Prokurator zadziwiła nowojorczyków. Chce, by policja odpuściła piratom

Epidemia koronawirusa wywróciła życie do góry nogami. Choć wydawało się, że nowojorczyków nic już nie zaskoczy, właśnie zrobiła to nowojorska prokurator generalna. Letitia James (62 l.) poleciła policji, by zrezygnowała z zatrzymywania na ulicach kierowców naruszających przepisy drogowe. Ma to pomóc w zapobieganiu prowadzącym do rozlewu krwi interwencjom. Rekomendacja wprawiła w osłupienie nie tylko policjantów, ale też wielu polityków i aktywistów.

Prokurator generalna NY Letitia James (62 l.) pełni funkcję specjalnego prokuratora wyznaczonego do zbadania brutalnych policyjnych interwencji zakończonych śmiercią. W piątek poinformowała, że nie wystąpi z oskarżeniem wobec sierżanta Jonathana Rivery, który w październiku 2019 r. zastrzelił na Bronksie zatrzymanego za brak zapiętych pasów kierowcę Allana Feliza (31 l.). Mężczyzna okazał policjantowi dokumenty swojego brata, a potem próbował wsiąść do auta i odjechać. Prokurator ogłosiła, że nie ma podstaw do ścigania policjanta, poradziła jednak władzom NYPD zmianę polityki.

Letitia James zaleciła, by policja zrezygnowała z prowadzenia takich zatrzymań, by uniknąć ryzyka niepotrzebnej przemocy, a nawet śmierci. – Ogromna większość zatrzymań w ruchu drogowym, również i to, nie dotyczy przestępczej działalności, ale zaangażowanie policji w takich sytuacja może skutkować brutalnymi starciami – stwierdziła. Jej apel wywołał lawinę oburzenia, m.in. ze strony Stowarzyszenia Detektywów. – Kolejne szaleństwo z Albany. Prokurator generalny i inni wybrani urzędnicy powinni zachęcać wszystkich nowojorczyków do respektowania tworzonych przez nich praw, a nie próbować wymyślać, jak je ominąć. Zmierzamy w stronę dalszej katastrofy!!! – skomentowało na Twitterze, w czym wtórowali mu również niektórzy nowojorscy radni i członkowie stanowej legislatury.