Ten anonim to zwykły „leszcz”

2018-09-07 23:23
Donald Trump
Autor: AP Donald Trump

Nie milkną echa po publikacji komentarza autorstwa „wysokiego rangą urzędnika administracji” o wewnętrznym „ruchu oporu” przeciwko prezydentowi, próbującym obronić Amerykę przed niekompetencją głowy państwa. Donald Trump (72 l.) po pierwszym wybuchu wściekłości uznał, że anonim z publikacji „New York Times” to zwykły „leszcz”.

Już w środę, w dniu publikacji, prezydent nazwał autora tchórzem i wezwał dziennik do jego ujawnienia. Zasugerował przy okazji, że artykuł jest kolejną prowokacją ze strony podupadającej gazety, a autor nie istnieje. W czwartek po południu podczas wiecu w Billings, w stanie Montana Donald Trump (72 l.) powrócił do sprawy. Po tym jak ludzie z jego gabinetu zaczęli składać oświadczenia, że nie mają nic wspólnego z paszkwilem, prezydent nazwał autora „leszczem”, zwykłym urzędasem. Dodał, że zdrada, której dokonał, jest tak żenująca, że nawet demokraci wstydzą się za niego.
– Liberałowie, którzy mnie nienawidzą, mówią otwarcie, że to było zagranie poniżej pasa – mówił prezydent podczas spotkania z wyborcami w Montanie. – Myślę, że reporterzy „New York Timesa” powinni wyśledzić autora. To byłaby przynajmniej dziennikarska robota – mówił dalej prezydent.
Tymczasem od czwartku urzędnicy prześcigają się w zapewnieniach, że nie mają nic wspólnego z artykułem. Do wiceprezydenta Mike’a Pence’a i sekretarza stanu Mike’a Pompeo dołączył m.in. szef narodowego wywiadu Dan Coats i wielu innych członków gabinetu prezydenta. Głos w sprawie zabrała też Pierwsza Dama Melania Trump, nazywając artykuł zwykłym aktem tchórzostwa.