Miliard za tragedię na Bronksie

2022-01-14 13:58

Do sądu stanowego na Bronksie trafił pierwszy pozew o odszkodowanie za tragiczny pożar, w którym śmierć poniosło 17 osób. Dwójka lokatorów zarzuca w nim zarządcy budynku zaniedbania i domaga się odszkodowania w wysokości miliarda dolarów. To niejedyne następstwo. New Jersey zwiększa po tragedii liczbę kontroli przeciwpożarowych.

Zaniedbanie kwestii zabezpieczeń przeciwpożarowych to podstawowe zarzuty, jakie znalazły się w pierwszym pozwie w sprawie pożaru na Bronksie, w którym śmierć poniosło 17 osób. Pozew złożyło w sądzie stanowym małżeństwo, które mieszkało w budynku. Zmarli to znani im sąsiedzi, w większości przybyli do NYC z Gambii, z których najmłodsza miała zaledwie 2 lata. Skarżący domagają się od grupy właścicielskiej Bronx Park Phase III Preservation LLC odszkodowania w wysokości minimum 1 miliarda dolarów. Ale pieniędzy nie chcą tylko dla siebie. Mają nadzieję, że pozew uzyska status pozwu zbiorowego i obejmie wszystkich mieszkańców 19-piętrowego bloku.

Argumentów do walki, wśród których wymienione są zepsuty alarm przeciwpożarowy włączający się bez powodu oraz brak systemu zraszaczy, dostarczyły lokatorom również opinie straży pożarnej. Jak podała FDNY drzwi przeciwpożarowe, które powinny się samoczynnie zamykać, były niesprawne. Sam ogień nie rozprzestrzenił się po budynku. Biuro nowojorskiego lekarza sądowego ustaliło, że wszystkie ofiary zmarły w wyniku uduszenia ciężkim dymem, który błyskawicznie wypełnił klatkę schodową i korytarze. Pożar wybuchł w mieszkaniu na trzecim piętrze wiecznie niedogrzanego budynku, gdzie pracował niesprawny grzejnik elektryczny.

Pozwana grupa właścicielska wydała oświadczenie w sprawie pozwu. - Jesteśmy zdruzgotani tą straszną tragedią i w pełni współpracujemy ze Strażą Pożarną i innymi agencjami, podczas ich śledztwa - napisano w dokumencie.

Pożar z tak wielką liczbą ofiar wstrząsnął nie tylko nowojorczykami. Władze Paterson, NJ, zapowiedziały wzmożone kontrole przeciwpożarowe wielopiętrowych budynków mieszkalnych na swoim terenie. - Skoncentrujemy się na zabezpieczeniach, takich jak samozamykające się drzwi, ale też na edukacji w zakresie używania grzejników - powiedział w rozmowie ze stacją WABC Brian McDermott (49 l.), komendant straży pożarnej w Paterson.

Jak tłumaczą strażacy, takie drzwi zamykają się automatycznie, gdy włączy się alarm przeciwpożarowy i odcinają dostęp dymu utrudniając też rozprzestrzenianie się ognia. Gdyby zadziałały w bloku na Bronksie, być może tragedii dało by się uniknąć.