już zbiera śmiertelne żniwo. Pierwszą ofiarą w Ameryce było dziecko na Florydzie. Później wirus zabił w Connecticut. Teraz w Nowym Jorku. Pełniąca obowiązki komisarza ds. zdrowia dr Oxiris Barbot potwierdziła w czwartek po południu pierwszy przypadek śmierci dziecka spowodowany powikłaniami grypowymi. Nie podała tożsamości dziecka, powiedziała jedynie, że ofiara ma mniej niż 18 lat. Zaapelowała do nowojorczyków o zaszczepienie się i przyjmowanie leków wzmacniających odporność. Szczególnie w listopadzie i grudniu, kiedy sezon grypowy nabiera mocy. Według danych federalnej agencji Centers for Disease Control w 2017 r. grypa zabiła 80 tys. osób w USA, aż 900 tys. wymagało hospitalizacji z uwagi na silne powikłania. Spośród 183 dzieci, które zmarły w zeszłym roku na grypę, pięć mieszkało w Nowym Jorku.