Nielegalny zabił, imigranci na celowniku

2018-08-24 0:02 Sal
Nielegalny zabił studentkę z Iowa
Autor: Facebook Nielegalny zabił studentkę z Iowa

Zabójstwo studentki University of Iowa Mollie Tibbetts (20 l.), o które oskarżono nieudokumentowanego imigranta z Meksyku Cristhiana Bahenę Riverę (24 l.), ożywiło dyskusję na temat imigracji. Prezydent Donald Trump (72 l.) wzywa do reformy, twierdząc, że nielegalni są przyczyną wzrostu przestępczości. Z kolei aktywiści dowodzą, że liczba przestępstw popełnianych przez nieudokumentowanych jest o wiele niższa niż dokonanych przez Amerykanów.

Wieść o zatrzymaniu nielegalnego imigranta w związku ze śmiercią 20-latki wykorzystał prezydent Donald Trump (72 l.), komentując, że po raz kolejny niewinna osoba ginie przez kogoś, kto nie miał prawa tu być. W środę, kiedy Cristhian Bahena Rivera usłyszał oficjalny zarzut morderstwa pierwszego stopnia Mollie Tibbetts, prezydent Trump opublikował wideo, w którym mówił, że „Mollie została brutalnie i na zawsze odebrana bliskim”. Dodała, że za dużo jest takich zbrodni, dokonywanych przez nielegalnych i czas to skończyć.
Tymczasem działacze proimigracyjni nie zgadzają się na wrzucanie wszystkich nieudokumentowanych do jednego worka i osądzanie ich o wzrost przestępczości. Cytują przy tym dane. Według raportu opublikowanego w Journal of Ethnicity in Criminal Justice w grudniu 2016 r. populacja imigrantów (legalnych i nielegalnych) wzrosła w Stanach w latach 1980–2016 o 118 proc. W tym samym przestępczość ciężka spadła o 36 proc. Czyli imigranci nie mogą być osądzani o jej zwiększanie.
Na przykładzie przygranicznego stanu Teksas stwierdzono, że wskaźnik skazań za przestępstwa był w przypadku nielegalnych imigrantów o 56 proc. niższy niż w przypadku Amerykanów. Jeżeli chodzi o legalnych imigrantów, to aż o 86 proc. niższy. Tak więc oskarżanie ich o wszelkie zło jest błędem. Aktywiści zgadzają się również co do tego, że reforma imigracyjna jest konieczna. Ale ich wizja jest zdecydowanie odmienna od tej, jaką ma prezydent Trump.

Najnowsze