Strzelanina na schodach nowojorskiej katedry. Napastnika zabiła policja

2020-12-15 14:12

Tylko jedną ofiarą śmiertelną skończyła się strzelanina na schodach nowojorskiej katedry św. Jana Bożego. Zginął napastnik, zastrzelony przez obecnych na miejscu policjantów.

Była 4 pm w niedzielę. Na schodach katedry św. Jana Bożego, należącego diecezji kościoła episkopalnego Nowego Jorku właśnie kończył się 45-minutowy koncert świąteczny chóru, gdy zza jednej z kamiennychch kolumn u szczytu schodów, wyskoczył ubrany na czarno, uzbrojony w dwa pistolety mężczyzna.

Napastnik zaczął strzelać do tłumu na ulicy. W tym momencie zareagowali trzej obecni na koncercie funkcjonariusze NYPD.

- Detektyw, sierżant i policjant wystrzelili 15 nabojów, zabijając mężczyznę - powiedział komisarz nowojorskiej policji Dermot Shea. - To łaska boska, że nikt poza bandytą nie zginął.

Świadkowie twierdzą, że napastnik strzelając krzyczał „zabijcie mnie”.

Policja nie ujawniła danych zastrzelonego. Wiadomo jednak, że miał obfitą kartotekę.

- Przy zabitym znaleziono plecak zawierający puszkę benzyny, linę, drut, taśmę, noże i wysłużoną Biblię - powiedział Shea.

Na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych przez jednego ze świadków widać funkcjonariuszy skulonych za koszami na śmieci, krzyczących „rzuć broń!” i przez co najmniej półtorej minuty strzelających do mężczyzny precyzyjnie wymierzonymi strzałami, gdy wychyla się zza kolumny.

- To straszne, że prezent naszego chóru dla Nowego Jorku został przerwany przez ten szokujący akt przemocy - stwierdziła rzeczniczka katedry Iva Benson.

Katedra św. Jana Bożego jest jednym z największych kościołów na świecie. Tu odbyło się nabożeństwo żałobne Jima Hensona (+54 l.), twórcy Muppetów. Przemawiali tu również Nelson Mandela (+95 l.), pierwszy czarnoskóry prezydent RPA i laureat pokojowego Nobla z RPA arcybiskup Desmond Tutu (89 l.).