Szczepienia w domach zagrożone

2021-04-03 13:32 para

Problemy w fabryce szczepionek Johnson & Johnson wstrzymają jeden z najważniejszych programów szczepień w NYC – wizyty u starszych i schorowanych w domach? Ostrożne komentarze urzędników nie uspokajają. Mają jednak gdzie szukać wyjścia z sytuacji. Kłopoty z najwygodniejszym do przechowywania preparatem udaje się bowiem obejść na Long Island.

Problemy fabryki Emergent Biosolutions w Baltimore, produkującej jednodawkowe szczepionki Johnson & Johnson wpłyną na nowojorski program szczepień seniorów i schorowanych uziemionych w domach? W wyniku błędu pracowników fabryka musiała zutylizować 15 mln. dawek szczepionki. Tych szczepionek może zabraknąć w najbliższych tygodniach. Przydziały dla stanów będzie można wyrównać preparatami Pfizera i Moderny, jednak brak niezbyt wrażliwej na warunki transportu szczepionki J&J może być problematyczny, czego jak widać po ostrożnych komentarzach miejskich urzędników, boją się również władze. - W nadchodzących dniach będziemy wiedzieli w jaki sposób dostawy szczepionek J&J wpłyną na zaopatrzenie Nowego Jorku – przyznaje miejski komisarz zdrowia Dave Chokshi (39 l.) na Twitterze.

Z mobilnymi szczepieniami bez preparatu J&J poradzili sobie natomiast lekarze na Long Island. Dr Karen Abrashkin, dyrektor medyczna Northwell Health’s i jej zespół medyków wyznaczają rejony do których dowiozą szczepionki i dzięki kontaktowi telefonicznemu z pacjentami - starszymi ludźmi praktycznie nieopuszczającymi domów, ustalają liczbę potrzebnych dawek. To pozwala im stosować nawet wrażliwe na temperaturę preparaty Pfizera i Moderny.

Szczepienia, przynajmniej do tej pory, w NYC szły jak burza. Do tej pory zaszczepiono już co najmniej jedną dawką 2 796 295 uprawnionych dorosłych. Szczepionkę otrzymało 533 926 osób spoza miasta. Nasilenie akcji szczepień spowodowało, że NY złagodził wymagania dla podróżujących nowojorczyków. Jeżeli podróżują po USA, nie będą już musieli przechodzić kwarantanny po powrocie. Swoje zalecenia w sprawie podróży wydały tez Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom, według których osoby zaszczepione mogą podróżować bez przeszkód.

Nowojorscy seniorzy też chcieliby podróżować, ale na razie wystarczyłoby im spotkanie ze znajomymi w jednym z centrów seniora, które od roku pozostają zamknięte. Mimo że miasto zaszczepiło już 70 proc. mieszkańców powyżej 65 roku życia, nikt nawet nie zająknął się o jakimkolwiek planie otwierania tych centrów.

Margaret Chin (68 l.), przewodnicząca miejskiej komisji do spraw seniorów napisała do burmistrza Billa de Blasio (60 l.), wzywając do określenia harmonogramu ponownego otwarcia ośrodków.

- Jedyne, co trzeba tam zrobić, to zapewnić środki i ustalić wytyczne funkcjonowania - uważa. Miasto jednak woli czekać, odpowiadając, że wstrzymuje się z otwarciem centrów seniorów do czasu „gdy będzie to bezpieczne dla starszych nowojorczyków”.

Najnowsze