NYC zapowiada bunt przeciwko nowym restrykcjom imigracyjnym Trumpa

2019-08-14 23:38 sal
Słabsi też mają prawo do wiz
Autor: Charlie Neibergall/AP Słabsi też mają prawo do wiz

Słabsi też mają prawo do wiz! Władze Nowego Jorku, miasta chroniącego imigrantów i dumnego z ich wkładu w rozwój, uderzyły pięścią w stół. Drastyczne ograniczenia w dostępie do zielonych kart skrytykowali burmistrz Bill de Blasio (58 l.) oraz szef wydziału ds. imigrantów Bitta Mostofi. Oboje uznali je za pogwałcenie praw człowieka i znieważenie fundamentów Ameryki. Do protestu przyłączyli się działacze organizacji proimigracyjnych, którzy zapowiedzieli zaskarżenie rozporządzenia w sądzie.

Administracja prezydenta Trumpa ogłosiła, że agenci federalnych urzędów imigracyjnych (USCIS) od października będą mogli odmówić przyznania zielonej karty osobom, które w ich ocenie będą obciążeniem dla systemu. Pod tę kategorię podpadną wszyscy, którzy pobierają świadczenia dotowane z federalnych pieniędzy – zapomogi, dopłaty do czynszu, Medicaid czy food stamps. Decyzja, która była zapowiadana już od długiego czasu, spotkała się z ostrą krytyką. Zwłaszcza ze strony miast z dużą populacją imigrantów. Z Nowym Jorkiem na czele. „Prezydent najzwyczajniej obraża naszych braci i siostry imigrantów. Ameryka, jaką znamy, to kraj zbudowany przez ciężko pracujących imigrantów z całego świata. To Ameryka, o jaką będziemy walczyć! Do naszych nowojorskich imigrantów mówię: jesteśmy z wami, a do prezydenta: do zobaczenia w sądzie” – napisał na Twitterze burmistrz Bill de Blasio. Szefowa wydziału miejskiego wydziału ds. imigrantów dodała, że „ działanie prezydenta to kolejna forma rozsiewania strachu”. Zaapelowała też, by imigranci, którzy mają obawy lub pytania dotyczące tego, co ich czeka, mogą zgłosić się po bezpłatną poradę prawną pod nr 311 lub 1-800-354-0365, zgłaszając na początku: „public charge”. We wtorek działania w sądzie zapowiedzieli adwokaci National Immigration Law Center (NILC). Zamierzają zablokować rozporządzenie, zanim wejdzie w życie 15 października. Podnoszą, że nie można karać imigrantów za problemy życiowe i korzystanie z dostępnej pomocy.