Bez wsparcia stanu pracę straci 22 tys. pracowników miejskich. Burmistrz błaga o pomoc

2020-08-14 19:56 Ryszard Parka

Masowe zwolnienia 22 000 pracowników miejskich od 1 października wydają się nieuchronne. Burmistrz Bill de Blasio (59 l.) chce prosić o pomoc stanową, bo na federalną nie ma co liczyć.

- Jedziemy do Albany, aby poprosić o odpowiednią długoterminową zdolność kredytową, która pozwoliłaby uniknąć zwolnień - zapowiedział de Blasio. - Jeżeli to się nie uda, będziemy nadal szukać każdego rozwiązania, wszelkich oszczędności. Ale jeżeli nie uda się i to, planujemy 22 000 zwolnień od 1 października - powiedział.

De Blasio zwrócił się do legislatury stanowej o pożyczkę, a do rządu federalnego o nowy pakiet stymulacyjny, który pomoże wyciągnąć miasto z finansowej ruiny, w jaką wpędziła je pandemia koronawirusa.

Ale stan nie zatwierdził jeszcze jego wniosku o pożyczkę, a miasto nadal czeka na federalne pieniądze stymulacyjne.

Na razie miasto współpracuje z niektórymi z największych związków zawodowych, aby spróbować znaleźć inne rodzaje oszczędności.

- Każda agencja miejska będzie musiała dokonać dalszych cięć, jeśli nie napłyną nowe pieniądze - powiedział de Blasio. - Każda agencja będzie musiała zaoszczędzić dużo pieniędzy i generalnie przyjmie to formę zwolnień - powiedział de Blasio.

Negocjacje w sprawie nowego pakietu stymulacyjnego utknęły w miejscu, ponieważ Demokraci i Republikanie nie osiągnęli jeszcze porozumienia w sprawie propozycji, którą wszyscy poprą.

Kongresman Max Rose (33 l), weteran wojskowy, który popierał zarówno ustawę CARES, jak i ustawę HEROS, wezwał polityków do działania i powiedział, że nie zaakceptuje umowy, która pozostawiłaby ratowników i nauczycieli w mieście bez pomocy.

- Rozmowy nic nie kosztują, gdyby ci politycy naprawdę dbali o nasze małe firmy, bezrobotnych i pracowników pierwszej linii, to by działali - stwierdził. - Od miesięcy walczę o przyjęcie ustawy i żądam, aby Senat uchwalił tę ustawę - dodał.

Najnowsze