Ludzie wykupują broń! Nowe skutki pandemii

2020-03-21 8:00 zw
 Jest druga ofiara śmiertelna koronawirusa na Podkarpaciu. Miała 27 lat!
Autor: Pixabay

Puste sklepowe półki tylko w supermarketach? Niekoniecznie! Szokujące informacje od sprzedawców wskazują na zwiększony popyt na… broń i amunicję. Czyżby Amerykanie przygotowywali się nie tylko na narodową kwarantannę, ale i na wojnę?

Ludzie wykupujący całe dostawy papieru toaletowego, konserw i makaronów to widok, który od co najmniej tygodnia nie dziwi już nikogo na świecie, podobnie jak puste półki w supermarketach. Czy w sytuacji zagrożenia pandemią koronawirusa coś jeszcze poza żywnością czy środkami ochrony i higieny sprzedaje się jak świeże bułeczki? Tak – jest to broń i amunicja! Jak podaje AP, niektóre amerykańskie sklepy musiały już nawet zacząć racjonować towary po tym, jak dozbrajający się klienci gremialnie ruszyli na zakupy. - To prawdziwe szaleństwo – mówi właściciel sklepu w stanie Georgia cytowany przez agencję AP.

Jak dodaje, zakupy robią nie tylko starzy wyjadacze, ale też osoby, które nigdy wcześniej nie miały własnej broni. Czy to obawa przed całkowitym wymknięciem się sytuacji w kraju spod kontroli, a może przed czymś jeszcze? Wszystko wskazuje na to, że ludzie mogą obawiać się nie tyle tego, ze życie zacznie przypominać film „Mad Max”, co nowych ograniczeń prawnych związanych z kupowaniem czy posiadaniem broni, jakie w związku z napiętą sytuacją mogą chcieć wprowadzić władze stanowe. Dotychczas co prawda nic nie słychać o tym, by takie przepisy miały zostać wprowadzone, ale niejeden Amerykanin zaczął dmuchać na zimne i gromadzić nie tylko papier toaletowy.

Koronawirus Raport

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze