Pożar w raju

2018-11-10 0:30
Kalifornia w ogniu
Autor: ap

Mieszkańcy Kalifornii, którzy niedawno zmagali się z szalejącymi pożarami, znów muszą stawić czoło żywiołowi. Tym razem uderzył z wielką siłą, niszcząc całkowicie miasto Paradise na północy stanu. Tysiące domów zostało całkowicie strawionych przez ogień. Dziesiątki tysięcy ludzi musiało się szybko ewakuować.

Pożar, który wybuchł w czwartek rano, zaczął się bardzo szybko rozprzestrzeniać przez silnie wiejący wiatr. Trawiąc kolejne domy i lasy, objął już powierzchnię ponad ośmiu tysięcy hektarów. Z uwagi na sytuację władze zarządziły ewakuację. Niektórzy musieli uciekać pieszo, bo ulice były tak bardzo zakorkowane. W sumie ewakuowano ponad 150 tys. ludzi. W piątek władze informowały o pięciu osobach zabitych. Największe zniszczenia żywioł poczynił w mieście Paradise, które zostało praktycznie całe spalone. – Społeczność i miasto Paradise jest zrujnowane, o tak wielkich szkodach mówimy – poinformował w czwartek wieczorem Scott McLean, kapitan zarządzający akcją gaśniczą. Dodał, że z żywiołem walczyło ponad dwa tysiące strażaków.