Krwawa jatka w „eFce”

2018-09-28 8:00 Sal

Znów polała się krew w nowojorskim metrze. Mężczyzna próbujący przerwać agresywną kłótnię w wagonie metra F sam stał się ofiarą. Został dźgnięty kilka razy nożem.

Wszystko działo się w środę około 5 pm. Jak podaje policja, wszystko zaczęło się od kłótni kobiety i mężczyzny w pociągu metra F jadącym w kierunku północnym. 40-letni pasażer widząc szarpaninę, postanowił rozdzielić awanturników. Wtedy, gdy metro akurat zatrzymało się na stacji 75th Avenue Station w Forest Hills na Queensie, agresywny mężczyzna wyciągnął nóż i go zaatakował. Zadał mu cios w klatkę piersiową i nogę. Ranny zdołał wyjść z wagonu i wszedł po schodach, by wydostać się na zewnątrz. Tam stracił przytomność. Ratownicy zabrali go do Jamaica Hospital. Jego stan jest poważny, ale przeżyje. – Czegoś takiego można by się spodziewać nad ranem albo późną nocą, a tu taki atak w godzinach szczytu. Bez dwóch zdań w metrze robi się coraz niebezpieczniej – mówił jeden z pasażerów i świadków zajścia. Napastnik, który uciekł najprawdopodobniej jest bezdomnym. Szuka go policja.

Najnowsze