To nie zwolnienia za kaucją i zamknięte sądy są winne eksplozji przemocy w Nowym Jorku

2020-07-31 20:09 para

Burmistrz i policja wielokrotnie obwiniali zamknięcie sądów związane z pandemią koronawirusa za eksplozję przemocy z użyciem broni w NYC. Sprawy z bronią palną przechodzą przez wymiar sprawiedliwości w takim samym tempie, jak w zeszłym roku.

- To kombinacja różnych rzeczy - reforma systemu kaucji, zwolnienia z więzienia przez Covid-19, zamknięcie sądów - twierdzi szef departamentu Terence Monahan, starając się wyjaśnić 70-procentowy wzrost strzelanin w tym roku. 
Komisarz Dermot Shea i burmistrz Bill de Blasio (59 l.) również przyczynę widzieli w zamknięciu sądów. Jednak dane pokazują zupełnie inną historię.
W grudniu 2019 r., gdy władze miasta ogłaszały rekordowo niski poziom strzelanin, w NYC toczyło się 2285 spraw sądowych dotyczących broni, a 13 proc. podejrzanych czekało na proces.
W lipcu 2020 r., Kiedy strzelaniny gwałtownie wzrosły do ​​poziomu z lat 90., sądy prowadziły 2181 otwartych spraw dotyczących broni palnej i 10 proc. zamkniętych.
Dodatkowo, z 1957 osób, którym w lipcu zarzucono nieuzasadnione użycie broni - o 27 mniej niż w grudniu - tylko 2 proc, czyli 39 osób, zostało zatrzymanych ponownie w związku z użyciem lub posiadaniem broni palnej.
Od kwietnia do czerwca było również więcej oskarżeń o użycie broni i morderstwa w porównaniu z październikiem do grudnia ubiegłego roku, z 819 w okresie trzech miesięcy w tym roku w porównaniu z 642 w zeszłym roku.
Liczba strzelanin wzrosła w ostatnich tygodniach, a miasto odnotowało 234 przypadki strzelaniny i 291 ofiar w ciągu ostatniego miesiąca, zgodnie z raportem opublikowanym w poniedziałek przez NYPD. Dane pokazują, że to o ponad 200 proc. więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej.
W tym samym czasie policja aresztowała 60 proc. mniej nielegalnych posiadaczy broni palnej w ciągu ostatniego miesiąca. Do sądu trafiło zaledwie 3 proc. zatrzymanych.
- Mieszkańcy Nowego Jorku nie są zainteresowani słuchaniem, jak przywódcy obwiniają się nawzajem za wzrost przestępczości - mówi prawnik Richard Aborn (67 l.), przewodniczący obywatelskiej komisji do spraw przestępczości. - Ludzie chcą, żeby przywódcy stanęli przed nimi i powiedzieli, jak powstrzymają strzelaniny.