Trump nie chce płacić za molestowanie. Może czekać go drugi proces

Prawnicy byłego prezydenta złożyli odwołanie od wtorkowego wyroku sądu na Manhattanie, który uznał Donalda Trumpa (77 l.) za winnego molestowania i zniesławienia 79-letniej pisarki. E. Jean Carroll stwierdziła z kolei, że być może ponownie pozwie polityka, który miał obrazić ja podczas środowego wywiadu dla CNN.

Były prezydent odwołał się od werdyktu nowojorskiej ławy przysięgłych, która przyznała $5 mln dolarów felietonistce magazynu „Elle” i pisarce, po tym, jak przysięgli uznali, że Trump wykorzystał ją seksualnie w 1996 r. i zniesławił w październiku ub.r. Debata nad wyrokiem po tygodniowym procesie, w którym Trump nie wziął udziału, trwała niespełna trzy godziny. Biegli nie zgodzili się jedynie z zarzutem gwałtu, którego według Carroll polityk dopuścił się feralnego dnia w przymierzalni domu handlowego Bergdorf Goodman na Manhattanie.

W czwartek do sądu federalnego na Manhattanie trafiło odwołanie podpisane przez prawnika Trumpa Joe Tacopiny (57 l.), który już we wtorek zapowiadał, że istnieją mocne podstawy do takiego kroku. - Wyrok sędziego [Lewisa A. - red] Kaplana został obalony już raz w sprawie Carroll v. Trump. Jesteśmy przekonani, że po rozpatrzeniu tej apelacji będzie dwukrotnie – przekazał w czwartek Tacopina. Odniósł się do próby Carroll wystąpienia przeciw Stanom Zjednoczonym, a nie Trumpowi we wcześniejszym procesie o zniesławienie z czasów prezydentury polityka.

Trump nawet po wyroku upierał się, że nie zna pisarki. Wielokrotnie obrzucał ja obelgami, również w nagranym w październiku przesłuchaniu, które odtworzono podczas procesu. Niektóre z tych wypowiedzi powtórzył… w środę na antenie CNN. Nazwał Carroll „popaprańcem”, twierdząc, że jej zarzuty to „zmyślona historia” „fabrykacja” i „kłamstwo”. „New York Times” doniósł, że pisarka… rozważa wniesienie kolejnego pozwu za te słowa. - To jest po prostu głupie. To jest po prostu obrzydliwe, podłe, obrzydliwe. To rani ludzi - powiedziała cytowana przez dziennik Carroll, dodając, że bywała „obrażana przez lepszych ludzi".