Nagła śmierć polskiego muzyka. Umarł w USA, ciało chcą przewieźć do Krakowa

2020-02-22 3:27 FD
Znicz - zdj. poglądowe
Autor: pixabay.com

Polonia opłakuje Szymona Rapacza (49 l.), byłego basistę zespołu Mahavtar. Jego ciało znaleziono 9 lutego w mieszkaniu na Manhattanie. Przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana. Przyjaciele i rodzina muzyka próbują zebrać pieniądze na sprowadzenie urny z jego prochami do rodzinnego Krakowa.

Szymon Rapacz spędził w Stanach praktycznie całe swoje dorosłe życie. Był basistą znanej nowojorskiej formacji metalowej Mahavatar, z którą m.in. wspierał nowojorski sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – Szymon miał niesamowita energię do życia. Był niezwykle utalentowanym muzykiem, jego śmierć to wielka strata dla nas wszystkich – powiedziała nam Lizza Hosford, wokalistka zespołu Mahavatar. Nowojorscy przyjaciele i znajomi artysty organizują zbiórkę funduszy, które pozwolą na pokrycie kosztów kremacji, uroczystości pogrzebowej w NYC, transportu urny z prochami do Polski i kosztów administracyjnych. Można ją wesprzeć na portalu www.gofundme.com pod hasłem „Help Szymon to return to Poland”. – Dziękuję wszystkim osobom, które wspierają powrót prochów Szymona do Polski. Razem z mężem i mamą jesteśmy tym bardzo wzruszeni – powiedziała nam siostra zmarłego Agnieszka, która tak jak ich mama mieszka w Krakowie. Urna z prochami Szymona zostanie wystawiona w Arthur’s Funeral Home przy 207 Nassau Ave na Greenpoincie 29 lutego, w godz. 2-6 pm. Następnie już w Polsce zostaną złożone na cmentarzu Podgórskim w Krakowie.

Najnowsze