Krwawa interwencja w Teksasie. Dwóch policjantów nie żyje

2020-07-13 1:23 Magdalena Odziemczyk

Trzy ofiary wezwania do awantury domowej w Teksasie. Uzbrojony 23-latek zastrzelił dwóch policjantów, którzy zapukali do jego drzwi. Gdy na miejsce dotarły posiłki, zabił również siebie.

Do tragicznej interwencji doszło w sobotę po południu w McAllen. Funkcjonariusze Edelmiro Garza (45 l.) i Ismael Chavez (39 l.) przyjechali na miejsce wezwania, gdzie miało dojść do przemocy domowej. Po rozmowie z osobami, które prosiły o pomoc, poszli do domu Audona Ignacio Camarillo (23 l.). Ten otworzył drzwi i nie zamierzając wdawać się w rozmowę, wyciągnął broń i strzelił.

Chwilę później, słysząc policyjne syreny, 23-latek schował się za samochodem. Mundurowi nie zdążyli nawet podjąć próby aresztowania, bo kilka minut później mężczyzna strzelił sobie w głowę. Jak się okazało, był dobrze znany organom ścigania, m.in. ze zgłoszonej miesiąc wcześniej napaści.

W sobotni wieczór lokalni policjanci upamiętnili zabitych kolegów, podążając za karetką z ich ciałami kawalkadą aut do siedziby koronera hrabstwa Hidalgo. – Oni tylko wykonywali swoją pracę – skomentował szef policji w McAllen Victor Rodriguez.